Typowe lalki i zdjęcia pseudoartystyczne, czyli im bardziej brzydkie i ekstrawaganckie tym bardziej autor ma się za: "JESTĘ ARTYSTĘ"! Dla mnie obrzydliwe, zarówno same lalki jak i zdjęcia, temat wałkowany milion razy, białe brwi i rzęsy, piegi, krew, aluzje do gwałtu, sesje na cmentarzach, rany okaleczenia... to jest typowy banalny obraz sztuki w głowach młodych ludzi, lub ludzi niedojrzałych, tak bardzo chcą być "na opak" ze sztuką, że tworzą według nich awangardę, która paradoksalnie jest "banałem banałów", bo o takiej "awangardzie" myślą wszyscy... Widziałem setki takich zdjęć i setki takich awangardowych pomysłów. NUDA!
Ps. Jedynie co można docenić, to zaangażowanie w przygotowanie, światło, pracę techniczną, make-up, pozy itd.
złapałabym się za takią lalkę, aczkolwiek bym ją oddała po ok. 9 miesiącach... Na zdjęciach są takie specyficzne, ale gdybym już taką złapała, to by na 100000000% by skończyła na (nazywane przez moje koleżanki) SUPER EKKSTRA MEGA HIPER SŁIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIITTT!!!
Każdy, nawet głupi może kupić lalkę, ale żeby zostać prawdziwym posiadaczem lalki, musisz coś co niej poczuć.