REBORN

Miejsce dla lalek, które nie mają oddzielnego działu.
Awatar użytkownika
Madelaine
Posty: 556
Rejestracja: 23 cze 2012, 20:03
Lokalizacja: Olsztyn i okolice
Kontakt:

Re: REBORN

Post autor: Madelaine »

Granica między stukniętym a normalnym jest cienka i czasami trudno ją zauważyć ;)
Nie widziałam żadnej takiej lalki na żywo i chyba nie chcę. Są dla mnie przerażające przez swoje podobieństwo do człowieka, są też z tego samego powodu zaprzeczeniem sensu lalki.

Co nie przeszkadza mi w podziwianiu talentu ludzi, którzy reborny tworzą.
Czasem się leci ładnie, czasem się na dupę spadnie
---
http://drugiezyciemad.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Lukrecja
Posty: 593
Rejestracja: 06 mar 2013, 11:24
Kontakt:

Re: REBORN

Post autor: Lukrecja »

basiulka34 napisał(a):kolekcjonerki oczekujące na lalke przygotowują się na jej przyjecie tak jakby miały ja urodzić. kupuja ubranka, lozeczka, kocyki, wózeczki itd. niektóre nawet kupuja specjalna atrape brzucha ciążowego która mocuja na swoim brzuchu i nosza pod ubraniem dzień w dzień do momentu nadejścia lalki. co o tym myślicie?

Mnie tylko zastanawia jedna rzecz. Czy w granicach szeroko pojętego zdrowia psychicznego mieści się noszenie atrapy brzucha ciążowego
w oczekiwaniu na ...lalkę? :mysli:

Truskafka
Posty: 17
Rejestracja: 13 paź 2013, 15:06
Kontakt:

Re: REBORN

Post autor: Truskafka »

Madelaine pisze:Granica między stukniętym a normalnym jest cienka i czasami trudno ją zauważyć ;)
Nie widziałam żadnej takiej lalki na żywo i chyba nie chcę. Są dla mnie przerażające przez swoje podobieństwo do człowieka, są też z tego samego powodu zaprzeczeniem sensu lalki.

Co nie przeszkadza mi w podziwianiu talentu ludzi, którzy reborny tworzą.

Zgadzam się w 100% z Madelaine :D Chociaż chciałabym ją zobaczyć na żywo, ale posiadać stanowczo nie! Są bardzo podobne do niemowalków i taka "zabawa" nimi może przerodzić się w ogromną obsesję :(

Awatar użytkownika
Ania_DollSecondHand
Posty: 1398
Rejestracja: 14 sty 2012, 22:48
Kontakt:

Re: REBORN

Post autor: Ania_DollSecondHand »

We mnie reborny zawsze budziły sprzeczne odczucia. Atrapa brzucha ciążowego to faktycznie dla mnie spora przesada, ale kupowanie takiemu rebornowi łóżeczek, kocyków czy wózeczków jest chyba analogiczne do kupowania Barbie ciuszków, bucików, tworzenia domku dla niej, no i nadawaniu jej zdolności do odczuwania :]

Awatar użytkownika
Lukrecja
Posty: 593
Rejestracja: 06 mar 2013, 11:24
Kontakt:

Re: REBORN

Post autor: Lukrecja »

Ania_DollSecondHand pisze:(...), ale kupowanie takiemu rebornowi łóżeczek, kocyków czy wózeczków jest chyba analogiczne do kupowania Barbie ciuszków, bucików, tworzenia domku dla niej, no i nadawaniu jej zdolności do odczuwania :]
Kupowanie tak, ale analogiczne do wożenia w wózku Reborna po ulicy byłoby chyba ciągnięcie za sobą (np. na sznurku) Barbie w jej różowym samochodziku :rotfl:

Awatar użytkownika
Only NM
Posty: 1254
Rejestracja: 16 sty 2012, 15:30
Kontakt:

Re: REBORN

Post autor: Only NM »

Długo się zastanawiałam czy nie założyć tematu o rebornach, ale sama żadnego nie posiadam, i oprócz wiedzy, że różni artyści je malują, i można sobie wybrać miękki lub twardy korpus to nic o nich nie wiem.
Historie słyszałam różne, ale wiem, że o kolekcjonerach lalek rozsiewa się różne plotki, i różni ludzie przyczepiają nam stereotypy.
Życie, to nie jest sport dla widzów!
- Dzwonnik z Notre Dame

Jeśli chcesz mnie odwiedzić kliknij TUTAJ

Awatar użytkownika
rozella
Posty: 79
Rejestracja: 03 sty 2012, 10:45
Kontakt:

Re: REBORN

Post autor: rozella »

Reborny traktowane jako swoiste dzieła sztuki, są jak najbardziej ciekawymi lalkami. Ciekawymi od strony wykonania. Moja lalkowa przyjaciółka ma ich 2 szt, chłopca i dziewczynkę. Do złudzenia przypominają niemowlaki takie 2 miesięczne. Na jednym ze Zjazdów Forum DP omal nie dostałam zawału jak zobaczyłam porzucone na krześle niemowlę :rotfl: po chwili /długiej/ zorientowałam się, że to lalka.
Reborny w rękach kobiet, które utraciły swoje dziecko, to już inna sprawa. Nie raz można oglądac filmy na których są przedstawione takie kobiety. Są też takie, które niekoniecznie utraciły dziecko, ale na przykład pragnęły go i to się nie spełniło. No i bawią się ku zgrozie otoczenia. Tylko, czy to jest również coś złego ?? coraz trudniej wypowiedziec mi się jednoznacznie w tym temacie.
Ja sama jestem dziwaczką dla swojej rodziny i znajomych, zbierając lalki, ubranka i buciki dla nich. Pewnie też sądzą , że jestem nieco :hyhy:

Awatar użytkownika
basiulka34
Posty: 18
Rejestracja: 16 paź 2013, 21:27
Kontakt:

Re: REBORN

Post autor: basiulka34 »

właśnie, przebieranie lalki barbie przez dorosłego kolekcjonera jest ok ale przebieranie reborna to już zgroza:P

Awatar użytkownika
Mad-Telepath
Posty: 755
Rejestracja: 22 sie 2012, 17:15
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: REBORN

Post autor: Mad-Telepath »

Sądzę, że w jednym i drugim przypadku granica przebiega w miejscu, w którym przestajemy to traktować jak dobrą zabawę.
Kłopot z myśleniem polega na tym, że kiedy już się zacznie, niełatwo przestać.
Terry Pratchett

Moi chłopcy: http://madtelepath.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Lukrecja
Posty: 593
Rejestracja: 06 mar 2013, 11:24
Kontakt:

Re: REBORN

Post autor: Lukrecja »

basiulka34 pisze:właśnie, przebieranie lalki barbie przez dorosłego kolekcjonera jest ok ale przebieranie reborna to już zgroza:P
Chyba jednak nie tylko o przebieraniu tu rozmawiamy? I nie, nie jest to zgroza ani w jednym, ani w drugim przypadku, dopóki Reborn jest traktowany przez kolekcjonera tak samo jak np. Barbie, czyli jak lalka. Lalki można kochać, ona właśnie po to są, można się nimi bawić do późnej starości, przebierać, robić im zdjęcia, można do nich mówić, głaskać je i przytulać, można się nimi cieszyć każdy na swój sposób, ale one nigdy nie zastąpią żywej istoty.
Basiulka nigdzie nie napisałam, że to co robisz jest zgrozą, ani też, że nie jesteś normalna, chociażby dlatego, że każdy z nas na tym forum jest trochę "dziwakiem" w oczach reszty społeczeństwa. Tym niemniej niepokoi mnie Twoje podejście do tych lalek, zapewniam Cię, że żaden dorosły kolekcjoner (innych lalek np. Barbie) nie wozi swoich lalek w wózku po ulicy udając, że to jest jego prawdziwe dziecko, w każdym razie nic mi o tym nie wiadomo. Zrozum mnie dobrze ja nie potępiam takiego podejścia do lalek, nie jest to dla mnie osobiście żaden problem...ale gdybym "przyłapała" na takiej zabawie jakąś swoją koleżankę byłabym co najmniej zdziwiona i bałabym się reakcji innych ludzi (wiadomo przecież, że "ludzie" potrafią być naprawdę okrutni).

Awatar użytkownika
Stary_Zgred
Posty: 2607
Rejestracja: 29 gru 2011, 12:58
Kontakt:

Re: REBORN

Post autor: Stary_Zgred »

Lukrecja pisze:Tym niemniej niepokoi mnie Twoje podejście do tych lalek, zapewniam Cię, że żaden dorosły kolekcjoner (innych lalek np. Barbie) nie wozi swoich lalek w wózku po ulicy udając, że to jest jego prawdziwe dziecko, w każdym razie nic mi o tym nie wiadomo.
A jeśli to forma happeningu? W sumie jeśli z taką lalką nie zakłóca się nikomu spokoju to chyba jakiekolwiek działania można uznać za normalne ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
Lukrecja
Posty: 593
Rejestracja: 06 mar 2013, 11:24
Kontakt:

Re: REBORN

Post autor: Lukrecja »

A no, jak happening, to O.K ;) A propos happeningów, jak widać poniżej można też wyprowadzić swoje żelazko na spacer, w przypadku braku psa...nie szczeka, nie gryzie i nie brudzi oraz nie uczula :P :
Obrazek
stąd: http://www.wiocha.pl/1009510,Pewnych-rz ... -zrozumiem

Awatar użytkownika
Szklanooka
Posty: 1282
Rejestracja: 02 paź 2012, 19:43
Kontakt:

Re: REBORN

Post autor: Szklanooka »

Tak przy okazji nabierania ludzi, że reborn to prawdziwe dziecko - ja mam nieco dziwne poczucie humoru, więc pewnie kusiłoby mnie do robienia eksperymentów z takim eksponatem, ale ciekawi mnie czy jak wychodzisz z domu z tą lalką to również celem jest to, żeby ludzie myśleli, że jesteś mamą? Bo tak zrozumiałam, że sprawia ci to przyjemność.
To mi trochę przypomina pewną sytuację z mojego dzieciństwa, kiedy na potrzeby zabawy w film, który kręciłam z młodszym rodzeństwem - uszyłam kukłę człowieka naturalnej wielkości. Zenek był ubrany w ludzkie ubrania, buty, wypchany sianem, ale wewnątrz miał szkielet i bardzo widowiskowo zastępował nam kaskadera wyskakując przez okno i nie robiąc sobie przy tym krzywdy. Byliśmy na tyle przytomni, że zanim ciocia zdążyła dostać zawału, kiedy usłyszała krzyk dziecka i za oknem mignęło jej lecące ciało - zawołaliśmy, że to tylko kukła do filmu i nic się nie stało. Zostawiłam też kiedyś Zenka siedzącego na krześle w cieniu przy wejściu gdzie ojciec przyjmował gości i klientów (z daleka i w cieniu, wyglądał zupełnie jak człowiek). Tata śmiał się, że ludzie mówili mu odruchowo "Dzień dobry" i pozwalał mu tam siedzieć.
Zabawa skończyła się w dniu w którym zapomnieliśmy go zdjąć z drzewa na działce, gdzie grał wisielca - dziadek był bardzo rozgniewany i skazał naszego przyjaciela na banicję w śmietniku.
Nie zrobiliśmy tego jednak celowo, Zenek był produktem ubocznym naszych, nazwijmy to, kreatywnych zabaw i wyobrażam sobie, że gdybym wyszła z wózkiem i rebornem po to żeby np. zrobić mu zdjęcia - to ludzie, których bym spotkała nabraliby się przypadkowo, nie stanowiłoby to dla mnie celu samego w sobie - chociaż na pewno musi być to zabawne (jak wspomniałam, mam dziwne poczucie humoru).

Tak na marginesie, znacie film "Otesánek" Jana Švankmajera?

Awatar użytkownika
Rudy Królik
Posty: 514
Rejestracja: 06 mar 2013, 13:54
Lokalizacja: Elbląg
Kontakt:

Re: REBORN

Post autor: Rudy Królik »

Ania_DollSecondHand pisze:(...)kupowanie takiemu rebornowi łóżeczek, kocyków czy wózeczków jest chyba analogiczne do kupowania Barbie ciuszków, bucików, tworzenia domku dla niej, no i nadawaniu jej zdolności do odczuwania :]
Dla mnie nadal to duża różnica.
Barbie to Barbie. Od dawna przeciwnicy zarzucają jej nienaturalność i przejaskrawienie pewnych cech, a zwolennicy podkreślają, że Barbie to lalka i ma prawo żyć w swoim wyimaginowanym świecie i w swojej różowej banieczce.

W przypadku rebornów, nikt nie mówi o nich jako o lalkach. One mają być jak najbardziej podobne do żywych dzieci. Jak najbardziej je udawać.

Ja mówię "NIE". Czasem oglądam je na fotkach i niestety, nigdy nie pomyślałam, że przypominają mi żywe dziecko. Jak już to martwe...

Awatar użytkownika
Ania_DollSecondHand
Posty: 1398
Rejestracja: 14 sty 2012, 22:48
Kontakt:

Re: REBORN

Post autor: Ania_DollSecondHand »

Ja nie sądziłam, że ktoś może je traktować jak żywe dziecko, a jeśli są takie osoby, to zwracam honor i faktycznie martwiłabym się o ich psychikę. Ale to chyba już bardzo indywidualna sprawa, bo na pewno są tacy, którzy rozgraniczają sprawę reborn i żywego dziecka i tacy, którzy tego nie potrafią. Myślę, że każdy przypadek jest inny i nie można tu uogólniać, bo traktowanie reborna, jak noworodka w niektórych przypadkach może mieć skomplikowane podłoże. Osoby, które mają jakieś emocjonalne problemy np. kobiety bezpłodne, samotne lub przepełnione miłością i mające potrzebę ją na kogoś przelać być może mają tendencję do obdarzania miłością i troską taki przedmiot, który w każdym detalu przypomina dziecko, rozczula i wzbudza matczyne uczucia, ale nie piszę tego będąc pewną, że tak jest, bo nie jestem psychologiem i tego nie wiem, więc proszę mnie za to przypuszczenie nie krytykować :]

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość