Niemieckie lalki bez sygnatur.
: 08 kwie 2013, 11:12
Nie wiem czy dałam dobry tytuł.
Mam sporo niemieckich lalek, kupiłam w kilku "grupach", kilka pozbieranych z wystawek przywiozła mi koleżanka. Z jedną panią od której kupowałam mam kontakt, ale ona tylko sprzątała strych, nie kolekcjonowała ich i jedyne co mogła mi na ich temat powiedzieć to to, że na pewno są niemieckie, bo jej mąż kupował tylko niemieckie. Pomiędzy innymi trafiały się po 2-3 sygnowane, inne tylko z numerkiem i wszystkie okazywały się niemieckie, więc zakładam, że wszystkie są stamtąd.
Nie są stare, chociaż zależy co kto rozumie przez "stare". Te u których nie jestem w stanie ustalić pochodzenia na pewno nie są młodsze niż 1990, ale i nie starsze niż ~1970. Lalki to takie pucułowate, tłuściutkie dziewczynki z zaburzonymi proporcjami, szczerze mówiąc dość brzydkie i bardzo wątpię by były cokolwiek warte (dla kogokolwiek poza mną, ew. dla kogoś kto sobie jakąś trzyma z sentymentu na kredensie).
Czy są jakieś szanse na ustalenie ich pochodzenia czy raczej nie?
I jeszcze jedna sprawa, ale to już kompletnie nie wiem gdzie powinnam to napisać.
Niektóre z tych sygnowanych lalek (i trochę polskich i rosyjskich z lat 60-90) dostałam w oryginalnych ubrankach lub w ubrankach wyglądających na oryginalne. One (lalki) po przejściu przez moje ręce mało przypominają siebie sprzed przemiany - szyję nowe ciuszki, zmieniam albo uzupełniam włosy, przemalowuję makijaż, wymieniam oczy, uzupełniam brakujące kończyny (czasem zmieniam na zupełnie inne i dopasowuję). Mnie te oryginalne i chyba-oryginalne ciuszki są niepotrzebne, ale mam opory przed wyrzuceniem ich.
Czy to możliwe by ktoś (ktokolwiek) czegoś takiego szukał? Do sprzedania to się na pewno nie nadaje, ale mam kilka, na lalkach czekających na zniszczenie/upiększenie kilka kolejnych. Przechować to, zrobić zdjęcia na lalkach i myśleć o tym, że komuś może mogą się kiedyś przydać czy po prostu wywalić? Jak myślicie?
Mam sporo niemieckich lalek, kupiłam w kilku "grupach", kilka pozbieranych z wystawek przywiozła mi koleżanka. Z jedną panią od której kupowałam mam kontakt, ale ona tylko sprzątała strych, nie kolekcjonowała ich i jedyne co mogła mi na ich temat powiedzieć to to, że na pewno są niemieckie, bo jej mąż kupował tylko niemieckie. Pomiędzy innymi trafiały się po 2-3 sygnowane, inne tylko z numerkiem i wszystkie okazywały się niemieckie, więc zakładam, że wszystkie są stamtąd.
Nie są stare, chociaż zależy co kto rozumie przez "stare". Te u których nie jestem w stanie ustalić pochodzenia na pewno nie są młodsze niż 1990, ale i nie starsze niż ~1970. Lalki to takie pucułowate, tłuściutkie dziewczynki z zaburzonymi proporcjami, szczerze mówiąc dość brzydkie i bardzo wątpię by były cokolwiek warte (dla kogokolwiek poza mną, ew. dla kogoś kto sobie jakąś trzyma z sentymentu na kredensie).
Czy są jakieś szanse na ustalenie ich pochodzenia czy raczej nie?
I jeszcze jedna sprawa, ale to już kompletnie nie wiem gdzie powinnam to napisać.
Niektóre z tych sygnowanych lalek (i trochę polskich i rosyjskich z lat 60-90) dostałam w oryginalnych ubrankach lub w ubrankach wyglądających na oryginalne. One (lalki) po przejściu przez moje ręce mało przypominają siebie sprzed przemiany - szyję nowe ciuszki, zmieniam albo uzupełniam włosy, przemalowuję makijaż, wymieniam oczy, uzupełniam brakujące kończyny (czasem zmieniam na zupełnie inne i dopasowuję). Mnie te oryginalne i chyba-oryginalne ciuszki są niepotrzebne, ale mam opory przed wyrzuceniem ich.
Czy to możliwe by ktoś (ktokolwiek) czegoś takiego szukał? Do sprzedania to się na pewno nie nadaje, ale mam kilka, na lalkach czekających na zniszczenie/upiększenie kilka kolejnych. Przechować to, zrobić zdjęcia na lalkach i myśleć o tym, że komuś może mogą się kiedyś przydać czy po prostu wywalić? Jak myślicie?



