Rewelacyjnie wygląda w tych króciutkich włoskach, chociaż ja sama nie przepadam za krótkimi fryzurami, nie mniej tej laleczce jest do twarzy. No, a bujne loki, szczególnie te rude, naprawdę miłe dla oka, wyglądają, jak jakieś damy z epoki, jedna Irlandzka, a druga Renesansu, o takie fryzury lubię, tylko na moich włosach, aż tak konkretne loki wymagają większego nakładu pracy
Moja LA wciąż pozostała na usztywnianym ciałku, w swojej pierwotnej fryzurze, tyle, że jej zmieniłam ciuszki na kocio różowe. Obok dwie fashionistki też eksperymentowały z szafą, nie mniej obecnie mają zupełnie inny styl, a co najsmutniejsze, ta pacyfka zniszczyła ciałko w okolicach szyi goddessce, sama nie wiem, po co ją nakładałam tej lalce, miała być niby hippiską.
