Wątek zakładam, aby dzielić się moimi poczynaniami (choć przez najbliższe dni raczej nie ruszę z miejsca) oraz aby prosić o rady. Moim największym problemem jest fakt, że nie posiadam lakieru. Mam tylko taki modelarski "do smarowania" do utrwalania akryli na figurkach z gier planszowych. Czy uważacie, że jakoś z tego wybrnę? Lalka ma stać na półce, nikt już się nią bawić nie będzie...
Martwią mnie też włosy, bo są z peruki kupionej w lumpeksie. Na początku wydawały się ok, ale teraz strasznie się"łamią" na końcach. Oczywiście postaram się jakoś fajnie ją uczesać. Myślałam o lokach bądź falach, ale nie wiem czym najlepiej je wykonać?
Później przyjdzie czas na ubranie, na razie mam kilka projektów. Chcę na pewno aby było fioletowe.


Wiem, że dla osób, które się znają, to tu nie ma dużo roboty, ale ja podchodzę do tego z taką paniką i gulą w gardle...