Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Repaintujesz lalki? Zajmujesz się rerootem? Koniecznie nam pokaż!
ODPOWIEDZ

Awatar użytkownika
Only NM
Posty: 1254
Rejestracja: 16 sty 2012, 15:30
Kontakt:

Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Post autor: Only NM »

Annorelka pisze:http://www.youtube.com/watch?v=dr8-tnUDKHc

Jak to będzie po polsku? Gdzie i czy w ogóle można takie coś dostać?
Zupełnie nie wiem jak te produkty będą nazywać się po polsku, ale to zupełna innowacja!Choć myślę że po kupieniu wszystkich produktów pewnie wyszłoby tyle samo ile kosztuje MSC! Filmiki tej babki są super, można się wiele nauczyć, dzięki za link.
PS: Co to za gumeczka która ona ściera kredkę? Czy to taka normalna gumka, czy może to ma swoją nazwę?
Życie, to nie jest sport dla widzów!
- Dzwonnik z Notre Dame

Jeśli chcesz mnie odwiedzić kliknij TUTAJ

Awatar użytkownika
Szklanooka
Posty: 1282
Rejestracja: 02 paź 2012, 19:43
Kontakt:

Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Post autor: Szklanooka »

Annorelka pisze:Jak to będzie po polsku? Gdzie i czy w ogóle można takie coś dostać?
Werniks Liquitex - po prostu. Można kupić chociażby tutaj link Też marzy mi się aerograf, ale jak na razie kupno porządnego przerasta mnie finansowo.
Annorelka pisze:jak przeczytałam listę efektów ubocznych to się przeraziłam.
Mogłabyś podać linka?

Only NM, to jest zwykła gumka w ołówku, bardzo wygodnie się takiej używa.

Awatar użytkownika
Annorelka
Posty: 1195
Rejestracja: 03 sie 2013, 15:30
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Post autor: Annorelka »

Wielkie dzięki za link!! :D Nie wiedziałam jak na polski przetłumaczyć "sealant", w tłumaczu wychodziło mi "uszczelniacz". :bezradny:
Aerograf akurat gdzieś mam, tata na studiach do czegoś używał.
jak przeczytałam listę efektów ubocznych to się przeraziłam.
Mogłabyś podać linka?
Tutaj:
http://madeleinemaistudios.tumblr.com/p ... materials1
Choć myślę że po kupieniu wszystkich produktów pewnie wyszłoby tyle samo ile kosztuje MSC!
Nie szkodzi, dla mnie cena się nie liczy w tym momencie tylko to, że to nie jest trujące. :)

Awatar użytkownika
Nailini
Posty: 202
Rejestracja: 22 sie 2013, 01:18
Lokalizacja: Warszawa/Łódź
Kontakt:

Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Post autor: Nailini »

O tej toksyczności.
Miałam (nie)przyjemność studiować kiedyś chemię. Niewiele z tego pamiętam, ale trochę wiedzy praktycznej utkwiło mi w mózgu. Był okres, kiedy dużo lutowałam srebro (robiłam biżuterię) i podczaj jednych zajęć laboratoryjnych pochwaliłam się tą umiejętnością. Na co pani doktor prowadzaca zajecia powiedziala mi, zebym uwazala, bo tlenek srebra jest toksyczny ALE musiałabym siedzieć w oparach co najmniej dwie godziny dziennie, żeby coś mi się stało.
To samo jeśli chodzi o inne chemikalia. Wybielacze, domestosy, acetony, czy choćby MSC. Nie sądzę, że ktokolwiek z nas siedzi w oparach po X godzin dziennie, tak, żeby komórki zdążyły zmutować w kancerogenne...

Awatar użytkownika
Szklanooka
Posty: 1282
Rejestracja: 02 paź 2012, 19:43
Kontakt:

Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Post autor: Szklanooka »

Nailini dobrze prawi, ale zdaję sobie sprawę, że są osoby, które nie używają w domu chemikaliów, zastępują domestosa naturalnymi środkami, zamiast proszkiem piorą ubrania w orzechach i dla takich osób nawet lakier do włosów (nota bene - plastik w sprayu) jest zagrożeniem, które należy wyeliminować z otoczenia.
Annorelka dzięki za link. Niestety, wydaje mi się, że w przypadku malowania lalek nie pozbędziemy się wszystkich trujących substancji - wdychanie acetonu czy zmywacza do paznokci też jest szkodliwe, lakier malowany pędzlem też paruje a tym bardziej rozpylany aerografem trafia do naszych dróg oddechowym... ale tak jak mówi Nailini nikt nie siedzi w oparach godzinami i po to na opakowaniu jest napisane: stosować wyłącznie w dobrze wentylowanych pomieszczeniach. MSC schnie stosunkowo szybko i łatwo wywietrzyć pomieszczenie - w porównaniu do lakierów samochodowych czy farb w sprayu, które naprawdę śmierdzą i dużo wolniej schną. (MSC to pachnie w porównaniu z nimi) ^^ Lakier samochodowy, który mam wydaje mi się bardziej szkodliwy, cytuję opakowanie: R38 Działa drażniąco na skórę. R37 Działa drażniąco na drogi oddechowe. R67 Pary mogą wywoływać uczucie senności i zawroty głowy i jeszcze S23, S36/37/38/46/51 (...) zawiera ksylen. Zwroty R, zwroty S
Metoda z aerografem i werniksem wydaje mi się warta wypróbowania, gdybym miała taki sprzęt pewnie też bym ją przetestowała.

Przy okazji MSC, zaraz idę lakierować, więc z tej okazji fotka Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
mobe
Posty: 870
Rejestracja: 18 lis 2012, 15:26
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Post autor: mobe »

Szklanooka, powaga? :O Brakuje mi za Tobą zamiast tych desek, jakiś nieskazitelnie białych ścian, z metalowymi wstawkami i już mamy zdjęcie z planu sci fi

Awatar użytkownika
Annorelka
Posty: 1195
Rejestracja: 03 sie 2013, 15:30
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Post autor: Annorelka »

Acetonu to też dotyczy??? :( Raz czy dwa siedziałam w oparach (znaczy, zapach było czuć) z trzy godziny, ale to pojedyncze przypadki, mam nadzieję, ze nic mi nie będzie! :(

Wybaczcie moją paranoję, po prostu niedawno zmarła na raka płuc osoba z mojej rodziny. Nie byłam z tą osobą bezpośrednio spokrewniona (wiecie, żona wujka/kuzyna itp.), ale i tak wolę uważać.

Awatar użytkownika
Szklanooka
Posty: 1282
Rejestracja: 02 paź 2012, 19:43
Kontakt:

Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Post autor: Szklanooka »

Powaga, mobe. Dziwnie? Chyba wszyscy przed lakierowaniem tak wyglądają, tylko mało kto sobie robi fotki w takim momencie.
Obrazek

Annorelka, aceton nie jest rakotwórczy, ale nie powinno się go wdychać, po przedawkowaniu może powodować utratę przytomności czy śpiączkę, ale to jest ekstremalny przykład, więc spokojnie.

Aha, teraz zauważyłam pytanie Only NM na ile starcza MSC, ciężko powiedzieć, bo często maluję kilka lalek na raz, bywa, że kilkanaście warstw na jedną, więc nie umiem stwierdzić dokładnie, ale nie jest jakiś super wydajny, puszka ma tylko 170 ml.
Na etykiecie jest cośtam rozmiar 1.53 m² i w nawiasie 2 razy cośtam - nie umiem czytać kanji, jak rozszyfruję o co chodzi dokładnie to napiszę.

Awatar użytkownika
Nailini
Posty: 202
Rejestracja: 22 sie 2013, 01:18
Lokalizacja: Warszawa/Łódź
Kontakt:

Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Post autor: Nailini »

Chciałam w tym miejscu wkleić swój drugi repaint, ale kliknęłam w Devarta Szklanookiej i cóż, no, zrezygnowałam, co się będę ośmieszać :P
Anyway, jak ktos by chcial, to zapraszam na blogaska ;)

Awatar użytkownika
Szklanooka
Posty: 1282
Rejestracja: 02 paź 2012, 19:43
Kontakt:

Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Post autor: Szklanooka »

Nailini, nie żartuj, nie ma się co wstydzić. Twój repaint bije na głowę paskudny fabryczny makijaż. Taka wskazówka, jeżeli chodzi o rzęsy - każdy włosek rośnie w innym kierunku, dolne rzęsy też nie są proste i zawijają się po bokach oka. Jeżeli uda się uchwycić odpowiednie kąty to oczy wyglądają bardziej przestrzennie. Tutaj to jest fajnie pokazane link Nie wiem czy malując patrzysz na projekt czy zdjęcie, ale w lusterku też to dobrze widać i przy okazji można sprawdzać błędy i symetrię - wiem, banalna uwaga, ale może się komuś przyda.

Awatar użytkownika
Stary_Zgred
Posty: 2607
Rejestracja: 29 gru 2011, 12:58
Kontakt:

Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Post autor: Stary_Zgred »

Takie uwagi są bardzo cenne, bo najwięcej osób polegnie w pierwszej kolejności na rzeczach prostych, które wydają się być oczywiste (ale nie są)
Obrazek

Awatar użytkownika
Nailini
Posty: 202
Rejestracja: 22 sie 2013, 01:18
Lokalizacja: Warszawa/Łódź
Kontakt:

Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Post autor: Nailini »

Dziękować :serducho:
Takie rady są baaardzo pomocne :)

Awatar użytkownika
mobe
Posty: 870
Rejestracja: 18 lis 2012, 15:26
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Post autor: mobe »

Ooo wypróbuję na mojej Lagoonie, jak tylko skończę z jej włosami. Ostatnią twarz jej zmyłam, bo robiłam kredkami i wydawała mi się jakaś blada i nijaka przy reszcie. Wiecie, z czym mam problem? Z symetrią oczu. Nie chodzi o zezy, bardziej o górną powiekę, nigdy nie jest taka sama. Jedna wychodzi bardziej okrągła, druga już trochę upadająca.

PS. Koocham Spocka. Ale bardziej Pana Bones.
Obrazek

Awatar użytkownika
Szklanooka
Posty: 1282
Rejestracja: 02 paź 2012, 19:43
Kontakt:

Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Post autor: Szklanooka »

mobe pisze:Wiecie, z czym mam problem? Z symetrią oczu. Nie chodzi o zezy, bardziej o górną powiekę, nigdy nie jest taka sama. Jedna wychodzi bardziej okrągła, druga już trochę upadająca.
Też mam zawsze ten problem, zazwyczaj po odwróceniu do góry nogami widzę gdzie zrobiłam błąd - poprawiam, potem sprawdzam w lustrze - poprawiam, odwracam z powrotem. Stwierdzam, że dalej jest krzywo - poprawiam i tak dalej. Obrazek Pomaga wyobrażenie sobie siatki i linii przebiegających w strategicznych miejscach. W sumie pocieszam się tym, że człowiek też nie jest idealnie symetryczny a jak się wycieniuje powiekę to nie powinno to już przeszkadzać.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość