Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej
- Annorelka
- Posty: 1195
- Rejestracja: 03 sie 2013, 15:30
- Lokalizacja: Toruń
- Kontakt:
Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej
http://www.youtube.com/watch?v=dr8-tnUDKHc
Jak to będzie po polsku? Gdzie i czy w ogóle można takie coś dostać?
Jak to będzie po polsku? Gdzie i czy w ogóle można takie coś dostać?
- Only NM
- Posty: 1254
- Rejestracja: 16 sty 2012, 15:30
- Kontakt:
Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej
Zupełnie nie wiem jak te produkty będą nazywać się po polsku, ale to zupełna innowacja!Choć myślę że po kupieniu wszystkich produktów pewnie wyszłoby tyle samo ile kosztuje MSC! Filmiki tej babki są super, można się wiele nauczyć, dzięki za link.Annorelka pisze:http://www.youtube.com/watch?v=dr8-tnUDKHc
Jak to będzie po polsku? Gdzie i czy w ogóle można takie coś dostać?
PS: Co to za gumeczka która ona ściera kredkę? Czy to taka normalna gumka, czy może to ma swoją nazwę?
Życie, to nie jest sport dla widzów!
- Dzwonnik z Notre Dame
Jeśli chcesz mnie odwiedzić kliknij TUTAJ
- Dzwonnik z Notre Dame
Jeśli chcesz mnie odwiedzić kliknij TUTAJ
- Szklanooka
- Posty: 1282
- Rejestracja: 02 paź 2012, 19:43
- Kontakt:
Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej
Werniks Liquitex - po prostu. Można kupić chociażby tutaj link Też marzy mi się aerograf, ale jak na razie kupno porządnego przerasta mnie finansowo.Annorelka pisze:Jak to będzie po polsku? Gdzie i czy w ogóle można takie coś dostać?
Mogłabyś podać linka?Annorelka pisze:jak przeczytałam listę efektów ubocznych to się przeraziłam.
Only NM, to jest zwykła gumka w ołówku, bardzo wygodnie się takiej używa.
- Annorelka
- Posty: 1195
- Rejestracja: 03 sie 2013, 15:30
- Lokalizacja: Toruń
- Kontakt:
Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej
Wielkie dzięki za link!!
Nie wiedziałam jak na polski przetłumaczyć "sealant", w tłumaczu wychodziło mi "uszczelniacz".
Aerograf akurat gdzieś mam, tata na studiach do czegoś używał.
http://madeleinemaistudios.tumblr.com/p ... materials1
Aerograf akurat gdzieś mam, tata na studiach do czegoś używał.
Tutaj:Mogłabyś podać linka?jak przeczytałam listę efektów ubocznych to się przeraziłam.
http://madeleinemaistudios.tumblr.com/p ... materials1
Nie szkodzi, dla mnie cena się nie liczy w tym momencie tylko to, że to nie jest trujące.Choć myślę że po kupieniu wszystkich produktów pewnie wyszłoby tyle samo ile kosztuje MSC!
- Nailini
- Posty: 202
- Rejestracja: 22 sie 2013, 01:18
- Lokalizacja: Warszawa/Łódź
- Kontakt:
Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej
O tej toksyczności.
Miałam (nie)przyjemność studiować kiedyś chemię. Niewiele z tego pamiętam, ale trochę wiedzy praktycznej utkwiło mi w mózgu. Był okres, kiedy dużo lutowałam srebro (robiłam biżuterię) i podczaj jednych zajęć laboratoryjnych pochwaliłam się tą umiejętnością. Na co pani doktor prowadzaca zajecia powiedziala mi, zebym uwazala, bo tlenek srebra jest toksyczny ALE musiałabym siedzieć w oparach co najmniej dwie godziny dziennie, żeby coś mi się stało.
To samo jeśli chodzi o inne chemikalia. Wybielacze, domestosy, acetony, czy choćby MSC. Nie sądzę, że ktokolwiek z nas siedzi w oparach po X godzin dziennie, tak, żeby komórki zdążyły zmutować w kancerogenne...
Miałam (nie)przyjemność studiować kiedyś chemię. Niewiele z tego pamiętam, ale trochę wiedzy praktycznej utkwiło mi w mózgu. Był okres, kiedy dużo lutowałam srebro (robiłam biżuterię) i podczaj jednych zajęć laboratoryjnych pochwaliłam się tą umiejętnością. Na co pani doktor prowadzaca zajecia powiedziala mi, zebym uwazala, bo tlenek srebra jest toksyczny ALE musiałabym siedzieć w oparach co najmniej dwie godziny dziennie, żeby coś mi się stało.
To samo jeśli chodzi o inne chemikalia. Wybielacze, domestosy, acetony, czy choćby MSC. Nie sądzę, że ktokolwiek z nas siedzi w oparach po X godzin dziennie, tak, żeby komórki zdążyły zmutować w kancerogenne...
http://poupeeterie.blogspot.com - moja kolekcja :)
- Szklanooka
- Posty: 1282
- Rejestracja: 02 paź 2012, 19:43
- Kontakt:
Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej
Nailini dobrze prawi, ale zdaję sobie sprawę, że są osoby, które nie używają w domu chemikaliów, zastępują domestosa naturalnymi środkami, zamiast proszkiem piorą ubrania w orzechach i dla takich osób nawet lakier do włosów (nota bene - plastik w sprayu) jest zagrożeniem, które należy wyeliminować z otoczenia.
Annorelka dzięki za link. Niestety, wydaje mi się, że w przypadku malowania lalek nie pozbędziemy się wszystkich trujących substancji - wdychanie acetonu czy zmywacza do paznokci też jest szkodliwe, lakier malowany pędzlem też paruje a tym bardziej rozpylany aerografem trafia do naszych dróg oddechowym... ale tak jak mówi Nailini nikt nie siedzi w oparach godzinami i po to na opakowaniu jest napisane: stosować wyłącznie w dobrze wentylowanych pomieszczeniach. MSC schnie stosunkowo szybko i łatwo wywietrzyć pomieszczenie - w porównaniu do lakierów samochodowych czy farb w sprayu, które naprawdę śmierdzą i dużo wolniej schną. (MSC to pachnie w porównaniu z nimi)
Lakier samochodowy, który mam wydaje mi się bardziej szkodliwy, cytuję opakowanie: R38 Działa drażniąco na skórę. R37 Działa drażniąco na drogi oddechowe. R67 Pary mogą wywoływać uczucie senności i zawroty głowy i jeszcze S23, S36/37/38/46/51 (...) zawiera ksylen. Zwroty R, zwroty S
Metoda z aerografem i werniksem wydaje mi się warta wypróbowania, gdybym miała taki sprzęt pewnie też bym ją przetestowała.
Przy okazji MSC, zaraz idę lakierować, więc z tej okazji fotka

Annorelka dzięki za link. Niestety, wydaje mi się, że w przypadku malowania lalek nie pozbędziemy się wszystkich trujących substancji - wdychanie acetonu czy zmywacza do paznokci też jest szkodliwe, lakier malowany pędzlem też paruje a tym bardziej rozpylany aerografem trafia do naszych dróg oddechowym... ale tak jak mówi Nailini nikt nie siedzi w oparach godzinami i po to na opakowaniu jest napisane: stosować wyłącznie w dobrze wentylowanych pomieszczeniach. MSC schnie stosunkowo szybko i łatwo wywietrzyć pomieszczenie - w porównaniu do lakierów samochodowych czy farb w sprayu, które naprawdę śmierdzą i dużo wolniej schną. (MSC to pachnie w porównaniu z nimi)
Metoda z aerografem i werniksem wydaje mi się warta wypróbowania, gdybym miała taki sprzęt pewnie też bym ją przetestowała.
Przy okazji MSC, zaraz idę lakierować, więc z tej okazji fotka


- mobe
- Posty: 870
- Rejestracja: 18 lis 2012, 15:26
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej
Szklanooka, powaga? :O Brakuje mi za Tobą zamiast tych desek, jakiś nieskazitelnie białych ścian, z metalowymi wstawkami i już mamy zdjęcie z planu sci fi
- Annorelka
- Posty: 1195
- Rejestracja: 03 sie 2013, 15:30
- Lokalizacja: Toruń
- Kontakt:
Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej
Acetonu to też dotyczy???
Raz czy dwa siedziałam w oparach (znaczy, zapach było czuć) z trzy godziny, ale to pojedyncze przypadki, mam nadzieję, ze nic mi nie będzie! 
Wybaczcie moją paranoję, po prostu niedawno zmarła na raka płuc osoba z mojej rodziny. Nie byłam z tą osobą bezpośrednio spokrewniona (wiecie, żona wujka/kuzyna itp.), ale i tak wolę uważać.
Wybaczcie moją paranoję, po prostu niedawno zmarła na raka płuc osoba z mojej rodziny. Nie byłam z tą osobą bezpośrednio spokrewniona (wiecie, żona wujka/kuzyna itp.), ale i tak wolę uważać.
- Szklanooka
- Posty: 1282
- Rejestracja: 02 paź 2012, 19:43
- Kontakt:
Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej
Powaga, mobe. Dziwnie? Chyba wszyscy przed lakierowaniem tak wyglądają, tylko mało kto sobie robi fotki w takim momencie.

Annorelka, aceton nie jest rakotwórczy, ale nie powinno się go wdychać, po przedawkowaniu może powodować utratę przytomności czy śpiączkę, ale to jest ekstremalny przykład, więc spokojnie.
Aha, teraz zauważyłam pytanie Only NM na ile starcza MSC, ciężko powiedzieć, bo często maluję kilka lalek na raz, bywa, że kilkanaście warstw na jedną, więc nie umiem stwierdzić dokładnie, ale nie jest jakiś super wydajny, puszka ma tylko 170 ml.
Na etykiecie jest cośtam rozmiar 1.53 m² i w nawiasie 2 razy cośtam - nie umiem czytać kanji, jak rozszyfruję o co chodzi dokładnie to napiszę.
Annorelka, aceton nie jest rakotwórczy, ale nie powinno się go wdychać, po przedawkowaniu może powodować utratę przytomności czy śpiączkę, ale to jest ekstremalny przykład, więc spokojnie.
Aha, teraz zauważyłam pytanie Only NM na ile starcza MSC, ciężko powiedzieć, bo często maluję kilka lalek na raz, bywa, że kilkanaście warstw na jedną, więc nie umiem stwierdzić dokładnie, ale nie jest jakiś super wydajny, puszka ma tylko 170 ml.
Na etykiecie jest cośtam rozmiar 1.53 m² i w nawiasie 2 razy cośtam - nie umiem czytać kanji, jak rozszyfruję o co chodzi dokładnie to napiszę.
- Nailini
- Posty: 202
- Rejestracja: 22 sie 2013, 01:18
- Lokalizacja: Warszawa/Łódź
- Kontakt:
Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej
Chciałam w tym miejscu wkleić swój drugi repaint, ale kliknęłam w Devarta Szklanookiej i cóż, no, zrezygnowałam, co się będę ośmieszać 
Anyway, jak ktos by chcial, to zapraszam na blogaska
Anyway, jak ktos by chcial, to zapraszam na blogaska
http://poupeeterie.blogspot.com - moja kolekcja :)
- Szklanooka
- Posty: 1282
- Rejestracja: 02 paź 2012, 19:43
- Kontakt:
Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej
Nailini, nie żartuj, nie ma się co wstydzić. Twój repaint bije na głowę paskudny fabryczny makijaż. Taka wskazówka, jeżeli chodzi o rzęsy - każdy włosek rośnie w innym kierunku, dolne rzęsy też nie są proste i zawijają się po bokach oka. Jeżeli uda się uchwycić odpowiednie kąty to oczy wyglądają bardziej przestrzennie. Tutaj to jest fajnie pokazane link Nie wiem czy malując patrzysz na projekt czy zdjęcie, ale w lusterku też to dobrze widać i przy okazji można sprawdzać błędy i symetrię - wiem, banalna uwaga, ale może się komuś przyda.
- Stary_Zgred
- Posty: 2607
- Rejestracja: 29 gru 2011, 12:58
- Kontakt:
Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej
Takie uwagi są bardzo cenne, bo najwięcej osób polegnie w pierwszej kolejności na rzeczach prostych, które wydają się być oczywiste (ale nie są)

- Nailini
- Posty: 202
- Rejestracja: 22 sie 2013, 01:18
- Lokalizacja: Warszawa/Łódź
- Kontakt:
Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej
Dziękować
Takie rady są baaardzo pomocne
Takie rady są baaardzo pomocne
http://poupeeterie.blogspot.com - moja kolekcja :)
- mobe
- Posty: 870
- Rejestracja: 18 lis 2012, 15:26
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej
Ooo wypróbuję na mojej Lagoonie, jak tylko skończę z jej włosami. Ostatnią twarz jej zmyłam, bo robiłam kredkami i wydawała mi się jakaś blada i nijaka przy reszcie. Wiecie, z czym mam problem? Z symetrią oczu. Nie chodzi o zezy, bardziej o górną powiekę, nigdy nie jest taka sama. Jedna wychodzi bardziej okrągła, druga już trochę upadająca.
PS. Koocham Spocka. Ale bardziej Pana Bones.

PS. Koocham Spocka. Ale bardziej Pana Bones.

- Szklanooka
- Posty: 1282
- Rejestracja: 02 paź 2012, 19:43
- Kontakt:
Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej
Też mam zawsze ten problem, zazwyczaj po odwróceniu do góry nogami widzę gdzie zrobiłam błąd - poprawiam, potem sprawdzam w lustrze - poprawiam, odwracam z powrotem. Stwierdzam, że dalej jest krzywo - poprawiam i tak dalej.mobe pisze:Wiecie, z czym mam problem? Z symetrią oczu. Nie chodzi o zezy, bardziej o górną powiekę, nigdy nie jest taka sama. Jedna wychodzi bardziej okrągła, druga już trochę upadająca.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

