Strona 1 z 2

Dzieci a lalki?

: 14 kwie 2012, 13:02
autor: Nanettcia
Nie wiem czy dobry dział, ale chyba tak. naszedł mnie pomysł założenia takiego wątku, bo przed chwilą musiałam pilnować kuzynki.
Cóż, wiadomo chyba o co chodzi już po tytule - co robicie gdy odwiedza was rodzinka z dziećmi, młodszymi lub starszymi? Ja chowam Nanettę jak się da - wiadomo co może się stać...

Re: Dzieci a lalki?

: 14 kwie 2012, 13:21
autor: BarbieDream
Tragedia!
Mam to nieszczęście, że razem z bratem jesteśmy najsztarszymi dziećmi w rodzinie i to dosłownie, bo każde z nas jest już pełnoletnie a minimalna różnica wieku z kuzynawmi wynosi 8 lat i więcej... I nie byliśmy też typowymi dzieciakami - wszystkie nasze zabawki zawsze były w idealnym stanie, nic nie psuliśmy itd. Czego niestety nie można powiedzieć o pozostałych dzieciakach z rodziny... I jeszcze dodatkowo na moje nieszczęście mamy same siostry cioteczne. :beczy: W moim małym pokoju nie ma możliwośći schowania tak wielkiej ilości lalek i przed każdym takim rodzinnym spotkaniem przeżywam dramat. Na początku pozwalałam bawić się tylko pojedynczymi lalkami, ale to oczywiście nigdy im nie nie wystarczało. Już parę lat u mnie w pokoju jest kategoryczny zakaz dotykania lalek - i o dziwo - słuchają się mne!!!!! :hura: A teraz fani Fashionistek - nie czytajcie tego :) Specjalnie dla sióstr mam 2 lalki, które zupełnie mnie nie obchodzą. Po zabraniu ciałek Fashionistkom zostały mi ich główki i stare ciałka TnT, takie od trupków (od których wykorzystałam głowy) - bez palców, z uszkodzonymi nogami itp. I z nich zrobiłam dwie lalki, którymi mogą się bawić - na szczęście nie zauważają ich niedoskonałości i cieszą się zabawą, a mi ulżyło :)

Re: Dzieci a lalki?

: 14 kwie 2012, 14:37
autor: Stary_Zgred
U mnie też służą do zabawy "trupki" niekolekcjonerskie :) No i dzieci odwiedzają mnie rzadko, więc problemu praktycznie nie ma. Mimo wszystko, na czas rzadkich wizyt "dzieciatych" krewnych chowam wszystkie cenne dla mnie okazy do pudeł aby nikogo nie skusiły!

Re: Dzieci a lalki?

: 14 kwie 2012, 16:02
autor: Fleur
U mnie już dawno żadnych dzieci nie było na szczęście, ale podstęp z zastępczymi lalkami zazwyczaj dobrze działa ;) jak dzieci mówią “chcę się bawić tą i tą lalką”, ja mówię “możesz się bawić tą i tą zamiast” i zazwyczaj się zgadzają. Dzieci to takie stworzenia ciekawe, lubią mieć wybór :D

Re: Dzieci a lalki?

: 14 kwie 2012, 16:11
autor: Mono
Mnie odwiedził w święta bratanek. Chłopiec nie ma nawet roku, ale jak widzi lalki, aż cały się trzęsie, żeby jakąś dostać! Najpierw pokazałam mu Sassy, był tak zafascynowany, że nawet nie śmiał jej wsadzić do buzi, co czyni zazwyczaj z każdym przedmiotem :D Wolałam jednak nie ryzykować zmoczenia głowy lalki śliną, więc wyszukałam mu trupka z połamaną szyją. Nie dał sobie jej zabrać do końca wizyty i zabrał do swojego domu. Serce mi się krajało, że ją zniszczy doszczętnie, ale wczoraj ja go odwiedziłam i ze zdziwieniem zauważyłam, że jest w takim samym stanie jak była u mnie :D Nawet dowiedziałam się, że mały uwielbia gadać do tej lalki :D

W rodzinie na szczęście nie mam takich małych dzieci, a jak już jakimś cudem jakieś w naszym domu się znajdą, to do mojego pokoju nie ma absolutnie wstępu. W ogóle nawet nikt z dorosłych gości tu nie śmie zaglądać :D

Re: Dzieci a lalki?

: 14 kwie 2012, 16:36
autor: dollbby
hehe dobry temat... ja dzieci w domu nie mam więc nie grozi moim lalkom większe nieszczęscie... ale czasem siostra mi lalki podkrada [ma 23lata] i mówi" no daaaj, chce poprzebierac", ja sie buntuję, bo jak widzę że ona je tak głaszcze i psuje im fryzury to mnie nerwy biora... jednak po chwili sie nudzi i zwraca lalkę ze zmierzwiona i uplaszczoną fryzurą...

Re: Dzieci a lalki?

: 14 kwie 2012, 18:59
autor: Ania_DollSecondHand
Jak dla mnie, to aktualny temat: prawdopodobnie za dwa tygodnie po raz pierwszy odwiedzi mnie moja 3 letnia siostrzenica. Mówię mojej mamie: "Oj, to muszę pochować lalki.", na co ona: "A ja już Oliwce powiedziałam, że ciocia ma tak duuużo lalek!" :D I co ja mam zrobić... Żadnych trupów na dzień dzisiejszy nie mam :D

Re: Dzieci a lalki?

: 14 kwie 2012, 19:04
autor: Magalita
Ja mam dwuletniego synka - i u mnie działa reguła lalek zastępczych - ale lubi oglądać nowe lalki i pozwalam mu - nawet bardzo ich nie molestuje. Najbardziej podobają mu się Keny - zawsze na nie mówi Tata :D Zawsze jak przychodzi paczka do mnie to mówi - lala lala. Wczoraj na poczcie odbierałam przesyłkę. I jak pani podała mu koperty mój mały M zawołał na całą pocztę - lala lala !! było wesoło :) a tak to zajmuje się czymś innym. Dzieki mojego rodzeństwa to głownie chłopcy jest jedna dziewczynka nie ma dwóch lat i spokojnie bawi się zastępczymi lalkami.

Re: Dzieci a lalki?

: 14 kwie 2012, 19:47
autor: nina85
Jak na razie nie mam zbyt wielu lalek i mogę je spokojnie schować ale kiedyś siostra z dziećmi przyjechała bez zapowiedzi... maluchy wpadły do pokoju a tam miałam porozkładane do zdjęć lalki porcelanowe- spokojnie wytłumaczyłam im, że to nie są lalki do zabawy, że nie wolno ich dotykać, jeśli chcą to mogą na nie popatrzeć ale tylko tyle. Szybko się znudziły i zajęły czymś innym ;)
Na szczęście moi siostrzeńcy są grzeczni i zazwyczaj się słuchają :)
Poza tym pokój mam zamykany na klucz i jakby co to nie byłoby mi głupio go zamknąć ;)

Re: Dzieci a lalki?

: 14 kwie 2012, 22:41
autor: MilenaKarolina
Ja mam 2,5 letniego synka. Lalki są w jego życiu od zawsze . Każda nową daję mu pooglądać i nie ma problemu, a są w zasięgu jego rączek. Do zdjęć najczęściej mi asystuje i podaje to co potrzebuję. Dzieci z rodziny wiedzą ,że lalek cioci nie wolno ruszać . a zastępcze świetnie działają, tym bardziej, że dostają do nich tnę ubranek.

Re: Dzieci a lalki?

: 18 kwie 2012, 09:23
autor: Lalette
Temat w sam raz dla mnie. Przez okres swiat mialam dwa lobuzy u siebie, brat cioteczny lat 4 i siostra cioteczna lat 8. Kuba lalki olewal, najprosciej mowiac. Bardziej interesowalo go poszukiwanie kota. Za to Ania sie w Pullipach zakochala. Niestety ona jest typem dziecka co o nic nie dba i nie potrafi sie delikatnie obchodzic z czymkolwiek. Przywiozla swoje lalki... gdy zobaczylam jak je przebiera, to wiedzialam ze musze witrynki pilnowac. xD
Porobilam jej troche zdjec z lalkami, wytlumaczylam ze to nie sa lalki do zabawy i ze ruszac ich nie mozna... ale pewnie by je ruszyla tak czy siak, gdyby sama zostala. Taki typ.

Re: Dzieci a lalki?

: 18 kwie 2012, 16:46
autor: Dark-Beauty
ja mam małą sąsiadeczkę na górze która rzadko ale przychodziła do mnie pobawić się z kotem i pooglądać filmy na komputerze.. ale odkąd mam lalki - 4 miesiące dokładnie,to się boję..i nie tego że je zniszczy, ale dlatego że ma 10 lat i jak dałam jej lalkę na mikołaja to powiedziała że już z nich wyrosła... O.O co to dziecko sobie o mnie pomyśli :facepalm: :pudło:

Re: Dzieci a lalki?

: 19 kwie 2012, 00:26
autor: marshalka
Moja córka ma 6 miesięcy i zaczęła się dość intensywnie interesować lalkami mamy. Gdy je przebieram lub ustawiam na pólce każdą po kolei muszę jej pokazać, ona ogląda i mi oddaje. Wygląda to przekomicznie, tak jakby chciała sprawdzić czy mama dobrze ubrała lalki i czy wszystko z nimi ok. :D No i zawsze gdy ją trzymam na rękach to patrzy na półki, gdzie stoją i się śmieje. :D

Re: Dzieci a lalki?

: 20 kwie 2012, 08:21
autor: Valhalla
Moja niespełna dwuletnia córka ma swoje lalki. Dałam jej dwa kloniki i dwie Baśki, na których mi mniej zależy. Od czasu do czasu daję jej też pobawić się jedną z moich lal, a ona jest wtedy zachwycona.
Na razie nie wykazuje zapędów niszczycielskich, co najwyżej fryzurę zmierzwi, do gryzienia kończyn i urywania głów jej nie ciągnie.
Reszta znajomych dzieci wie, że cioci lale można oglądać i dotykać, ale trzeba na nie uważać. I na razie katastrofy nie było :)

Re: Dzieci a lalki?

: 01 maja 2012, 10:52
autor: Violla Nask
u mnie fascynacja lalkami zaczęła się od fascynacji lalkami ujawnionej przez moją roczną córeczkę - na razie w domku mamy Igorka BFCink i BArbie-informatyczkę. Barbie jest typową lalą dla niuni- ona ja po prostu uwielbia - troszkę zesmuciłam, że lekko potargała jej włsoki - ale w końcu to jej lala - dostanie jescze jedna tylko dla siebie - choć nie wiem czy dobrze zrobiłam ,że ja kupiłam - to lalka flex and dance - cała sie wygina- jak dojdzie to pokaze - pozostałe lale już raczej będa siedziały sobie grzecznie na póleczkach i ewentualnie słuzyły do zabawy pod okiem mamy:) - ja nie jestem kolecjonerką pudełkową - moje lale staja się moim zyciem , więc planuję ich aktywny udział w naszej codzienności:)