Najpiękniejsze, najbardziej dopracowane lalki jakie widziałam (mam tu na myśli najnowsze wydania). Osobiście posiadam całą kolekcję i liczę, że wyjdą jeszcze jakieś nowości - chociażby Wendy lub Megara Brak ruchomych stawów zdecydowanie na plus, nie wyglądają na takie ''kruche'' i ''typowo plastikowe'' jak kiedyś uwielbiane przeze mnie Monsterki. Solidne, a to tego każda jest inna