Dolls From Heaven to 18-calowe lalki. Noszą ubranie charakterystyczne do odtwarzanej postaci. Oprócz lalki dziecko dostaje również książkę, która ma zainspirować je do świętości. Na razie dostępne są trzy lalki przedstawiające świętą Teresę, Joannę D'Arc, Jana Pawła II. źródło
Gdyby dodali do Joanny D'Arc książkę o jej życiu, to można by potraktować tę serię jako "lalki z dreszczykiem". Palenie na stosie, tortury itp. nic tak nie przybliża do nieba.
EvilCupcake pisze:Gdyby dodali do Joanny D'Arc książkę o jej życiu, to można by potraktować tę serię jako "lalki z dreszczykiem". Palenie na stosie, tortury itp. nic tak nie przybliża do nieba.
Nie widzę problemu, skoro są lalki robione dla tylu grup docelowych - Afroamerykanie, Afrykańczycy (queens of Africa), Muzułmanie (Fulla), feministki (wszystkie te projekty kickstarter) itd. to dlaczego katolicy nie mogą mieć własnej?
W sumie widać, że zrobione są na bazie lub mocno inspirowane American Girl (czy jak one się tam nazywają...), ale ogólnie wyglądają fajne. Ubranka wydają się porządne i taką Joaśkę dla Potworków moich bym pewnie z chęcią przygarnęła. Kwestia przybliżania do świętości poprzez lalki jest dla mnie trochę abstrakcyjna, ale z drugiej strony nie przeszkadza mi to w żaden sposób, więc czemu nie
There is no emotion, there is peace.
There is no ignorance, there is knowledge.
...
EvilCupcake pisze:Gdyby dodali do Joanny D'Arc książkę o jej życiu, to można by potraktować tę serię jako "lalki z dreszczykiem". Palenie na stosie, tortury itp. nic tak nie przybliża do nieba.
Koniecznie w ogóle Joanna D'Arc to jak dla dzieci bardzo ciekawy wybór zwarzywszy na te drobne okoliczności o których wspominasz xp choć podejrzewam, że dzieciaczki w tym przypadku i tak raczy się wersją ugrzecznioną xp Co do samych lalek, poza oryginalnymi kreacjami ;p wyglądają jak kolejna odsłona American Girl, jak ktoś je lubi pewno i te polubi, ogólnie kompletnie nie moja estetyka.
"You surf the way you wanna surf, I'll surf the way I wanna surf." z cudnego "Barbie: Life in the Dreamhouse" x3
Tak już politycznie tutaj się przy tych lalkach robi, no bo jak Joanna, to kawał trudnej historii. Ogólnie ja nie bardzo rozumiem, dlaczego to akurat katolicy rościliby sobie monopol na istotę Boga, jako jedyni i Ci naznaczeni? Szczególnie biorąc na tapetę Joanne, dziewczynę zapewne niewykształconą, patologiczną, zmanipulowaną, być może z zaburzeniami wynikłymi z wrodzonych defektów, bądź przeżyć. Dobrze sobie robiły niektóre narody, wojny o zyski i wpływy. Religie oparte na torturach i terrorze. Sama Joanna potrzebna do buntu i walki, a później wyeliminowana. Jakiż to problem wybrać jedną z legend, a później podpisać pod nią sylwetkę, która ujawnia tendencję, aby się z legendą utożsamić? Okropne, średniowiecze, jak i Rzym nie pociągają mnie specjalnie. Takie lalki religijno katolickie też nie są dla mnie przekonujące, szczególnie w tych uniformach pełnych przepychu, lub wypunktowanej skromności. Jak już chcieli ukazać Karola Wojtyłę, to dlaczego zrobili to w takiej formie o dyskusyjnych proporcjach? Chodziło o zachowanie niewinności? To nie mogli zrobić Karola na nartach, lub z piłką nożną u boku i podpisać Lolek, oczywiście z pełnym szacunkiem, serdecznością, ale i uśmiechem, by nie napinać struny. Opisać jego życiorys i drogę do papiestwa. Marketing tych obecnych lalek, to chyba faktycznie klon jakiejś serii, nieprzemyślana formuła i nieumiejętna próba wciśnięcia się z produktem na rynek naciskając na ludzkie sumienie.