Ja 10 ponad lat temu zaczynałam swoją przygodę od dyniogłowych i po latach przerwy skupiam się od roku na Barbie, nie sądziłam że do tego dojdzie. Głównie na chciejliście mam Barbie Looks i te na mojej półce stoją wyeksponowane.
Mam kilka w głowie takich, które chciałabym podwójnie, w pudełku i bez...
Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami
- mobe
- Posty: 870
- Rejestracja: 18 lis 2012, 15:26
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
- Carmazin
- Moderator
- Posty: 755
- Rejestracja: 10 cze 2015, 20:49
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami
Ja teraz przechodzę chyba najpoważniejszy kryzys lalkowy. Sprzedałam prawie wszystkie Pullip, została mi tylko mini ja i jedna mocha, którą chcę pomalować i wtedy sprzedać. Sprzedałam bjd, została mi jedna, która była prezentem od narzeczonego i siostry, ale leży schowana w pudelku, bo mam straszny problem z restringowaniem jej. Wszystkie MH i EAH rozdałam i sprzedałam. Vintage Sindy i Fleurki leżą w pudle w piwnicy, ale ich nie mam serca sprzedać, za bardzo na nie polowałam. W sumie w mieszkaniu mam tylko 4 Rainbow High- trzy repainty i Lily Cheng. Nie mam czasu, środków, ani siły na lalki. Przytłacza mnie ilość rzeczy, przytłacza mnie to, jak nie mam czasu... Tęskni mi się za lalkami, ale jakoś nie potrafię się za nie teraz wziąć, szczególnie, że mam masę innych rzeczy na głowie. Nie wiem, czy to przejdzie 
- mobe
- Posty: 870
- Rejestracja: 18 lis 2012, 15:26
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami
Czasami trzeba sobie dać, czasami nawet sporo, ja miałam bardzo długą przerwę od kolekcjonowania, kilka lat, miałam też wiele rzeczy na głowie. Nie ma się co zadręczać, może to dobra pora na jakieś inne hobby?Carmazin pisze: ↑22 lut 2025, 13:35Ja teraz przechodzę chyba najpoważniejszy kryzys lalkowy. Sprzedałam prawie wszystkie Pullip, została mi tylko mini ja i jedna mocha, którą chcę pomalować i wtedy sprzedać. Sprzedałam bjd, została mi jedna, która była prezentem od narzeczonego i siostry, ale leży schowana w pudelku, bo mam straszny problem z restringowaniem jej. Wszystkie MH i EAH rozdałam i sprzedałam. Vintage Sindy i Fleurki leżą w pudle w piwnicy, ale ich nie mam serca sprzedać, za bardzo na nie polowałam. W sumie w mieszkaniu mam tylko 4 Rainbow High- trzy repainty i Lily Cheng. Nie mam czasu, środków, ani siły na lalki. Przytłacza mnie ilość rzeczy, przytłacza mnie to, jak nie mam czasu... Tęskni mi się za lalkami, ale jakoś nie potrafię się za nie teraz wziąć, szczególnie, że mam masę innych rzeczy na głowie. Nie wiem, czy to przejdzie![]()
- barbusia77
- Posty: 1999
- Rejestracja: 25 wrz 2013, 11:20
- Kontakt:
Re: Zmęczenie materiału", czyli czasowe rozstanie z lalkami
Lalkowanie to jest nałóg. Można go rzucić ale nigdy nie przestanie się o lalkach myśleć,zwracać na nie uwagi gdziekolwiek się pojawiają. Prędzej czy później nałóg powróci ze zdwojoną siłą. Bo lalki siedzą nam głęboko we krwi.
<3
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
