Strona 1 z 1
Matrioszki/babuszki, czyli piękności rodem nie tylko z Rosji
: 15 lis 2018, 23:42
autor: Roonie
O dziwo nie znalazłam takiego tematu, a może znajdzie się miłośnik tych starych jak świat laleczek.
Czym są matrioszki? To nic innego jak słynne okrągławe, malowane ręcznie laleczki nakładane jedna na drugą, wykonane najczęściej z drewna.
Chociaż nie są rodowitymi tworami Rosji to jednak ten kraj produkuje je masowo, uważane są za część rosyjskiej kultury.
Przyznam szczerze, że nigdy się tymi lalkami zbytnio nie interesowałam, do czasu aż natrafiłam na cudne, "pozłacane" kręgielki - i wpadłam, muszę mieć takie w domu!
Poniżej załączam przykładowe zdjęcie tych lalek:
https://www.gazetem.ru/wp-content/uploa ... 930228.jpg
A Wy, co myślicie o tego typu "laleczkach"?

Re: Matrioszki/babuszki, czyli piękności rodem nie tylko z R
: 17 lis 2018, 20:16
autor: Neytiri
No właśnie, to przecież też lalki. W dodatku kultowe

Miałam malutki zestawik jako dziecko, prosta zabawka, ale się nie nudziła.
Zaciekawiłaś mnie tą informacją, że nie są oryginalnie z Rosji. Sprawdziłam i według informacji na wikipedii, te lalki przybyły z Japonii, gdzie pierwotnie przedstawiały wizerunek mędrca Fukurumy. W każdym razie Rosja je zdecydowanie spopularyzowała swego czasu. Ostatnio chyba wraca moda na matrioszki, ale uwspółcześnione. Mogą przecież przedstawiać przeróżne postacie, a najfajniejszy i tak pozostaje pomysł na chowanie jednej w drugiej

Re: Matrioszki/babuszki, czyli piękności rodem nie tylko z Rosji
: 25 lis 2022, 19:14
autor: Chiara
Fakt... Ja też bawiłam się matrioszkami jako dziecko, ale nigdy nie traktowałam ich jako lalek... Dziwne. Teraz też mam komplet, który dostałam lata temu od kogoś, kto mi je przywiózł zza wschodniej granicy i stoją w kuchni. Jednak zauważyłam, że w ostatnich latach zaczęto produkować naprawdę przepiękne matrioszki, moja siostra ma dwa razie komplety, przy okazji gdy u Niej będę zrobię zdjęcie.
Re: Matrioszki/babuszki, czyli piękności rodem nie tylko z Rosji
: 27 lis 2024, 16:07
autor: kenereri
Bardzo pragnęłam matrioszek z krakowskiego rynku, kiedy zobaczyłam je na wystawce. Nikt nie podzielał moich zachwytów, ale pamiętam, że były u moich babć i prababć. Myślałam, że odeszły w niepamięć, ale nadal widuję je na rynku, co więcej natrafiłam ostatnio na sklep folklorowy, w którym są sprowadzane, ręcznie malowane rosyjskie matrioszki i są prze-pię-kne. Nie tylko laleczki, ale i kotki, misie - do wyboru, do kolory. Są nawet drewniane bazy do zakupu, które można pomalować we własnym zakresie. Bardzo mi się ten pomysł podoba, może mi się uda taką stworzyć. Wiele takiego babcinego ciepła we mnie wzbudzają, ale są śliczne. Do tego można je przekazywać z pokolenia na pokolenie. Myślę, że to świetny podarunek dla dzieci, które są w fazie wkładania wszędzie wszystkiego, wciskania i uczenia kształtów.
Re: Matrioszki/babuszki, czyli piękności rodem nie tylko z Rosji
: 29 lis 2024, 11:49
autor: mobe
oj, moja babcia miała właśnie taką matrioszkę i bardzo mi się ona też jako dziecko podobała. Uwielbiałam się nią bawić, szczególnie tą najmniejszą laleczką.
Właśnie przeglądam internet w poszukiwaniu jakiejś żeby może spełnić swoje dziecięce marzenie na święta

Faktycznie, dużo jest takich uroczych w formie zwierzątek, na allegro znalazłam rodzinkę pand, są śliczne, ale mnie jednak kuszą te tradycyjne babuszki.
Re: Matrioszki/babuszki, czyli piękności rodem nie tylko z Rosji
: 29 lis 2024, 14:24
autor: kenereri
mobe pisze: ↑29 lis 2024, 11:49
Faktycznie, dużo jest takich uroczych w formie zwierzątek, na allegro znalazłam rodzinkę pand, są śliczne, ale mnie jednak kuszą te tradycyjne babuszki.
Misiek we folklorowej chuście! Wyobrażasz to sobie?

Re: Matrioszki/babuszki, czyli piękności rodem nie tylko z Rosji
: 30 lis 2024, 12:59
autor: mobe
kenereri pisze: ↑29 lis 2024, 14:24
mobe pisze: ↑29 lis 2024, 11:49
Faktycznie, dużo jest takich uroczych w formie zwierzątek, na allegro znalazłam rodzinkę pand, są śliczne, ale mnie jednak kuszą te tradycyjne babuszki.
Misiek we folklorowej chuście! Wyobrażasz to sobie?
właśnie rozważam, czy nie kupić jednak drewnianych gołych i farby i puścić wodze fantazji
