Playline 2017
- ingrid
- Posty: 1225
- Rejestracja: 23 wrz 2015, 23:21
- Kontakt:
Re: Playline 2017
Oni pewnie założyli taką politykę, że dziecko ma ze 3 bawialne artykułowane lalki, reszta, to akcesoria, ciuszki w cenie właściwie kolejnej lalki, a jak potrzebuje zagęszczenia tłumu, to matka dokupuje tanie usztywniane i do tego różnorodne, wysokie, tęgie itp. Jak się jakaś mtm zepsuje, czy znudzi tęga lalka, to się wymienia ją na inną, bo to i tak tło społeczeństwa, różnorodne, potrzebne, ale chyba tylko po to, aby główna bohaterka z którą się dziecko utożsamia była na ich tle w centrum. Jest recykling, wpada kasa co sezon, jest poprawność polityczna względem niedyskryminowania, reszta lalek, to śmieszne sezonowe gadżety, jak wymyślą hologram, to pewnie będzie barbie z zegarkiem wyświetlającym hologram i tańczącym np. zajączkiem, nie ważne, że sama lalka pewnie wyglądałaby, jak doniczka na kwiatek.
Mawiają, że w życiu nie ma miejsca na sentymenty, życie leci, czasy się zmieniają, znajomych można zmieniać, niczym skarpetki, coś się psuje, to się wyrzuca, nabywa nowe, modne są gadżety na czasie, które są modne, ważne, aby być tu i teraz i mieć to, co jest takie fajne, by nie być w tyle. Rzecz jasna, to raczej nie jest moje myślenie, ale podprogowo chyba próbują nam tak wyprać mózg, wyrywając emocjonalne korzenie, by biec, jak osioł za marchewką na kiju i nabijać spichlerze z żarciem dla tych, którzy nas pilnują za kawałek szmatki i plastiku bazując na naszych emocjonalnych tak naprawdę potrzebach oraz pewnej sfery uzależnień. Tak ja bym to dostrzegała, a czy się mylę? Zapewne niewiele.
Mawiają, że w życiu nie ma miejsca na sentymenty, życie leci, czasy się zmieniają, znajomych można zmieniać, niczym skarpetki, coś się psuje, to się wyrzuca, nabywa nowe, modne są gadżety na czasie, które są modne, ważne, aby być tu i teraz i mieć to, co jest takie fajne, by nie być w tyle. Rzecz jasna, to raczej nie jest moje myślenie, ale podprogowo chyba próbują nam tak wyprać mózg, wyrywając emocjonalne korzenie, by biec, jak osioł za marchewką na kiju i nabijać spichlerze z żarciem dla tych, którzy nas pilnują za kawałek szmatki i plastiku bazując na naszych emocjonalnych tak naprawdę potrzebach oraz pewnej sfery uzależnień. Tak ja bym to dostrzegała, a czy się mylę? Zapewne niewiele.
-
JoannaS
- Posty: 832
- Rejestracja: 13 maja 2014, 18:30
- Kontakt:
Re: Playline 2017
Zjawisko tymczasowych znajomości i znikania bez zobowiązań nawet ma nazwę -ghosting.. Co do lalek - ostatnio szukałam w sklepach akcesoriów i mebelków i trudno było znaleźć zestaw bez lalki "statystki" - czyli sztywniary nie nadającej się do zabawy. Podobał mi się zestaw z makaroniarnią, ale i tak mam 2 sztywniary do oddania, gwiezdną i tą od barku z sokami . Nowa lalka jako odpad, atrapa zabawki, słabe to..
- Stary_Zgred
- Posty: 2607
- Rejestracja: 29 gru 2011, 12:58
- Kontakt:
Re: Playline 2017
Właśnie z takich powodów wstrzymuję się od kupowania nowych Barbioszek. Staram się skupiać tylko na tych, które mają do zaoferowania więcej niż jedną cechę - np. ładną twarz w połączeniu z fajnymi ciuchami, a takich jest niewiele. Odrzucają mnie lalki, które mają tylko jeden punk przetargowy jak choćby "grubinki". Pochwalam nowy typ ciała, ale nie jestem w stanie zaakceptować faktu, że lalki, które go reprezentują nie mają do zaoferowania nic poza tym i pachną na odległość tanizną wykonania. Te lalki nie strzymałyby porównania z żadną lalką z serii podstawowej z lat 70-tych i 80-tych. Brak polotu widać w każdym szczególe - zaczynając od minimalistycznych makijaży na mega-prostych ubrankach kończąc. Większość tego, co widać obecnie na sklepowych półkach, to bezsensowne i nędzne podróbki porządnych zabawek, które powinny kosztować nie więcej niż 10 złotych.

- Annorelka
- Posty: 1195
- Rejestracja: 03 sie 2013, 15:30
- Lokalizacja: Toruń
- Kontakt:
Re: Playline 2017
Ale to też nie tak, ze wszystkie lalki obecnie są złe - mamy ciałko Made to Move, większą różnorodność modeli (Monsterki, Everki, nawet kucołaki) i są lalki bardzo dobrej jakości - większość od Disney Store czy Następcy od Hasbro. Wczesne Monsterki i Everki też były bardzo dopracowane.
- Miranda
- Administrator
- Posty: 1684
- Rejestracja: 26 lip 2015, 13:07
- Kontakt:
Re: Playline 2017
Ale tu mówimy tylko o Mattelu. 
I wiesz - MtM jest fajne, ale dla mnie dopracowane nie jest. Pomijając, że są dla mnie za bardzo umięśnione, to mnie nie przekonują łączenia górnej części ręki i uda.
W obecnych lalkach to rzeczywiście podoba mi się różnorodność moldów.
I wiesz - MtM jest fajne, ale dla mnie dopracowane nie jest. Pomijając, że są dla mnie za bardzo umięśnione, to mnie nie przekonują łączenia górnej części ręki i uda.
W obecnych lalkach to rzeczywiście podoba mi się różnorodność moldów.
- ingrid
- Posty: 1225
- Rejestracja: 23 wrz 2015, 23:21
- Kontakt:
Re: Playline 2017
Ja uważam, że z tymi lalkami, to jest tak podobnie, jak w tej bajce Nowe Szaty Króla, gdzie ostatecznie okazało się, że król jest po prostu nagi. Wmawiają nam potencjalne takie, że jest różnorodnie, że mocny makijaż jest nie fajny, wręcz sztuczny i zbędny, że ubranka teraz nosi się zwiewne, że lalka, to lalka. To dlaczego sprzedaje się tak ogromna gama kosmetyków? Po co więc moda? Jeśli mamy wrócić na łono natury, to niech zrobią nagie lalki z jakimś ciekawym kwiatem wpiętym we włosy. Rozumiem, że naturalne twarze są w pewnym rozumieniu szczere, a nie szata zdobi człowieka, ale gdzie mamy nabrać tej estetyki, cieszyć się tą sztuką, małymi drobnymi rzeczami, jak nie np. w lalkach? Skromność, to potężna siła, szczerość, to potężne piękno, ale współczesne lalki bywają, jak to się mawia, ani piękne, ani mądre, nie niosą raczej skromności, a nędzny minimalizm, nie chodzi, by zrobić z lalki złotego cielca, bo taki przesyt był równie nie smaczny, jak w kolekcjonerskim modelu She-Ra, tylko sęk w tym, że lalka według mnie jest interesująca, gdy coś mówi, miłego, ciepłego, dobrego, bezpiecznego i jasnego w przekazie, ma przy tym jakąś indywidualność. Superstarki były niemal na jedno kopyto, na jednym, nawet dość silnie usztywnianym ciałku, stroje kąpielowe były, co sezon podobne, a lalki mimo to różniste, bogate w swojej prostocie, szczere w wypowiedzi, indywidualne, a jednak wszystkie równe, miały w sobie jakieś pokłady ciepła, iskrę radości, niosły coś więcej, niż obecny usztywniony patykowy gang na siłę udający skromny uśmiech, tak w moim odczuciu. We współczesnych są rzecz jasna i takie, które mnie ciekawią, interesują, ale wiele kreowanych jest chyba po prostu bez pasji, komercyjnie, dla zysku, bez wiary w przekaz dla drugiego człowieka, bez poezji, czy bez podzielenia się zaufaniem.
Może, to trochę zbyt przesadzone, co piszę, aczkolwiek lalki, to naprawdę wysoka forma sztuki, taniec potrafi przekazywać treść i emocje, śpiew podobnie, to w lalkach chyba również i jak najbardziej można przekazać naprawdę wiele.
Może, to trochę zbyt przesadzone, co piszę, aczkolwiek lalki, to naprawdę wysoka forma sztuki, taniec potrafi przekazywać treść i emocje, śpiew podobnie, to w lalkach chyba również i jak najbardziej można przekazać naprawdę wiele.
- Neytiri
- Posty: 1285
- Rejestracja: 07 wrz 2013, 14:41
- Kontakt:
Re: Playline 2017
Tak określasz Superstarki, osobiście mam podobne odczucia względem Generation Girl i innych lalek z przełomu 90/00. Zastanawiam się czy subiektywne emocje z dzieciństwa nie sprawiają, że idealizujemy te dawne modele. Widzieliśmy je oczami dziecka, w zupełnie innych czasach. Może na współczesne lalki dzieci obecnie też patrzą z takim zachwytem, tylko my nie potrafimy już tego dostrzec oczami dorosłego?ingrid pisze:miały w sobie jakieś pokłady ciepła, iskrę radości
- ingrid
- Posty: 1225
- Rejestracja: 23 wrz 2015, 23:21
- Kontakt:
Re: Playline 2017
Pewnie też, jak to mawiają, każdy na swoją modłę, sentymenty z dzieciństwa, jak i emocjonalne przywiązanie zapewne ubarwia nam obraz polubionych form. Chociaż z drugiej strony, aż tak wielkiego sentymenty, jeśli w ogóle jakiś tam mam, wobec innych firm nie dostrzegam. Są np. sentymenty wobec Sindy, mnie to specjalnie nie rusza, owszem była dość konkurencyjna i także bardzo ciekawa, ale po latach nie wracam do tej lalki z entuzjazmem, podobnie, jak do lalek Simby, czy nawet wielkogłowej Lizy. Na Superstarki także po latach spoglądam nieco i krytycznym okiem, ale mimo wszystkie, te lalki były w pewnym stopniu lalkowym poruszeniem i można powiedzieć, że w pewnym sensie tak pozostało. Wiele może zweryfikować reakcja dzieci na kilka takich produktów na sklepowej zwyczajnej półce, może i współczesne dzieci docenią ciężkość, jakość, kolory oraz to wszystko, co nas przyciągają, jak styl, czy włosy np. Chociaż współczesny świat niestety w pewnym stopniu uciekł do internetu i same dzieci też się tam poniekąd przeniosły, może współczesny mały/młody człowiek nie jest tak wymagający wobec pewnych kwestii, jak my potencjalnie byliśmy, ponieważ wiele zaspokaja w wirtualnej sferze? Jak mieszkałam z takim Litwinem, to on mi gadał mniej więcej tak: a po co cie to? Paciemu ty to kupiła kak eta dla djieci, a wsjo interesne w internetu...
Wobec obecnych playline na 2017 mam mimo wszystko plan nabyć, część akcesoriów, o ile nie będą powalać ceną, interesuje mnie ten zestaw z fotelem i tv, może być ciekawy. Do każdego w sumie dodali zwierzaki (chyba do każdego), ten jamniczek jest słodki, ale jako wegetarianka nie bardzo wiem, jak się ustosunkować do kiełbas i burgerów na grillu, taki hot dog żart pewnie miał być, ale mogli zrobić też szaszłyki warzywne. Zestaw sushi już mam, to żartuję, że to wegetariańskie sushi, bez rybiego mięsa. No i dwie lalki już właściwie wpisałam oficjalnie na listę, numer 52 i 55, obie mnie jakoś ujęły dość bardzo, więc i jednak we współczesnych też bywa dla mnie ciekawie
Wobec obecnych playline na 2017 mam mimo wszystko plan nabyć, część akcesoriów, o ile nie będą powalać ceną, interesuje mnie ten zestaw z fotelem i tv, może być ciekawy. Do każdego w sumie dodali zwierzaki (chyba do każdego), ten jamniczek jest słodki, ale jako wegetarianka nie bardzo wiem, jak się ustosunkować do kiełbas i burgerów na grillu, taki hot dog żart pewnie miał być, ale mogli zrobić też szaszłyki warzywne. Zestaw sushi już mam, to żartuję, że to wegetariańskie sushi, bez rybiego mięsa. No i dwie lalki już właściwie wpisałam oficjalnie na listę, numer 52 i 55, obie mnie jakoś ujęły dość bardzo, więc i jednak we współczesnych też bywa dla mnie ciekawie
-
JoannaS
- Posty: 832
- Rejestracja: 13 maja 2014, 18:30
- Kontakt:
Re: Playline 2017
Mam testowe dziecko - córka wybiera superstarkę - bo jest najpiekniejszą "sięźnićką", ma do wyboru cały przegląd moldów (już z 80% chyba udało się zebrać
).
- Neytiri
- Posty: 1285
- Rejestracja: 07 wrz 2013, 14:41
- Kontakt:
Re: Playline 2017
JoannaS, no i to jest konkretny argument ;D Mam nadzieję, że współczesne dzieci potrafią dostrzec to indywidualne piękno starszych lalek, co by potwierdzało, że rzeczywiście miały w sobie coś więcej niż obecne playline i nie zaślepiają nas w tym temacie sentymenty ;D
Mnie zainteresowała panna nr 56, o ile makijaż na żywo nie będzie wypadał zbyt sztucznie jak naklejony, co się zdarzało kilku innym ładnym fashionistkom z ostatnich wypustów. Przeniosłabym ją na ciałko Mtm, nie wiem czy pasowałaby jej śniada Lea czy ciemniejsza Asha. Muszę skoczyć do jakiegoś supermarketu i obejrzeć je na żywo
)
Mnie zainteresowała panna nr 56, o ile makijaż na żywo nie będzie wypadał zbyt sztucznie jak naklejony, co się zdarzało kilku innym ładnym fashionistkom z ostatnich wypustów. Przeniosłabym ją na ciałko Mtm, nie wiem czy pasowałaby jej śniada Lea czy ciemniejsza Asha. Muszę skoczyć do jakiegoś supermarketu i obejrzeć je na żywo
- Annorelka
- Posty: 1195
- Rejestracja: 03 sie 2013, 15:30
- Lokalizacja: Toruń
- Kontakt:
Re: Playline 2017
Krótko po tym jak się zarejestrowałam tu na forum napisałam posta, w którym stwierdziłam, że współczesne lalki podobają mi się bardziej niż te z mojego dzieciństwa (też wczesne lata 2000), bo są bardziej zginalne, a zawsze chciałam zginalne i Skipper i Stacie są wreszcie w sklepach, a nie tylko w komiksach z magazynu Barbie, a zawsze chciałam je mieć. Pisałam to jak tylko lalki znałam ze zdjęć tu na forum czy na blogach, nie trzymałam tych nowych w ręce, ćwiczyłam repainty na starych. Teraz jak zakupiłam sobie kilka to stwierdzam, że może te starsze nie były aż tak zginalne, ale miały dużo więcej akcesoriów dołączanych do lalek w stosunku do ceny, ciuszki nie były zszywane i więcej tkanin używano, nie było irytującego kleju w głowach (dobrze, że chociaż ten ohydny żółty wymienili na przezroczysty, który się nie wylewa), a twarz nowej Stacie jest taka jakaś brzydka.Tak określasz Superstarki, osobiście mam podobne odczucia względem Generation Girl i innych lalek z przełomu 90/00. Zastanawiam się czy subiektywne emocje z dzieciństwa nie sprawiają, że idealizujemy te dawne modele.
Wciąż bardzo podoba mi się Made to Move i większa różnorodność lalek (nie mówię tutaj o kwestiach etnicznych czy nowych ciałkach Barbie, tylko jak różne linie się teraz pojawiają, lalki o rożnych proporcjach i tematach przewodnich, nie tylko klony Barbie i Bratz).
Ja umięśnienia nie widzę, proporcje mi się podobają. U sztywnych to nowe ciałko "zwykłej" Barbie już mi nie odpowiada, ale u Made to Move proporcje wyglądają dobrze... Jeśli chodzi o łączenia, to to w ramieniu może być, w udzie również mi się nie podoba, ale to taki drobny mankament.I wiesz - MtM jest fajne, ale dla mnie dopracowane nie jest. Pomijając, że są dla mnie za bardzo umięśnione, to mnie nie przekonują łączenia górnej części ręki i uda.
W obecnych lalkach to rzeczywiście podoba mi się różnorodność moldów.
Jeśli chodzi o brak makijażu u lalek - czemu zawsze muszą przesadzać w jedną lub drugą stronę? Albo tona cieniu do powiek jak u typowej dresiary, albo zero, bo pokazywanie makijażu dzieciom jest złe... Jak tak bardzo idą w "różnorodność" to makijaż też powinien być różnorodny - jedne lalki z mocnym, jedne z delikatnym, inne nie mają wcale.
- Miranda
- Administrator
- Posty: 1684
- Rejestracja: 26 lip 2015, 13:07
- Kontakt:
Re: Playline 2017
@Annorelka
A mnie jej ciało razi, gdy ma odkryte ramiona, albo nogi. Ale to już kwestia estetyki.
Co by nie mówić jednak, widać zauważalny spadek jakości - marny plastik (szczególnie w artykułowanych Fashionistkach), klej i te plastikowe zaczepy w głowie, sztywne nogi, itd. To boli najbardziej.
A mnie jej ciało razi, gdy ma odkryte ramiona, albo nogi. Ale to już kwestia estetyki.
Co by nie mówić jednak, widać zauważalny spadek jakości - marny plastik (szczególnie w artykułowanych Fashionistkach), klej i te plastikowe zaczepy w głowie, sztywne nogi, itd. To boli najbardziej.
- jewelsnake
- Posty: 1554
- Rejestracja: 29 gru 2011, 20:43
- Lokalizacja: dark side of the sun
- Kontakt:
Re: Playline 2017
Do tej pory byla olbrzymia ilosc mocno umalowanych lalek, ta nowa seria to odswiezajacy powiew po wczesniejszych Fashionistas. Osobiscie nieznosze makijazu i bardzo sie ciesze, ze wreszcie moge kupic lalke ktorej nie musze zmywac cieni do powiek siegajacych pod same super wysoko polozone cieniutkie brwi. To, ze lalki sa roznorodne to tez duza zaleta. Szkoda tylko, ze maja tak duze oczy, i niezginalne ciala, i ogolnie cholernie kiepska jakosc wykonania.ingrid pisze:Ja uważam, że z tymi lalkami, to jest tak podobnie, jak w tej bajce Nowe Szaty Króla, gdzie ostatecznie okazało się, że król jest po prostu nagi. Wmawiają nam potencjalne takie, że jest różnorodnie, że mocny makijaż jest nie fajny, wręcz sztuczny i zbędny, że ubranka teraz nosi się zwiewne, że lalka, to lalka.
"It's not that I can't find worth in anything
It's just that I can't find worth in enough"
Manic Street Preachers
It's just that I can't find worth in enough"
Manic Street Preachers
-
lonion
- Posty: 129
- Rejestracja: 08 maja 2016, 21:26
- Kontakt:
Re: Playline 2017
Mnie w nowych lalkach najbardziej irytuje klej w głowie....przedwczoraj kupiłam style i niestety głowa lalki jest do wyrzucenia
. Na foto porównanie z "grubą " fashionistką, której głowa jest wolna od kleju.

- Miranda
- Administrator
- Posty: 1684
- Rejestracja: 26 lip 2015, 13:07
- Kontakt:
Re: Playline 2017
Zdjęcia nowych Fashionistek:
http://papusilemele.com/en/2017/02/17/a ... hionistas/
Z jednej strony podoba mi się ruda, ale zaczynam mieć dośc tego moldu - czy już nie może wykorzystać innego dla curvy?
http://papusilemele.com/en/2017/02/17/a ... hionistas/
Z jednej strony podoba mi się ruda, ale zaczynam mieć dośc tego moldu - czy już nie może wykorzystać innego dla curvy?
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
