Soul, a jaka to Sassy?
Ja miałam przeciwnie jeśli chodzi o ciałka: dawniej moim ulubionym było TNT z prostymi rękami, a teraz fashionistkowe nie ma sobie równych

Rozczarowały mnie (po jakimś czasie) twarze: wśród Fashionistas jest zdecydowanie za dużo blondynek: Sweetie, Sassy #2, Cutie, Wild, Girly, a wszystkie takie podobne, że jak widzę je gdzieś bez oryginalnego ubranka, to mam problem z odróżnieniem która jest która... Stanowczo brakuje mi tam jakiegoś rudzielca. Sassy Swappin' Style też rozczarowała mnie po otwarciu pudełka, głównie ta jej grzywka, jest okropna
Noo, a jeśli chodzi o krystalizację kolekcji, to oczywiście u mnie działo się to dopiero po jakimś czasie

Wydaje mi się, że wiekszość zbieraczy lalek z początku ma tak, że kupuje co popadnie, a potem dopiero zauważa, co tak naprawdę wpasowuje się w jego gust

Choć niektórym w ogóle taka mania kupowania nie przechodzi
