Oryginał a podróbka (recast) - dylematy moralne

Dział dla ball jointed dolls, czyli lalek ze stawami kulkowymi, nie tylko z żywicy.
Awatar użytkownika
borze
Posty: 337
Rejestracja: 03 lut 2012, 21:16
Lokalizacja: Zgorzelec/Kraków
Kontakt:

Re: Bjd recasty od Luo

Post autor: borze »

http://wezcoswymysl.blogspot.com/2014/0 ... ety-i.html

Proszę, gdyby komuś to miało pomóc, moje wypociny o wrażeniach po zakupie recasta i trochę zdjęć.
Znudziłam się próbami składania jej i rzuciłam w kąt, proszę mnie kamienować :)

Awatar użytkownika
Manhamana
Posty: 1010
Rejestracja: 03 sty 2012, 10:24
Kontakt:

Re: Bjd recasty od Luo

Post autor: Manhamana »

Szkoda, że temat o recastach zniknął. Sama jako "lajkonik" w temacie BJD czytałam z zainteresowaniem.

Śmieszy mnie jednak "święte oburzenie" dotyczące podróbek akurat BJD. Albo stosujemy moralność do wszystkiego, albo do niczego. Na podróbkach zawsze ktoś traci. Zawsze. Nie ważne czy to wielka firma czy pojedynczy człowiek.

Lalki były podrabiane jak świat stary. Zawsze znalazł się ktoś, kto zrobił taniej niż oryginał. Mamy całą armię klonów Barbie, wśród których znajdują się egzemplarze poszukiwane i wysoko cenione przez kolekcjonerów, mamy reprodukcje antycznych lalek robione z ORYGINALNYCH form, które też potrafią osiągać astronomiczne sumy. Kultowa American Girl ma kilkanaście odpowiedników i wymieniać tak można bez końca.

Skoro dział z klonami na forum istnieje i ma się dobrze to również powinien być dział o recastach.
Z jednej strony hermetyczne grono kolekcjonerów BJD gani tych co recasty mają, a z drugiej broni jak ognia wiedzy o BJD.
Zwykły użytkownik biegle poruszający sie po serwisach aukcyjnych a zainteresowany takimi lalkami wcześniej czy później znajdzie recasty, może i nawet się ucieszy, że taniej, ale powinien mieć możliwość zdobycia wiedzy na temat tego co znalazł.

Powinni być wymienieni producenci, zdjęcia poglądowe oryginału i kopii itd.

BJD nie są niczym szczególnym na tle innych produktów, są mniej artystyczne niż lalki robione w pojedynczych egzemplarzach, czy też lalki porcelanowe robione przez uznanych twórców w bardzo krótkich seriach, że wspomnę Hildegard Gunzel, której lalki chodzą po kilka tysięcy dolarów- oczywiście te z krótkich serii.
Rozwodzenie się nad moralnością posiadania recasta i tylko w tym aspekcie lalek BJD mija się z celem. To hipokryzja. Twórców BJD okradać nie można a np Mattela już można? Bo duża firma to wolno? Przecież tam też siedzą artyści, którzy wymyślają, projektują, szyją. Też się ich okrada.
Od samego użytkownika zależy co sobie kupi. Skoro szuka taniej, bo bardzo chce a nie ma środków to niech sobie kupi recasta. Skoro decyduje się na tańszą wersję to musi się liczyć z niedoskonałościami, niedoróbkami itp. Ale to musi robić świadomie. Gorzej jak kupuje lalkę z przekonaniem, że ma oryginał.
Brawo dla tych co się uczciwie przyznają, że kupili taniej. Czytając o podejściu tych co mają oryginały do tych co mają podróbki trzeba mieć odwagę żeby powiedzieć "tak kupiłam/łem recasta" :) Bo można siedzieć cicho i udawać że się ma oryginał - wyubieranej i dobrze pomalowanej lalki na zdjęciach można nie poznać :)
http://klinikalalek.blogspot.com/

Nie piję, nie palę, na lale wydaję cash :)

Awatar użytkownika
Mad-Telepath
Posty: 755
Rejestracja: 22 sie 2012, 17:15
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Bjd recasty od Luo

Post autor: Mad-Telepath »

Manhamana pisze: Z jednej strony hermetyczne grono kolekcjonerów BJD gani tych co recasty mają, a z drugiej broni jak ognia wiedzy o BJD.
:klaszcze:

A teraz będę wredna - z premedytacją.
Artykuł sprzed dwóch lat: http://www.rp.pl/artykul/1090576-Titel- ... .html#ap-2

"Jest to ekskluzywne hobby, na które moda przyszła z Japonii i Azji i mniej więcej od lat 10 funkcjonuje w Europie i USA. W Polsce mamy około 400 kolekcjonerów skupionych wokół tematycznego zamkniętego forum internetowego, do którego można się dostać jedynie na zaproszenie."

Ciekawe, ilu wówczas mieliśmy kolekcjonerów "nieskupionych". A, przepraszam, ci spoza gildii się nie liczą ;)

"Takiej lalki nie kupuje się gotowej. W specjalnych sklepach można dostać jedynie jej elementy."

Doprawdy? Dwa lata temu firmy nie udostępniały BJD w wersji full set, z face upem i body blushem na życzenie?

"Podczas podróży do Japonii odwiedziłam specjalny sklep w Kioto, sprzedający ich głowy i korpusy. Aby wejść do tego sklepu, musiałam najpierw przez internet umówić się i dostać zaproszenie. Na wystawie jest również moja lalka - w mrocznej gotyckiej stylizacji."

Jeśli mowa o Tenshi-no-Sato, to czytelnik wolałaby pewnie dowiedzieć się czegoś o tym szczególnym miejscu, zamiast słuchać przechwałek.

"Krakowska wystawa „To nie są lalki dla dzieci... Współczesne lalki kolekcjonerskie BJD" to pierwszy oficjalny pokaz tego typu lalek w Polsce, na którym zobaczymy 20 lalek z 10 kolekcjonerskich zbiorów."

Byłam i podziwiałam, jak większość zwiedzających. Tyle że mogło ich być znacznie więcej, gdyby inicjatywa "przeciekła" do kolekcjonerów spoza "zamkniętego forum". I nie chodzi mi o przedkładanie ilości nad jakość, tylko o wykorzystanie rzadkiej okazji do zaprezentowania ludziom tej pięknej pasji.
Kłopot z myśleniem polega na tym, że kiedy już się zacznie, niełatwo przestać.
Terry Pratchett

Moi chłopcy: http://madtelepath.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Manhamana
Posty: 1010
Rejestracja: 03 sty 2012, 10:24
Kontakt:

Re: Bjd recasty od Luo

Post autor: Manhamana »

Mad-Telepath pisze:
Manhamana pisze: Z jednej strony hermetyczne grono kolekcjonerów BJD gani tych co recasty mają, a z drugiej broni jak ognia wiedzy o BJD.
:klaszcze:
Dziękuję za brawa, ale taka prawda. Rozumiem, że ktoś chce być wyjątkowy przez posiadanie wyjątkowej lalki, ale w taki sposób można tworzyć hermetyczne środowiska kolekcjonerów: Blythe, które uważa, że wart posiadanie jest jedynie oryginał od Kennera. Reszta lalek to podróbki tego pierwszego.
Lub też prawdziwe BJD to lalki antyczne- technicznie to prababki BJD na dodatek szlachetne, bo z porcelany- i kto nie ma 100 letniego Armanda Marseille to nie kolekcjoner.
Kupienie i mienie drogiej lalki to nie sztuka jak ma się pieniądze. Podobają mi się działania artystyczne. Ktoś kupi recasta i przerobi po swojemu tak, że czapki z głów, pozbiera części różne, dopasuje, pomaluje i tworzy coś swojego.

Chyba najbardziej środowisko boli, że komuś wisi elitarność i kupuje po kosztach i też ma. Przy dostępności recastów to każdy może i o to chyba najbardziej chodzi.
Patrząc na okradanie lub nie - chińczyk, który zrobił recasta też chce żyć, może nie ma talentu rzeźbiarskiego, ale nauczył się odlewać- a musiał się czegoś nauczyć, żeby zrobić. Może z tych lalek utrzymuje całą rodzinę albo pół wioski, może komuś żyje się lepiej bo za te lalki ma na życie. A z drugiej strony skoro lalki są limitowane to poza limit ich nie zrobią, więc twórca oryginału zrobić więcej nie zrobi.

Skoro ktoś gani za posiadanie czegoś to niech to uzasadni i wytłumaczy dlaczego.

Zrobił nam się mały offtop ale myślę ze dyskusja raz powinna być a dwa przyda się solidny dział o recastach. Wiedzę szerzyć trzeba.

Sama uważam, że tworzywo z którego zrobiona jest lalka zmienia się pod wpływem warunków atmosferycznych to jakiś kant i oszustwo. Przyzwyczajona do tworzyw trwałych typu porcelana, winyl czy plastik, które w normalnych warunkach się nie zmieniają, uważam całą hecę z BJD za jakieś nieporozumienie.
http://klinikalalek.blogspot.com/

Nie piję, nie palę, na lale wydaję cash :)

Awatar użytkownika
EvilCupcake
Posty: 1684
Rejestracja: 01 kwie 2013, 18:37
Kontakt:

Re: Bjd recasty od Luo

Post autor: EvilCupcake »

Plastik też się przebarwia. :D Dobrze przechowywana żywica zmienia kolor bardzo wolno lub wcale.

To może ja przedstawię krótko swój punkt widzenia jeśli chodzi o podejście do recastów.
Dla mnie stworzenie kopii poprzez odlanie jej na podstawie oryginału autorstwa innego rzeźbiarza to dokładnie to samo co przepisanie wierszy Szymborskiej, zmontowanie ich w tomik i wydanie pod swoim nazwiskiem. Nie ma na to wytłumaczenia, bo to zwykłe jechanie na czyjejś pracy, chociaż poniekąd zgadzam się w wypadku lalek limitowanych, które osiągają na rynku wtórnym kosmiczne ceny (jeśli w ogóle ktoś je sprzedaje), bo kupienie recasta może być jedynym rozwiązaniem. Drugą opcją jest oczywiście znalezienie podobnego, nielimitowanego modelu, chociaż wiadomo, że to nie to samo.
Niektórzy lubią używać argumentu "są przeciwni recastom, a sami pewnie ściągają piosenki z internetu". Problem polega na tym, że w taką firmę lalkową, gdzie pracuje często mniej niż pięć osób na krzyż, handel recastami godzi bardziej niż piracenie piosenek w wytwórnie muzyczne, które koszą miliony. Oczywiście nie chodzi mi o to, że ich można okradać, ale np. wcześniej wspomniany mattel zarabia krocie i myślę, że to co Chińczycy wykombinują nie przysparza im większych strat.
http://news.mattel.com/news/mattel-repo ... y-dividend
Nie wiem czy jakakolwiek firma tworząca bjd chociaż zbliżyła się do takich dochodów. xD
Nigdy nie popierałam "krucjat recastowych", bo nie widzę sensu w gnojeniu innej osoby za posiadanie nieoryginalnej lalki, ale przyklaskiwać kupowaniu ich, bo są tańsze, również nie będę. :) Są firmy takie jak resinsoul, doll-leaves, dolllove (ci często dodają darmowy makijaż i oczy do lalki), mirodoll czy magical angel, które oferują żywiczki za niewygórowaną cenę.
Np mirodoll, który ostatnio podciągnął się w twarzyczkach:
http://www.mirodoll.com/index.php?main_ ... cts_id=352
Na promocji można kupić tę uroczą panienkę za 90$. :)

Awatar użytkownika
Justyna
Posty: 279
Rejestracja: 26 lip 2013, 07:34
Kontakt:

Re: Bjd recasty od Luo

Post autor: Justyna »

Wiecie co , nie rozumiem jednak jednego. Dlaczego kupowanie podróbek Barbie, blythe czy innych lalek jest postrzegane jako mniejsze zło? Kradzież to kradzież, prawda? Z drugiej strony śmieszy mnie to że osoby, które ostro ganią recasty same niejednokrotnie posiadają podróbki, czy to nie zakrawa odrobinę o hipokryzję? No ale to są podróbki innych lalek, więc może być, tak? Dlatego spora część osób posiadaczy BJD postrzega jako zwykłych snobów, którzy najlepiej potrafią machać certyfikatem swojej lalki. Wiele osób oficjalnie gani recasty i gnoi ich posiadaczy a sam posiada recasta w szufladzie :/ Uważam że gdyby nie było takiego hejtu na recasty to przynajmniej wiedzielibyśmy co oglądamy a tak spora część osób ukrywa że lalka nie jest oryginalna bo boi się nagonki.

Awatar użytkownika
VMarcin
Posty: 236
Rejestracja: 20 sie 2013, 12:06
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Bjd recasty od Luo

Post autor: VMarcin »

W dobie tego iście fascynującego wątku... wnioskuję o zamknięcie kont wszystkim użytkownikom, którzy nie mają 170 cm wzrostu, ponieważ "PRAWDZIWY KOLEKCJONER" oprócz posiadania jedynie lalek z certyfikatem, powinien także dobrze się prezentować! A niski wzrost uwłacza temu wysoko prestiżowemu hobby!

*Ps. Niektórym to chyba słoneczko nieźle resztkę mózgu przygrzało.

Awatar użytkownika
Mad-Telepath
Posty: 755
Rejestracja: 22 sie 2012, 17:15
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Bjd recasty od Luo

Post autor: Mad-Telepath »

Evil, tu nie chodzi o obronę procederu podrabiania firmowych lalek. Chodzi o "grzechy" samych kolekcjonerów - konkretnie tych, którzy:
- czynią z wiedzy o lalkach "wiedzę tajemną" - w efekcie początkujący nie ma nawet pojęcia, czym jest recast,
- traktują jak pariasów posiadaczy okazów z niższej półki cenowej,
- akceptują bez zmrużenia oka klony wszystkich innych lalek - podróbka to podróbka, niezależnie od ceny i skali strat dla producenta.
IMO, Mattel może i niewiele traci, ale prawdopodobnie dlatego, że koszty ponoszą pracownicy z samego dołu piramidy - ci z Indonezji, Tajlandii, Malezji czy Chin, pracujący za kilkadziesiąt groszy za godzinę.
Kłopot z myśleniem polega na tym, że kiedy już się zacznie, niełatwo przestać.
Terry Pratchett

Moi chłopcy: http://madtelepath.blogspot.com/

Awatar użytkownika
EvilCupcake
Posty: 1684
Rejestracja: 01 kwie 2013, 18:37
Kontakt:

Re: Bjd recasty od Luo

Post autor: EvilCupcake »

Toteż napisałam, że takie podejście nie ma sensu. Wprawdzie sama nie spotkałam się z tym zatajaniem wiedzy o lalkach, ale z izolowaniem nowych lub tych z tańszymi modelami już tak, a to prowadzi do wymierania hobby. Niestety czasami jak się pewna "elyta" lalkowa na kogoś zaweźmie to nie wiadomo czy się śmiać, czy płakać.

Awatar użytkownika
MajorMistakes
Posty: 1399
Rejestracja: 26 lis 2012, 05:48
Kontakt:

Re: Bjd recasty od Luo

Post autor: MajorMistakes »

EvilCupcake pisze:Toteż napisałam, że takie podejście nie ma sensu. Wprawdzie sama nie spotkałam się z tym zatajaniem wiedzy o lalkach, ale z izolowaniem nowych lub tych z tańszymi modelami już tak, a to prowadzi do wymierania hobby. Niestety czasami jak się pewna "elyta" lalkowa na kogoś zaweźmie to nie wiadomo czy się śmiać, czy płakać.

Że QUEEE??? Żartujecie, prawda? Ludzie są odsuwani od fandomu bo mają lalkę za 800 zlotych a nie taką za 1,5 tysiąca? I to się dzieje w moim kraju? A podobno kraj w ruinie :/
Wisdom comes from experience. Experience is often a result of lack of wisdom.

http://offwithmyheadhead.blogspot.com/

MarTyna
Posty: 15
Rejestracja: 31 maja 2016, 14:56
Kontakt:

Re: Bjd recasty od Luo

Post autor: MarTyna »

Recasty to ceny zazwyczaj wieeele niższe więc nie porównanie 800- 1500
Za 800 można dorwac lalki naprawdę mega firm, np legitki dollzonowe.

Awatar użytkownika
Miranda
Administrator
Posty: 1684
Rejestracja: 26 lip 2015, 13:07
Kontakt:

Re: Bjd recasty od Luo

Post autor: Miranda »

MarTyna pisze:Recasty to ceny zazwyczaj wieeele niższe więc nie porównanie 800- 1500
Za 800 można dorwac lalki naprawdę mega firm, np legitki dollzonowe.
Ale o jakiej wielkości mówisz? ;)

Awatar użytkownika
EvilCupcake
Posty: 1684
Rejestracja: 01 kwie 2013, 18:37
Kontakt:

Re: Bjd recasty od Luo

Post autor: EvilCupcake »

MajorMistakes pisze:Że QUEEE??? Żartujecie, prawda? Ludzie są odsuwani od fandomu bo mają lalkę za 800 zlotych a nie taką za 1,5 tysiąca? I to się dzieje w moim kraju? A podobno kraj w ruinie :/
Różne gunwa działy się lub dzieją w tym hobby i nie tylko u nas.

MarTyna
Posty: 15
Rejestracja: 31 maja 2016, 14:56
Kontakt:

Re: Bjd recasty od Luo

Post autor: MarTyna »

Miranda pisze:
MarTyna pisze:Recasty to ceny zazwyczaj wieeele niższe więc nie porównanie 800- 1500
Za 800 można dorwac lalki naprawdę mega firm, np legitki dollzonowe.
Ale o jakiej wielkości mówisz? ;)
MSD w przypadku dollzone, chociaż SD też można złapać za tyle u tańszych ale równie ciekawych firm

Awatar użytkownika
Miranda
Administrator
Posty: 1684
Rejestracja: 26 lip 2015, 13:07
Kontakt:

Re: Bjd recasty od Luo

Post autor: Miranda »

To ja celuję w te mniej znane firmy, bo większość lalek z dollzone mi się nie podoba. :D
Ciekawe sa te z Mirodoll, Racoon jest niezły, ale tu za MSD życza sobie z makijażem 400 dolarów.
To tu niby zgoda, ale co do recastów - zazwyczaj ceny niższe, ale jednak jak doliczy się makijaż, koszty wysyłki, to często cena będzie krażyć wokół 200 dolarów. Na pewno też jedne z droższych to sa recssty Iplehouse.

Zablokowany

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość