Podczas dzisiejszych przegrzebek bazarowych wskoczyła mi do torby lalka Sandy. Wiem, że nie jestem osamotniona w sympatii dla tych brzydul, więc zachciało mi się założyć im przytulny kącik na forum
Sandy są dość tajemnicze - nie wiem czy to klony czy pełnoprawne gatunkowo lalki i jaka firma je produkowała. Nigdy nie miałam w ręku zapudełkowanej wersji. Sandy wyróżniały się na tle innych lalek mocnym makijażem i sympatycznymi buźkami z dołeczkiem w brodzie. Jakościowo były średnie - miały zginalne nóżki i ciekawie zaprojektowane, "miękkie" ręce oraz koszmarne włosy, które kompletnie nie nadawały się do czesania.
Sandy produkowała firma o śmiesznej nazwie Sum Sum. Stąd ich sygnatury SS.
Były też takie bez ostrego makijażu i bez cieni na powiekach oraz bez tych tych złotek we włosach.
Ja osobiście uwielbiam Sandy, każdą. Tak jak Sandy's Sister.
Nie a dla mnie znaczenia jaki mają malunek oczu czy co mają we włosach. ich giętkie łapki są fajne. Fajne tak samo są też Sandy z normalnymi rączkami i tak samo wydmuszki, ale takich niestety nie mam ;-(
A włosy... Fakt troszkę sztywne, ale po SPA są ok.