Znacie, kojarzycie? Tutaj odnośnik do mattelowskiej strony-sklepu, na której można podejrzeć wszystkie lalki – mnie ujęła Rockelle z bardzo luźną wariacją na temat tyranozaura.
Lalki wydają mi się być trochę odpowiedzią Mattel na lalki LOL – też są raczej dziecięce, ale bardziej kolorowe, wszystkie inspirowane prehistorią. Mają też przyzwoitą artykulację. W polskich sklepach ich jeszcze nie widziałam, ale jeśli się nie mylę, ogólnie do sprzedaży weszły jakoś w maju, więc to zdecydowana nowość.
Archeolog z paleontologiem płakali, jak to zobaczyli.
Nie będę kupować, ale seria fajna. Taka sympatyczna bardzo. Moje wewnętrzne dziecko ucieszyło się na widok tych laleczek.
Cóż, przynajmniej do zestawu nie zostały dołączone kamienie do rzucania w nieszczęsnego dinozaura.
Ciekawa jestem, jak bardzo docelowo seria ma się rozrosnąć – pewnie niezbyt, bo ileż można ciągnąć na jednym motywie. Ale chłopaczka, gdyby nie miał tych plamek na twarzy, i Rockelle, może bym sobie sprawiła...
O, wiem: jeszcze z Hairdorables mi się kojarzą, i to chyba nawet bardziej, niż z LOL.
Mattel uczy się na względnej porażce Enchantimals, mam nadzieję.
Można zrobić fajne, poręczne i artykułowane laleczki w mniejszej skali! Chciałabym piegowatą z rózowymi włosami do repaintu. Nie wiem czy inne też.
Tematyka a la Flinstonowie niezbyt do mnie przemawia, ale ogólnie lubię wszystko co małe, urocze i komiksowe...
Mój najnowszy nabytek - Rockelle. Korzystam z wyprzedaży Cave Club, dopóki lalki są jeszcze w sklepach. Nie wiem czy oficjalnie, ale linia została zakończona, szkoda.
W sumie całkiem urocza ta Rockelle i wydaje się że mają bardzo fajne ciałka! Ile one mają cm wysokości?
Ciałka są świetne, ale pierwszy raz gdy miałam te lalki w ręce, to zaskoczył mnie ich malutki rozmiar. Cała lalka jest trochę niższa od Ever After High. Mają tak około 20cm.
A ja się w międzyczasie dorobiłam całej kolekcji, kupując używane za jakieś 15-25 zł. I o ile buźki i wielkie stopy podobają mi się niezmiernie, tak uważam, że dawanie włosów tak paskudnej jakości przy tego typu fryzurach (zazwyczaj długi, prosty dół) to przestępstwo. Ani warkoczyków zapleść, ani nic, bo od razu się robi sterta siana.
A ja się w międzyczasie dorobiłam całej kolekcji, kupując używane za jakieś 15-25 zł. I o ile buźki i wielkie stopy podobają mi się niezmiernie, tak uważam, że dawanie włosów tak paskudnej jakości przy tego typu fryzurach (zazwyczaj długi, prosty dół) to przestępstwo. Ani warkoczyków zapleść, ani nic, bo od razu się robi sterta siana.
To prawda. To moja pierwsze lalki z poli włosami i już zdążyłam je "zepsuć". Na szczęście dobrze przyjmują prostownicę.