astridnat pisze:Wybacz, ale nie wierzę, że przez dwa lata będziesz w stanie nielalkować;)
Nie pamiętam kiedy ostatnio zajmowałam się lalkami, więc nawet kilka lat jest zupełnie możliwe. Jedna przebierka, jedna scenka na rok i koniec. Nie mam na nie czasu. A jak mam czas bo nie mam pracy to mam depresję i też lalek nie tykam. Bez sensu, wiem.
elianka pisze:A może warto zawężyć kolekcję np do jednego moldu/serii/firmy?
No właśnie. Mogę spróbować z serią, np. zostawić tylko Fashion Fever i Basics. Ale *#%&$ każda lalka jest inna! Co do firmy to i tak mam praktycznie tylko i wyłącznie Mattel + parę Steffi. Co do moldu to nie wyobrażam sobie zostawienia np. tylko Mackie, albo tylko Kaylei. Nuda. Przez to, że najbardziej lubię mini świat w skali 1:6 to różnorodność jest dla mnie bardzo ważna. Po ulicy nie mogą chodzić tak samo wyglądające lalki
Mono pisze:sprzedaj te, do których masz najmniej uczuć. Te, których sprzedaży nie będziesz żałować.
No właśnie takie już wyszły. Sprzedałam te, które przestały mi się podobać lub były kupowane dla ubranek. Te które był zbyt podobne lub miał BHS. Klony i część trupków porozdawałam. Teraz zostały mi tylko te lalki, które naprawdę mi się podobają, nie wiem co tu jeszcze przesiać... Chyba nikt tu nie miałby problemu ze stworzeniem wishlisty z setek lalek?

OK, nie każdy jest tak szalony...
Jeszcze gwoli wyjaśnienia bo jakoś większość porusza aspekt finansowy - ja wydaje więcej na papier toaletowy niż na lalki, bardzo rzadko coś teraz kupuję. Owszem, sprzedaż lalek przyniosła by trochę grosza, ale jeśli nie mam pieniędzy to po prostu ich nie wydaję. Nie zadłużam się z powodu lalek i nie głoduję
I jeszcze to co już pisałam - może to brzmi strasznie te 450 lalek, ale to akcesoria zajmują najwięcej miejsca. A zbieram lalki przez to, że lubię lalkowe scenki, świat w 1:6. Więc nawet jak zostawię sobie 50 lalek to nadal jestem zagracona. Dlatego...
Mono pisze:Rozważasz pozbycie się całości kolekcji? Po 12 latach zbierania?

Wydaje mi się, że to jest jedyne sensowne wyjście. Nie będzie mnie ciągnąć do dokupywania, albo wręcz odkupywania tego co poszło w świat. Odzyskam przestrzeń, nawet na dysku będzie luźniej (jak wywalać to wszystko).
Czy będę tego żałować? Pewnie tak, zresztą chyba widać że nie chcę pozbywać się lalek, nawet pisząc o tym mam problemy z selekcją tego co bym chciała zatrzymać. Będzie mi strasznie smutno, ale chyba nie ma innej opcji. Rozwiązanie połowiczne może być niewystarczające.
Kojarzę tylko jeden przypadek babki zagramanicznej, która pozbyła się całej kolekcji lalek, ale przez to też nie bywa już na forach i nie mogę jej zapytać jak jej się to udało, czy żałowała czy wręcz przeciwnie.
Tu zresztą też lalki się zbiera a nie ich pozbywa więc jeśli nie rozumiecie mojego dylematu to wszystko w porządku

Myślę, że Mono mnie rozumie, ale i tak podziwiam cię, że jakoś trwasz. Ja się obawiam, że nic z tego nie wyjdzie i dlatego lepiej pozbyć się wszystkiego

A to poważna sprawa.