Zawsze jest najlepiej trzymać lalkę z dala od bezpośredniego słońca. Ja mam o tyle wygodnie, że mój chłop siedzi na regale z książkami, a sam regał stoi w cieniu, bo tyłem do okna. Gablotkę oczywiście można zrobić, ale ta sama zasada, żeby słońce się lalek nie czepiało.
Odradzam umieszczanie ich nad kaloryferami, bo bardziej od słońca żywica jest podatna na temperaturę.
Czarne ubrania można bez problemu na lalce trzymać, jeśli: Jest to ciuch przeprany i nie farbuje wody po praniu i jeśli nie jest to Dollfie Dream, które są z winylu i ogólnie to łapią każdy kolor. Ja trzymam ciuchy na lalkach bez większego problemu, jedyne, co się brudzi to blush, ale po zmyciu cleara nie będzie śladu. Przy okazji, psikanie lalki clearem, czy to do blusha właśnie, czy w kwestii ochronnej to dobra opcja dla kogoś, kto się o farbowanie lalki boi =w=
Częściej farbują peruki od ubrań i tutaj fajnie jest mieć jakieś zabezpieczenie. Poza tym, że uchronimy główkę lalki przed niepotrzebnym kolorem to dodatkowa rzecz na łbie sprawi, że peruka będzie się lepiej trzymać. Może być to silikonowy stoper (dla mnie są bardzo niewygodne), biały balon, albo materiałowy stoper, który można zrobić samemu. Ze wszystkich trzech sposobów uważam, że ostatni jest najlepszy, bo w przeciwieństwie do silikonowych stoperów łatwo wchodzi peruka, a trzyma się tak samo mocno.
Dla czystego sumienia można lalkę umyć letnią/ciepłą wodą z mydłem. Tylko ta ciepła w granicach rozsądku.
Czego unikać? Ciemnych/kolorowych lakierów na paznokciach. Nawet, jeśli jesteśmy ostrożni to niechcący możemy po lalce machnąć i uszkodzić tym samym makijaż ciemną kreską na policzku, brodzie, gdziekolwiek.
Na chwilę obecną już mi do łba nic nie przychodzi, ale mam nadzieję, że tyle starczy
