Jak pisałam, meble w wiekszości są mojej produkcji. A tu jeszcze sklepik-pracownia krawiecka.

Dawniej Maggie miała sklep spożywczy, ale jej sie znudził. Marudziła, ze ma zbyt mało czasu dla rodziny. Wiadomo, spożywczak czynny od rana do nocy, świątek, piątek i niedzielę. Teraz pracownia czynna od 8 do 16, od poniedziałku do piatku i już. Jest czas na gości i ploteczki. A i tak Maggie wyręcza się kim może. Na zdjęciu Mary, angielska plastikowa laleczka z lat pięćdziesiatych.
