REBORN
- privace
- Posty: 2499
- Rejestracja: 27 gru 2011, 12:23
- Kontakt:
Re: REBORN
O ile z sympatią podchodzę do różnych kocich, psich (itp.) mamuś- to sytuacja "opieki nad lalką" jest u dorosłej osoby przejawem jakiegoś zaburzenia.
Zwierzęciem faktycznie człowiek się opiekuje- trzeba dać jeść, posprzątać po nim, zabrać do weterynarza itd, itp- więc jest to faktyczna opieka i więź jest obopólna, zwierzę bez człowieka zginie i nie można rzucić na dno szafy jak się znudzi.
Lalka ładnie wygląda, można jej nakupować przedmiotów, ale wcale tego nie potrzebuje. To taka dziecinna zabawa w dom- dobra dla kilkuletnich dzieci, ale nie dla dojrzałej osoby. Dla mnie traktowanie lalki (nie tylko rebornów) jak dziecka jest bardzo niedojrzałym "instynktem macierzyńskim", bo nie wymaga poświęcenia swego czasu, bycia "na zawołanie" i nie dostaje się w zamian prawdziwych uczuć.
Moi bliscy akceptują armię Barbie stojących na półce (porównując do do kilku półek klaserów ze znaczkami ojca, pudła żołnierzyków mojego brata, czy tysięcy pocztówek mojej mamy- moja kolekcja wcale nie jest duża), chłopak sam podsuwa pomysły na zdjęcia, jeśli jakąś lalkę ze sobą targam. Gdybym zamiast tego miała "niemowlaka" którego bym przebierała, kładła do łóżeczka i zabierała na spacerki w wózku- rodzina wezwałaby karetkę, a facet pewnie uciekł.
Tak jak pisałam wcześniej- podziwiam twórców, same lalki mnie niepokoją.
Zwierzęciem faktycznie człowiek się opiekuje- trzeba dać jeść, posprzątać po nim, zabrać do weterynarza itd, itp- więc jest to faktyczna opieka i więź jest obopólna, zwierzę bez człowieka zginie i nie można rzucić na dno szafy jak się znudzi.
Lalka ładnie wygląda, można jej nakupować przedmiotów, ale wcale tego nie potrzebuje. To taka dziecinna zabawa w dom- dobra dla kilkuletnich dzieci, ale nie dla dojrzałej osoby. Dla mnie traktowanie lalki (nie tylko rebornów) jak dziecka jest bardzo niedojrzałym "instynktem macierzyńskim", bo nie wymaga poświęcenia swego czasu, bycia "na zawołanie" i nie dostaje się w zamian prawdziwych uczuć.
Moi bliscy akceptują armię Barbie stojących na półce (porównując do do kilku półek klaserów ze znaczkami ojca, pudła żołnierzyków mojego brata, czy tysięcy pocztówek mojej mamy- moja kolekcja wcale nie jest duża), chłopak sam podsuwa pomysły na zdjęcia, jeśli jakąś lalkę ze sobą targam. Gdybym zamiast tego miała "niemowlaka" którego bym przebierała, kładła do łóżeczka i zabierała na spacerki w wózku- rodzina wezwałaby karetkę, a facet pewnie uciekł.
Tak jak pisałam wcześniej- podziwiam twórców, same lalki mnie niepokoją.
- ms.goch
- Posty: 225
- Rejestracja: 08 paź 2013, 12:43
- Kontakt:
Re: REBORN
Tak jak już wspomniałam w powitalni, można to porównać do sytuacji, w którym dorosły mężczyzna kupuje naturalnych rozmiarów lalkę- kobietę i również traktuję ją jak żywą, obdarza uczuciami, czasem nawet zakochuje się. W tym wypadku bez ogródek mówi się o zaburzeniu natomiast reborny jeszcze próbuje się bronić, mówiąc, że nie ma w tym nic złego i nikogo się nie krzywdzi. Prawda, w obu tych sytuacjach nie krzywdzi się nikogo (może poza sobą) a jednak coś tu nie gra.
- Lukrecja
- Posty: 593
- Rejestracja: 06 mar 2013, 11:24
- Kontakt:
Re: REBORN
Re: Witajcie lalkowicze!!!
Postprzez basiulka34 » 17 paź 2013, o 13:56
wiem ze to wsyztsko wygląda dziwnie, ale czy to komus szkodzi ze dorosla kobieta poprzebiera sobie piekna lalke, porobi jej zdjęcia, potrzyma na rekach i wyjdzie z nia na spacer wczuwając się na chwile w role przykładnego rodzica? przecież nikt tym nikogo nie krzywdzi.... pooglądaj sobie filmiki na youtubie np. me and my reborn day albo cokolwiek innego. tych lalek nie da się traktować jak zwykłych przedmiotow. w tym jest ich rola za co mowin sama nazwa reborn czyli odrodzenie, ze musza być ludzaco podobne do prawdziwych niemowląt. w tym cale ich piekno
Ja mam takie pytanie do Basiulka34, a mianowicie:
jak reaguje Twoja rodzina, przyjaciele, znajomi na Twoje hobby? Przykładowo ubierasz swoją lalkę, wkładasz do wózeczka i wychodzisz z nią na spacer, czy Twoi bliscy to akceptują?
Pytam z czystej ciekawości, bo wiem nawet z własnego doświadczenia, że już samo kolekcjonowanie lalek, często jest traktowane jako swego rodzaju dziwactwo i czasami spotyka się z nieprzychylnymi reakcjami otoczenia.
Postprzez basiulka34 » 17 paź 2013, o 13:56
wiem ze to wsyztsko wygląda dziwnie, ale czy to komus szkodzi ze dorosla kobieta poprzebiera sobie piekna lalke, porobi jej zdjęcia, potrzyma na rekach i wyjdzie z nia na spacer wczuwając się na chwile w role przykładnego rodzica? przecież nikt tym nikogo nie krzywdzi.... pooglądaj sobie filmiki na youtubie np. me and my reborn day albo cokolwiek innego. tych lalek nie da się traktować jak zwykłych przedmiotow. w tym jest ich rola za co mowin sama nazwa reborn czyli odrodzenie, ze musza być ludzaco podobne do prawdziwych niemowląt. w tym cale ich piekno
Ja mam takie pytanie do Basiulka34, a mianowicie:
jak reaguje Twoja rodzina, przyjaciele, znajomi na Twoje hobby? Przykładowo ubierasz swoją lalkę, wkładasz do wózeczka i wychodzisz z nią na spacer, czy Twoi bliscy to akceptują?
Pytam z czystej ciekawości, bo wiem nawet z własnego doświadczenia, że już samo kolekcjonowanie lalek, często jest traktowane jako swego rodzaju dziwactwo i czasami spotyka się z nieprzychylnymi reakcjami otoczenia.
- dextella
- Posty: 403
- Rejestracja: 28 sty 2012, 00:34
- Kontakt:
Re: REBORN
Jakoś mnie ani to nie dziwi, ani nie przeraża w przeciwieństwie do różnych radykalizmów wzrastających w siłę na świecie. Jak ktoś to lubi, to spoko, sama chętnie bym zrobiła taki hepening pt idę z lalką na miasto. W sumie miałam podobny przypadek z lalką Heydricha. Przebrałam go w mundur marynarski pocykałam zdjęcia i moja babcia (która jedyna w domu nie wie, że jestem odmiennej orientacji, albo udaje, że nie wie i która o dziwo ma sprawny wzrok
), zajrzała mi przez ramię i miała "O jaki przystojny chłopak, to twój! Marynarz!" i cała podjara jaki piękny i wspaniały. Ja oczywiście nie chciałam babci psuć zabawy i dopiero mama jej powiedziała, że to zdjęcia makro.
I też mam parcie na to, żeby lalka była jak najbardziej podobna do człowieka, oczywiście everki monsterki i przerysowany stuff są fajne, jednak u mnie większy realizm=większa chęć do posiadania i obkupienia. Ale niemowlaków i dzieci akurat w ogóle nie lubię i są pfe, więc reborny chociaż podziwiam, bo wykonane fantastycznie, to nie chciałabym mieć.
- Stary_Zgred
- Posty: 2607
- Rejestracja: 29 gru 2011, 12:58
- Kontakt:
Re: REBORN
Poczytałam opinie i nie umiem się wśród większości z nich odnaleźć. Zabawa z rebornem, traktowanym jak dziecko jakoś mnie nie przeraża. Nie mnie sądzić z czego wyrastają zachowania kobiet traktujących te lalki jak dzieci i czy jest to normalne czy nienormalne, bo się najnormalniej w świecie na tym nie znam. Są w świecie ludzie, którzy traktują zwierzęta jak synów i córki, więc czemu nie lalki? Niechby tam! Jeśli ma się ktoś męczyć, nie mogąc mieć dziecka, to niech się chociaż pocieszy plastikowym substytutem i zaspokoi potrzeby, jakkolwiek by to dziwnie nie wyglądało dla otoczenia.

-
Rebeka
- Posty: 14
- Rejestracja: 15 wrz 2013, 22:55
- Kontakt:
Re: REBORN
Dwa-trzy tygodnie temu oglądałam film dokumentalny (chyba z serii "Tabu") o kobiecie , która wytwarza na zamówienie lalki łudząco podobne do dzieci. Zaczęła od robienia lalek dla siebie. Rodzina zaakceptowała i nawet uczestniczy w jej wyprawach z lalkami na miasto. Myślę, że to forma reklamy, chociaż raczej zbędna, bo ma bardzo dużo zamówień. A lalki w cenie, o ile pamiętam, 5 tyś.dolarów, kupowane są przez dojrzałe kobiety mające swoje dzieci lub te bezdzietne. Nie wnikam w powody kupowania takich dziecięcych lalek, nie traktuje tego jako dziwactwa, bo któż jest wolny od choćby najmniejszego "fioła"? Najważniejsze, ze nikogo nie krzywdzą swoim zamiłowaniem do tych lalek.
A kto z nas nie gada do swoich panienek-choćby w myślach? Kto nie przebiera w nowe uszyte ciuszki, nie zbiera mebelków dla swoich "dzieci"? Różnica jest tylko w skali.
Ja wczoraj w lumpeksie nakupowałam kapeluszy (po 2 zł) z doskonałego filcu , zaraz będę przymierzać pannom i kombinować jak je przerobić - na kapelusze i na buty.
A kto z nas nie gada do swoich panienek-choćby w myślach? Kto nie przebiera w nowe uszyte ciuszki, nie zbiera mebelków dla swoich "dzieci"? Różnica jest tylko w skali.
Ja wczoraj w lumpeksie nakupowałam kapeluszy (po 2 zł) z doskonałego filcu , zaraz będę przymierzać pannom i kombinować jak je przerobić - na kapelusze i na buty.
- dextella
- Posty: 403
- Rejestracja: 28 sty 2012, 00:34
- Kontakt:
Re: REBORN
+1 do każdego z powyższych postów.
Dodam, że modelarze też gadają do swoich samolotów chociażby
Dodam, że modelarze też gadają do swoich samolotów chociażby
- ms.goch
- Posty: 225
- Rejestracja: 08 paź 2013, 12:43
- Kontakt:
Re: REBORN
Myślę, że tu jednak różnica jest znacząca.
W każdym razie, Rebeka, chyba oglądałam ten sam dokument i właśnie tam była kobieta, która chciała sobie zrobić lalkę zmarłego maleństwa- To już zdecydowanie wiąże się z jakimś zaburzeniem. No bo wyobraźmy sobie śmierć kogoś bliskiego, idziemy, robimy lalkę tej osoby naturalnych wymiarów i bawimy się nią w domu..
W każdym razie, Rebeka, chyba oglądałam ten sam dokument i właśnie tam była kobieta, która chciała sobie zrobić lalkę zmarłego maleństwa- To już zdecydowanie wiąże się z jakimś zaburzeniem. No bo wyobraźmy sobie śmierć kogoś bliskiego, idziemy, robimy lalkę tej osoby naturalnych wymiarów i bawimy się nią w domu..
- dextella
- Posty: 403
- Rejestracja: 28 sty 2012, 00:34
- Kontakt:
Re: REBORN
kurcze, ale wlasciwie jakim zaburzeniem.
Według WHO uzywanie zabawek erotycznych to też zaburzenie i jakos nikt nie robi krzyku o dildasy
Według WHO uzywanie zabawek erotycznych to też zaburzenie i jakos nikt nie robi krzyku o dildasy
- ms.goch
- Posty: 225
- Rejestracja: 08 paź 2013, 12:43
- Kontakt:
Re: REBORN
Robienie czegoś nie jest zaburzeniem a jedynie może się z nim wiązać, tak więc używanie zabawek erotycznych nie jest zaburzeniem, ale w pewnych sytuacjach może być jednym z jego symptomów.
- dextella
- Posty: 403
- Rejestracja: 28 sty 2012, 00:34
- Kontakt:
Re: REBORN
tylko esencją pytania jest
jakim konkretnie zaburzeniem. W przypadku tych zabawek to jakaś parafilia, chociaż i dla mnie większość parafilii, jeśli wszystkim stronom się podoba jest ok. A co jest zaburzeniem i jak je nazwać, jak sklasyfikować? Co konkretnie powoduje i czemu ma być leczone, bo skoro występuje zaburzenie to jasnym jest że trzeba je "naprostować" (tu należy sobie zadawać pytanie po co to leczyć?) Czy może to odmiana pigmalionizmu czy agalmatofilii (chociaż bez potrzeby zaspokojenia seksualnego w przypadku rebornów) wobec lalki.
jakim konkretnie zaburzeniem. W przypadku tych zabawek to jakaś parafilia, chociaż i dla mnie większość parafilii, jeśli wszystkim stronom się podoba jest ok. A co jest zaburzeniem i jak je nazwać, jak sklasyfikować? Co konkretnie powoduje i czemu ma być leczone, bo skoro występuje zaburzenie to jasnym jest że trzeba je "naprostować" (tu należy sobie zadawać pytanie po co to leczyć?) Czy może to odmiana pigmalionizmu czy agalmatofilii (chociaż bez potrzeby zaspokojenia seksualnego w przypadku rebornów) wobec lalki.
- ms.goch
- Posty: 225
- Rejestracja: 08 paź 2013, 12:43
- Kontakt:
Re: REBORN
Po pierwsze nigdy po jednym zachowaniu nie można zdiagnozować zaburzenia. Diagnoza jest procesem długotrwałym i wchodzącym "głęboko" więc po prostu nie da się powiedzieć, że ta osoba ma "to i to". Tak się po prostu nie robi, ba, to jest nieetyczne (etyka zawodu psychologa)
Po drugie, nigdy nie występuje tylko jedno zachowanie świadczące o jakimś zaburzeniu. I tu znów się powtórzę, wymagany jest długi proces ku temu. No chyba, że terapia krótkoterminowa lub w szkole poznawczo-behawioralnej.
Po co leczyć? No nie wiem, a po co ludzie zgłaszają się na terapię? Po to, żeby poprawić swój byt.
Po drugie, nigdy nie występuje tylko jedno zachowanie świadczące o jakimś zaburzeniu. I tu znów się powtórzę, wymagany jest długi proces ku temu. No chyba, że terapia krótkoterminowa lub w szkole poznawczo-behawioralnej.
Po co leczyć? No nie wiem, a po co ludzie zgłaszają się na terapię? Po to, żeby poprawić swój byt.
- basiulka34
- Posty: 18
- Rejestracja: 16 paź 2013, 21:27
- Kontakt:
Re: REBORN
ktoś pytal jak moja rodzina na to reaguje....hm babcia jest starej daty wiec oczywiście widzi w tym zaburzenia psychiczne, mama ma to w nosie a same lalki reborn podobają jej się i potrafi wziąć taka na rece i popodziwiać kunszt wykonania, corcia uwielbia lalki, narzeczony woli się w to nie wtracac ale mowi ze jeśli sprawia mi to przyjemność to ok:) a srodowisko...no coz koleżanki wiedza ze kocham reborny i same chętnie przychodzą do mnie porobić sobie z nimi zdjęcia i poogladac nowy nabytek ale co do wychodzenia z lalka w wozku to już wole się tym prezed nikim nie chwalić. zrobiłam to 2 razy i raczej na zasadzie happeningu żeby sprawdzić czy ludzie się nabiorą.
- ms.goch
- Posty: 225
- Rejestracja: 08 paź 2013, 12:43
- Kontakt:
Re: REBORN
Nie można zaprzeczyć, że kunszt jest niesamowity i faktycznie jest co podziwiać 
- basiulka34
- Posty: 18
- Rejestracja: 16 paź 2013, 21:27
- Kontakt:
Re: REBORN
co do mojej przedmówczyni....w oczach psychologa (który przeważnie sam ma zaburzenia psychiczne) wszystko jest chore:) Ja nie czuje żeby pojscie na terapie leczenia niewiadomoczego miało poprawić mój byt. czuje się zdrowa i nic mnie nie niepokoi:)
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości