Świetny pomysł na serię a la Everki/Monsterki, tylko z młodszymi dziewczynkami, kompletnie zmasakrowany przez Mattela.
Jeśli chcieli zrobić coś dla młodszych dziewczynek to mogli zachować ruchomość, tylko nie dawać aż tak maleńkich akcesoriów jak kolczyki czy pierścionki.
Ja się po części zgadzam w tym aspekcie z Annorelką. Laleczki są ładne, chociaż coś jakby im umknęło, nie mniej moim zdaniem dobrze, że są tycie, zyskują na tym, powiększone rozmiary może by natłuściły toporność i wyszłaby niestrawność w stylu baletnice EAH.
Widziałem je w ToysRUs i myślę, że jak one kogoś na zdjęciach nie urzekły to w rzeczywistości też się nie spodobają, bo widać jaką koszmarną jakość mają. Każde z tych "esów floresów" co na czole mają były kiepsko namalowane. Granice wyglądały jakby je ktoś gumką pościerał. Kosztują 8.99€, 14.99€ i 17.99€ i dostały specjalny, osobny regał, żeby łatwiej im było te biedne dzieci zwabić
rafau-der-schlimmste pisze:Widziałem je w ToysRUs i myślę, że jak one kogoś na zdjęciach nie urzekły to w rzeczywistości też się nie spodobają, bo widać jaką koszmarną jakość mają. Każde z tych "esów floresów" co na czole mają były kiepsko namalowane. Granice wyglądały jakby je ktoś gumką pościerał. Kosztują 8.99€, 14.99€ i 17.99€ i dostały specjalny, osobny regał, żeby łatwiej im było te biedne dzieci zwabić
na toyboxphilosopher jest recenzja z dużą ilością zbliżeń, farba wygląda jak nakładana kropkami cudowna oszczędność, zużywają jej dwa razy mniej, a z daleka i tak wszystko się zlewa.
reiha pisze:na toyboxphilosopher jest recenzja z dużą ilością zbliżeń, farba wygląda jak nakładana kropkami cudowna oszczędność, zużywają jej dwa razy mniej, a z daleka i tak wszystko się zlewa.
To tak specjalnie, wiesz? Przecież to Pop Art! Nie umniejszajmy im
Moja 8,5 letnia córka ma sporą kolekcję, którą konsekwentnie powiększa od zeszłego roku. Po tegorocznych świętach będzie tego ponad 20. Ja na szczęście jeszcze ogarniam, które ma, a których nie ma i jeśli ktoś z dalszej rodziny pyta co ma kupić pod choinkę to jest już konkretne zamówienie, tak żeby laleczki się nie powtarzały. Szczerze mówiąc samej mi się podobają, no i są niewielkie. Z całej kolekcji najwięcej miejsca zajmuje sam domek (ten pierwszy, bardziej otwarty, taki się córce bardziej podobał). Widziałam w internecie najnowsze, jeszcze niedostępne w Polsce. Śliczna jest pani Lama:) Z tego co pamiętam wyszła też pani Krówkowa, Myszka i Lwiczka.