Albo nawet nie cofając się aż tak w przeszłość - pierwsze Monsterki czy Ever After High. Te maleńkie pierścionki, kolczyki, bransoletki, rajstopy...
I to nie tak, że takich lalek się teraz nie da zrobić - a seria "Następcy" od Hasbro? Mają świetnie zrobione ubranka z rożnych materiałów, dobre włosy, nie ma kleju. Te budżetowe, których niedawno zdjęcia na forum dodano mają zginalne nogi i brak malowanych/moldowanych elementów. A Bratz? Połowa lalek sprzedawana z dodatkowym zestawem dobrze uszytych ubranek i mnóstwem małych akcesoriów (komórki, błyszczyki, kubki z kawą, co tam jeszcze mają).
Jedyne co jest lepsze w obecnych lalkach Mattela to artykulacja. Zawsze chciałam mieć trochę bardziej zginalne lalki jako dziecko. Seria Made to move to w ogóle hit, tylko z jakiegoś powodu niespecjalnie u nas się przyjęły...
Coś mi mówi, ze po tym jak kiepsko schodzą, w Auchanach niedługo powinny trafić do kosza z przecenami.Może nie na temat (jeśli tak, to przepraszam), ale czy ktoś wie gdzie można kupić w przyzwoitej cenie lale MTM? Ceny w necie sięgają 70-parę do przeszło 100 zeta! To rozbój w biały dzień.
Na początku kosztowały od 50-ciu kilku wzwyż. Obecnie w sklepach internetowych są powyprzedawane, nie wszystkie modele dostępne. Masakra. To koniec mtm w Polsce?
