To teraz o dioramie...
oczywiscie nie mialam zamiaru ale akuratnie z okazji mini remontu wpadla mi w rece fajna sklejka...
Mam puki co drewniana trojkatna podloge nasaczana pasta do parkietow i takie tam oraz dwie sciany z zawiasem + oknem oklejone tapeta z papieru zmarszczonego od wilgoci wikolu;-)
Lozko ze skrzynki po swiatecznych delikatesach... i materac recznie uszyty;-)
Ultra kanciaty acz biesiadny (rustykalny?) stol ze sklejki
Plexi regalik na popierdulki i popularne krzeslo druciane z podusiami...
..kocyk mocno postkolonialny;-)
zabawa przednia!
Tu Lea niszczy sobie rootowany wzrok czytajac po ciemku przed snem...
pzdr
