Lalki które rozczarowały po zakupie.

Luźne rozmowy o lalkach
Awatar użytkownika
Mono
Posty: 1954
Rejestracja: 27 gru 2011, 15:43
Kontakt:

Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.

Post autor: Mono »

Violla, może wyślij ją gdzieś na wakacje? :> W sensie, poślij do kogoś na przetrzymanie, a jak zatęsknisz, to będzie znaczyło, że jednak ją chcesz.
Jeśli nie odczujesz braku, rozwiązanie gotowe - sprzedaż.
W świecie Barbie
W razie problemów, proszę o kontakt przez FB, dziękuję.

Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
Ania_DollSecondHand
Posty: 1398
Rejestracja: 14 sty 2012, 22:48
Kontakt:

Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.

Post autor: Ania_DollSecondHand »

Mono dobrze radzi. Kiedyś miałam podobnie z jedną lalką, nie była zbyt wartościowa i chciałam ją oddać siostrzenicy, ale jak już miało do tego dojść, to coś mnie tknęło i jest ze mną do dziś ;) Albo spróbuj ją troszkę przestylizować - czasami lalka zupełnie odmienia się w jakimś fajnym ciuchu i zyskuje w naszych oczach :)

Awatar użytkownika
Violla Nask
Posty: 274
Rejestracja: 30 kwie 2012, 09:00
Kontakt:

Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.

Post autor: Violla Nask »

sorki, ze byłam taka enigmatyczna- jak napisałam- lalka sama w sobie jest cudna - naprawdę- ma w sobie cos niesamowitego- heheh- nawet przez moment przyszło mi do glowy, ze siedzi w niej cos z duszy tego gościa co ja malował, heheh- no wiecie, Ci koreańczycy, w końcu maja w sobie cos takiego wschodniego=bajkowego heheh :))) ...ale nie o to mi chodziło- lalka dosłownie ma kilka"wad" - np wysuwa jej sie przedramię po manewrowaniu- ale na szczęscie nie jest luźne i idzie to - co prawda troszkę siłowo, ale wsunąc z powrotem...ma tez minimalne ubytki w miejscach zginalnych - doczytałam juz gdzies ze ten rodzaj ciałka jest bardzo kruchy - cos w stylu - no wiecie większa zginalność, ale kosztem możliwości uszkodzenia ciałka ...ma tez jakies tam zarysowania pewnie od bransoletek - jak dla mnie to mankamenty- może sa tacy, co w ogóle nie zdają soebie sprawy, że ich lalka tak ma - ale ja oczekiwałam ideału - na szczęście dogadałam sie ze sprzedajacą - więc moge napisać, ze czuję się usatysfakcjonowana i moje rozczarowanie zostało zrekompensowane i teraz pozostaje mi tylko cieszyć sie lalką :) myślę, że bałabym się ja wysłac do kogos na wakacje- jak na razie to chyba jedyna lalka, której nikt oprócz mnie nie może ruszyć:)
moja lalkowa stronka http://lalkomania.blogspot.com/

zawsze mam dużo do pogadania - zwłaszcza jako mama:)
http://mamydopogadania.blogspot.com/
a tu moje niezdarne jak na razie próby biznesowe:)
http://www.mamaodrana.pl

Awatar użytkownika
Manhamana
Posty: 1010
Rejestracja: 03 sty 2012, 10:24
Kontakt:

Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.

Post autor: Manhamana »

Violla daj jej czas- ja tak miałam z Tonnerową Emilką- tak chciałam "zmacać" i mieć Tonnerkę że łapnęłam dosłownie co było- potem dłuuuuugo panna siedziała w pudle, aż uszyłam jej kieckę, dokupiłam pasującego faceta i z czasem polubiłam- kilka razy chciałam puścić pannę w świat, ale koniec końców została i się z tej decyzji cieszę ;)
http://klinikalalek.blogspot.com/

Nie piję, nie palę, na lale wydaję cash :)

Awatar użytkownika
Grażyna
Posty: 1297
Rejestracja: 04 mar 2012, 20:38
Kontakt:

Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.

Post autor: Grażyna »

Mnie dzisiaj spotkało rozczarowanie, i tak mam już jesienną chandrę, a to mi jeszcze pogłębia...
Otóż od pewnego czasu zapałałam milością do scenek (tak, Privace, winię ciebie i twojego bloga :P ). Udało mi się kupić moją wymarzoną biczę, blond Delancey.
Obrazek
Już pomijam fakt, że według sprzedawcy allegro "stan bardzo dobry" oznacza pogryzioną rękę i plamę z długopisu na nodze (nie było widać na zdjęciu). Prawdziwy problem to TO:
Obrazek
tak rzadko wrótowanych włosów to nie spodziewałabym się w życiu! ;( Delancey na całą głowę w takich łysych plackach. Nie wiem, co robić, z biczy się cieszę, śliczna jest, ale te włosy... :| :/
Privace, czy twoja Miami też jest tak fatalnie zrootowana? czy ja mam pecha w życiu i trafił mi się wadliwy model?
Obrazek

Awatar użytkownika
Manhamana
Posty: 1010
Rejestracja: 03 sty 2012, 10:24
Kontakt:

Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.

Post autor: Manhamana »

Grażyno a nie masz por ręką pasujcych włosów? Najlepiej to metodą supełkową uzupełnić i będzie po krzyku - tylko dobrać odpowiedni kolor włosów- ja tak wiele lalek uzupełniałam - nawet śladu po zabiegu nie ma
http://klinikalalek.blogspot.com/

Nie piję, nie palę, na lale wydaję cash :)

Awatar użytkownika
Grażyna
Posty: 1297
Rejestracja: 04 mar 2012, 20:38
Kontakt:

Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.

Post autor: Grażyna »

Już o tym myślałam, ale mam tylko ciemny blond. Chyba będę musiała taki jasny blond gdzieś skombinować.
Ale jestem wściekła, bo to lalka, którą chciałam, a ma takie wady fabryczne :/ (nie są to włosy wyrwane przez bachora, tylko ewidentna niedoróbka mattela)
Obrazek

Awatar użytkownika
Manhamana
Posty: 1010
Rejestracja: 03 sty 2012, 10:24
Kontakt:

Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.

Post autor: Manhamana »

No tak to wkurza, ja zazwyczaj ratowałam ofiary Paskudnych Bachorów i włosy były ewidentnie wydarte.
http://klinikalalek.blogspot.com/

Nie piję, nie palę, na lale wydaję cash :)

Awatar użytkownika
Violla Nask
Posty: 274
Rejestracja: 30 kwie 2012, 09:00
Kontakt:

Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.

Post autor: Violla Nask »

mnie tez wkurzają takie fabryczne niedoróbki i buble inne- a niestety dużo tego i większośc przymyka oko...:(...w sumie to niestety nie dotyczy tylko lalek niestety ....
moja lalkowa stronka http://lalkomania.blogspot.com/

zawsze mam dużo do pogadania - zwłaszcza jako mama:)
http://mamydopogadania.blogspot.com/
a tu moje niezdarne jak na razie próby biznesowe:)
http://www.mamaodrana.pl

Awatar użytkownika
privace
Posty: 2499
Rejestracja: 27 gru 2011, 12:23
Kontakt:

Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.

Post autor: privace »

Scenki niestety mają kiepsko rootowane- moja aż takich placków nie ma, ale też mało tych włosów. Na szczęście ma gęsty przedziałek i po uczesaniu nie widać tej rzadzizny.

Awatar użytkownika
Grażyna
Posty: 1297
Rejestracja: 04 mar 2012, 20:38
Kontakt:

Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.

Post autor: Grażyna »

No właśnie, aż dziwne. Moja Nia z serii diamentowej ma bardzo porządnie rootowane włosy. Wydawałoby się, że seria Jamaika jako jedna z pierwszych będzie staranniej wykonana :(
___________
Edit: post 333!! Półdiablę :zdrowie:
Obrazek

Awatar użytkownika
Lacrima
Posty: 1336
Rejestracja: 09 sty 2012, 19:09
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.

Post autor: Lacrima »

Ja miałam dwie takie Delancey bo to moje ulubione wcielenie tej postaci, obie miały tak żadko rootowane włosy.
Długo nad tym debatowałam i doszłam do wniosku że to wina włosów które sie wydają przezroczyste i wszystko przez nie widać. Moja Kenzie ma nawet żadziej rootowane a przez to że maja jakiś "pigment" wydaje sie duzo mniej łysa.
Ja swojej rozpuściłam warkoczyk i założyłam ubranie od sweet street Chelsei ( w kapturze nic nie widać) i od tej pory ją uwielbiam :)

Gratuluję półszatana!
You can't buy happiness, but you can buy dollies. And that's kind of the same thing.
Mój flickr: http://www.flickr.com/photos/108814335@ ... 910744495/

Awatar użytkownika
Violla Nask
Posty: 274
Rejestracja: 30 kwie 2012, 09:00
Kontakt:

Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.

Post autor: Violla Nask »

na pocieszenie dodam ze moja blond Basic ma tak rzadko rootowane te włosy...ale ma tak ułożone włosy, ze nie widac zbytnio- gorzej jak ktos kiedys ruszy te fryzurkę...
moja lalkowa stronka http://lalkomania.blogspot.com/

zawsze mam dużo do pogadania - zwłaszcza jako mama:)
http://mamydopogadania.blogspot.com/
a tu moje niezdarne jak na razie próby biznesowe:)
http://www.mamaodrana.pl

Awatar użytkownika
ola-o62
Posty: 57
Rejestracja: 23 paź 2012, 01:27
Kontakt:

Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.

Post autor: ola-o62 »

Manhamana pisze:Grażyno a nie masz por ręką pasujcych włosów? Najlepiej to metodą supełkową uzupełnić i będzie po krzyku - tylko dobrać odpowiedni kolor włosów- ja tak wiele lalek uzupełniałam - nawet śladu po zabiegu nie ma

Ja tez tak wielokrotnie ratowałam lalkowe włoski, polecam ten sposób :) nawet jak odcień jest trochę inny to jak sie wrzuci go po całej głowie, gdzieniegdzie to wygląda jak lekki balejage i jest ślicznie :)
Mój blog, zapraszam :) http://ola-o62.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Magalita
Posty: 818
Rejestracja: 19 lut 2012, 22:44
Kontakt:

Re: Lalki które rozczarowały po zakupie.

Post autor: Magalita »

ja tak poratowałam moja Sassy z serii na balu - miała prawie łysy czubek głowy przykryty kępką włosów. A że nie miałam włosów w jej odcieniu wzięłam ciemniejsze (w sumie lalka i tak już miała czarne pasemka) wszyłam wszystko co miałam (nie było tego dużo) i nie ta lalka. Było warto, laka lepiej wygląda a mnie ulżyło. Pokaże to na blogu w najbliższym czasie
Zapraszam - blog pod nowym adresem! ----> http://summerdollstories.blogspot.com/
Obrazek

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość