Chciałam Was prosić o radę. Być może ktoś z Was miał możliwość widzieć , użytkować lalki wyżej wymienionych firm. Rozważam zakup lali dla mojej córy. Ma służyć do zabawy. Jako, że lalki nie kosztują mało, waham się. Do tej pory miała dwa bobasy. Rozkoszną murzynkę firmy Llorens Nicol. Lalka ma tulów miękki, kończyny winylowe przyszyte do materiału. Po dwóch latach użytkowania, niestety szwy puszczają, głowa tez już nie trzyma się tak jak powinna. Druga lala to chłopczyk noworodek 42 cm z firmy Antonio Juan, całego z winylu. Dzidziuś jest miły w dotyku, ale niestety jeśli chodzi o manewrowanie kończyn, jest to trudne, kończyny jakoś ciężko chodzą i wiadomo w górę i w dół można tylko nimi ruszać, na boki nie, co utrudnia swobodną zabawę. Córka ma duże problemy z ubieraniem tego noworodka i mało chętnie się nim bawi. Chciałam (może to i ja
-Wegirls - ale drogie i twarz mnie nie powala
- Gotz - tu są różne możliwości,
*lalka z kolekcji PRECIOUS DAY GIRLS - ma miękki tułów, stawy biodrowe i barkowe ładnie poruszają się we wszystkich kierunkach, ale znów ta twarzyczka, taka zwykła, lalkowa.
* lalka z kolekcji Hannah, twarzyczki jak dla mnie już są dużo ładniejsze, ale cała lala jest winylowa (ma więcej stawów ruchomych i pytanie czy przez to będzie łatwiejsza w użytkowaniu niż wspomniany bobas Antonio?
* lalki z kolekcji Happy Kidz - które mają dodatkowo w łokciach i kolanach ruchomość stawów - chyba wygodniejsza zabawa, ale nie wiem czy to łąadnie wygląda, jak ubrać lalę w krótki rękaw, mam wrażenie że tak urodziwie lala nie wygląda.
- lalki Heart and Soul - wszystkie ruchome stawy, również w łokciach i kolanach, buzie wyglądają też ładnie
- lalki Paola Reina dużo tańsze - np. Sonia Ashley 44 cm, cała winylowa (muszę się dopytać czy ręce można na boki odwodzić, no i nie wiem jak skalp, gdzieś na blogach niemieckich widziałam, że dość rzadko wszywane. Jak rozpuszczone ok, ale jak robimy przedziałek i dzielimy włosy na pół, to już kiepsko to wygląda.
- lalka LLorens -Laura ruda 45 cm - brzuszek ma winylowy, tylko pytanie czy znów się po roku-dwóch szwy nie poluzują, bo mam obawy że tak szamo robiona jak posiada murzynka.
Dziewczyny, jeżeli któraś z Was może szepnąć mi słówko i coś doradzić w temacie. Ważne, żeby włosy były w miarę wytrzymałe i szybko nie straciły na jakości, no i nie mam pojęcia w cała winylowa, czy miękka, czy wszystkie ruchome stawy ( co na cenę też ma wpływ).
Będę wdzięczna za Wasze opinie. Pozdrawiam Beata.
