Jako, że ostatnio polubiłam Biedronkę oraz czarnego Kota, to i zaczęłam interesować się ich lalkami. Jak na razie udało mi się jedynie obejrzeć Marinette w cywilnym wydaniu oraz, jako Biedronkę w jednym ze sklepów. Adriena, czarnego Kota, czy Chloe niestety na stanie nie mieli, a szkoda. Lalki są spod logo Bandai, w pewnym sensie cieszę się, że tematem zajęli się właśnie oni, a nie ludzie od np. Hasbra, bo strach pomyśleć, jaki finalny efekt moglibyśmy otrzymać. Same lalki wyszły dość przyzwoicie w moim odczuciu, Marinette jest ładna, przypomina bajkową bohaterkę, jest artykułowana i wpakowano w nią trochę akcesoriów, ogólnie wizualnie wypada przyzwoicie. Sama bajka, mimo, że przyjemna w odbiorze, to jednak nie jest według mnie produkcją najwyższych lotów, może w kolejnych sezonach poprzeczka wywinduje znacznie w górę. Lalki, jak na ten etap animacji, scenariusza, ogólnie pomysłu uważam za trafione. Jedynie mogłyby być tańsze!
Ciekawe, czy wyjdzie kiedyś film pełnometrażowy z aktorami, lub pełnometrażowa animacja

? Historia bohaterów nieco powierzchowna, ale sympatycznie intrygująca, po za tym wreszcie Paryż, a nie Tokio, Londyn, Nowy York. Temat ogólnie kojarzy mi się poniekąd z Czarodziejką z Księżyca, może dlatego też ten Bandai? No i z tego, co kojarzę były również Anime/Manga Miraculum, mniej słodko cukierkowe.
Wrzucam trochę zdjęć lalek wraz z wmontowanymi źródłami.
