Najlepsze zdjęcia lądują na: http://www.hello-heydi.deviantart.com w galerii dolls ( jakby ktoś się nie domyślił
Dextellowe paskudztwa
- dextella
- Posty: 403
- Rejestracja: 28 sty 2012, 00:34
- Kontakt:
Dextellowe paskudztwa
Jeśli chodzi o zdjęcia moich lalek znajdują się one głownie na moim pingerku: http://dextella.pinger.pl
Najlepsze zdjęcia lądują na: http://www.hello-heydi.deviantart.com w galerii dolls ( jakby ktoś się nie domyślił
)
Najlepsze zdjęcia lądują na: http://www.hello-heydi.deviantart.com w galerii dolls ( jakby ktoś się nie domyślił
- Mono
- Posty: 1954
- Rejestracja: 27 gru 2011, 15:43
- Kontakt:
Re: Dextellowe paskudztwa
Ja mam tylko jedno pytanie: Dlaczego akurat Heydrich?
- dextella
- Posty: 403
- Rejestracja: 28 sty 2012, 00:34
- Kontakt:
Re: Dextellowe paskudztwa
O rany to jest historia bardzo skomplikowana i długa. Jak znowu będzie wall of text to wybaczcie.
Na Heydricha natrafiłam około 2,5 roku temu podczas kłótni z przyjacielem. Kupilam sobie lolicią kieckę, trochę przypominającą dirndl i kumpel stwierdził, że wygladam w niej jak Himmler (tak, też mam cofniętą żuchwę i nos jak ryjówka). Na co ja wielce obrażona postanowiłam mu się ogryźć i planowałam znaleźć kogoś kto by go przypominał. Nikogo się nie znalazło, ale wyszukując nazistów o takich zainteresowaniach jak mój przyjaciel (skrzypce i szermierka) trafiłam na Heydricha.
Na drugi dzień pech, czy szczęście, kto wie, zechciał że natknęłam się w antykwariacie na jego biografię. No i plum. Odraza, niechęć, współczucie, nieokreślony stan umysłu, chciałam wiedzieć o Heydrichu wszystko, a najbardziej co on sobie myślał. Podążałam za jego traumami, badałam dualizm i tak mijały miesiące i tak już został sobie.
Straszliwa i fascynująca zarazem postać, bardzo niepokojąco wpływająca na światopogląd.
Na Heydricha natrafiłam około 2,5 roku temu podczas kłótni z przyjacielem. Kupilam sobie lolicią kieckę, trochę przypominającą dirndl i kumpel stwierdził, że wygladam w niej jak Himmler (tak, też mam cofniętą żuchwę i nos jak ryjówka). Na co ja wielce obrażona postanowiłam mu się ogryźć i planowałam znaleźć kogoś kto by go przypominał. Nikogo się nie znalazło, ale wyszukując nazistów o takich zainteresowaniach jak mój przyjaciel (skrzypce i szermierka) trafiłam na Heydricha.
Na drugi dzień pech, czy szczęście, kto wie, zechciał że natknęłam się w antykwariacie na jego biografię. No i plum. Odraza, niechęć, współczucie, nieokreślony stan umysłu, chciałam wiedzieć o Heydrichu wszystko, a najbardziej co on sobie myślał. Podążałam za jego traumami, badałam dualizm i tak mijały miesiące i tak już został sobie.
Straszliwa i fascynująca zarazem postać, bardzo niepokojąco wpływająca na światopogląd.
- Mono
- Posty: 1954
- Rejestracja: 27 gru 2011, 15:43
- Kontakt:
Re: Dextellowe paskudztwa
No właśnie, straszliwa. We mnie na razie, po pobieżnym przeczytaniu zlepka info na wikipedii, to on budzi takie emocje jak u Twojej babci 
- privace
- Posty: 2499
- Rejestracja: 27 gru 2011, 12:23
- Kontakt:
Re: Dextellowe paskudztwa
Postać, jak to inne historyczne osobowości nie budzi we mnie większych emocji. A lalek... o raju, jest niesamowity 
- Stary_Zgred
- Posty: 2607
- Rejestracja: 29 gru 2011, 12:58
- Kontakt:
Re: Dextellowe paskudztwa
To chyba figurka od "hot toys"? Ta firma fuszerki nie robi. Wszystkie figurki są wspaniałe i dopieszczone. Zazdroszczę takiego wspaniałego egzemplarza, choć z niego nazista.

- dextella
- Posty: 403
- Rejestracja: 28 sty 2012, 00:34
- Kontakt:
Re: Dextellowe paskudztwa
Reinhard jest z 3R, a Jochen z Soldier Story. Obie sobie chwalę
Chociaż Reini wg mnie wypada nieco lepiej (ręce Jochena pracują trochę jak zegarek XD wydają takie odgłosy jak zębatki
).
Oj na wikipedii to jest mało, mało, mało i jeszcze raz mało, fakt, że mi zawsze jest mało, ale już lepiej prezentuje się angielska wersja. Jakby ktoś chciał się serio wgłębić w jego postać to polecam G. Deschner "Reinhard Heydrich namiestnik władzy totalitarnej", pozostałe książki w języku polskim są nie do czytania a stek bzdur potrafi przywalić, smutne bo jest parę fajnych pozycji, które są warte tłumaczenia a nikt się za nie nie wejdzie....
(Please stop me...)
Oj na wikipedii to jest mało, mało, mało i jeszcze raz mało, fakt, że mi zawsze jest mało, ale już lepiej prezentuje się angielska wersja. Jakby ktoś chciał się serio wgłębić w jego postać to polecam G. Deschner "Reinhard Heydrich namiestnik władzy totalitarnej", pozostałe książki w języku polskim są nie do czytania a stek bzdur potrafi przywalić, smutne bo jest parę fajnych pozycji, które są warte tłumaczenia a nikt się za nie nie wejdzie....
(Please stop me...)
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
