Dwa urokliwe kloniki - identyfikacja, jak z nimi postapić
: 22 sie 2016, 13:28
Rozpoczynam nowy wątek, bo nie wiem, gdzie to może pasować - do identyfikacji lalek niekoniecznie, bo nie tylko tego dotyczy mój "problem".
Gdy byłam nad morzem, udało mi się kupić za półdarmo dwa dobrej jakości kloniki, które w sklepie stały przez około 10-15 lat i właścicielka chciała się ich koniecznie pozbyć (choć zasugerowałam jej, że powinna wystawić na allegro
). Zrobiło mi się ich szkoda i wzięłam obie - są bardzo dobrej jakości, bo przez tak długi czas stania w sklepie nie przebarwiły się (było kilka innych starych lalek, które mocno nadszarpnął czas), mają dobrze uszyte ciuszki i ładne buzie. Niestety, pomimo tego, że obie są w pudełkach, nie ma żadnej informacji o tym kto je wyprodukował.
Blondynka ma ciałko identyczne jak starsze, artykułowane Steffi Love, co umiem poznać bez rozbierania jej, bo miałam taką lalkę w dzieciństwie. Ma buzię Betty Teen. Pisałam o lalce w innym temacie już. Na pewno też została wyprodukowana po 2001 roku (na naklejce jest wspomniane rozporządzenie z 2001). Szatynka zdaje się mieć ciałko takie samo jak starsze Barbie (tnt) oraz mold Mackie (lub jego modyfikację), ma nawet wyjmowany pierścionek i kolczyki!
I tutaj trochę zaczyna się problem - choć laleczek zrobiło mi się szkoda i uważam, że są bardzo ładne, ja takich nie zbieram i chciałabym je sprzedać np. komuś z forum. Osobie, która jest nimi zainteresowana, pasują jej do kolekcji...
Czy powinnam je wyjąć z pudełka i sprawdzić czy nie mają jakichś oznaczeń na ciałku/głowie dla dalszej identyfikacji (po czym mogę je włożyć z powrotem)? Czy to by obniżyło ich wartość dla nabywcy? Mogłoby się wyjaśnić np. czy szatynka nie ma prawdziwego ciałka Barbie, odpadu z fabryki... Ponadto tuba, w której znajduje się blondynka jest w opłakanym stanie, pożółkła i popękana. Lalce powinno się też wymienić gumki we włosach, które stwardniały i popękały ze starości. A do stojaka jest przyklejona taśmą klejącą, która może niszczy jej rajstopy (śliczne rajstopy).
Może powinnam o nie trochę zadbać (wymienić gumki, pozbyć się taśmy, nieco umyć) oraz wyjąć z pudełka (wyrzucić plastikową część tuby u blondi?), sprawdzić oznaczenia itd. przed sprzedażą i ponownym wsadzeniem do pudełka? Czy to by była profanacja z punktu widzenia kolekcjonera?
Folder ze zdjęciami (kilknąć na miniaturkę, by powiększyć wybraną fotkę):
http://sta.sh/224qcpdaxfcp?edit=1
Są tu zbliżenia na wszystkie naklejki i informacje na pudełkach, twarze (przez plastik) oraz opisane szczegóły (gumki we włosach, stojak i taśma klejąca, pierścionek, kolczyki).
Gdy byłam nad morzem, udało mi się kupić za półdarmo dwa dobrej jakości kloniki, które w sklepie stały przez około 10-15 lat i właścicielka chciała się ich koniecznie pozbyć (choć zasugerowałam jej, że powinna wystawić na allegro
Blondynka ma ciałko identyczne jak starsze, artykułowane Steffi Love, co umiem poznać bez rozbierania jej, bo miałam taką lalkę w dzieciństwie. Ma buzię Betty Teen. Pisałam o lalce w innym temacie już. Na pewno też została wyprodukowana po 2001 roku (na naklejce jest wspomniane rozporządzenie z 2001). Szatynka zdaje się mieć ciałko takie samo jak starsze Barbie (tnt) oraz mold Mackie (lub jego modyfikację), ma nawet wyjmowany pierścionek i kolczyki!
I tutaj trochę zaczyna się problem - choć laleczek zrobiło mi się szkoda i uważam, że są bardzo ładne, ja takich nie zbieram i chciałabym je sprzedać np. komuś z forum. Osobie, która jest nimi zainteresowana, pasują jej do kolekcji...
Czy powinnam je wyjąć z pudełka i sprawdzić czy nie mają jakichś oznaczeń na ciałku/głowie dla dalszej identyfikacji (po czym mogę je włożyć z powrotem)? Czy to by obniżyło ich wartość dla nabywcy? Mogłoby się wyjaśnić np. czy szatynka nie ma prawdziwego ciałka Barbie, odpadu z fabryki... Ponadto tuba, w której znajduje się blondynka jest w opłakanym stanie, pożółkła i popękana. Lalce powinno się też wymienić gumki we włosach, które stwardniały i popękały ze starości. A do stojaka jest przyklejona taśmą klejącą, która może niszczy jej rajstopy (śliczne rajstopy).
Może powinnam o nie trochę zadbać (wymienić gumki, pozbyć się taśmy, nieco umyć) oraz wyjąć z pudełka (wyrzucić plastikową część tuby u blondi?), sprawdzić oznaczenia itd. przed sprzedażą i ponownym wsadzeniem do pudełka? Czy to by była profanacja z punktu widzenia kolekcjonera?
Folder ze zdjęciami (kilknąć na miniaturkę, by powiększyć wybraną fotkę):
http://sta.sh/224qcpdaxfcp?edit=1
Są tu zbliżenia na wszystkie naklejki i informacje na pudełkach, twarze (przez plastik) oraz opisane szczegóły (gumki we włosach, stojak i taśma klejąca, pierścionek, kolczyki).