Alice i Wendy można im wybaczyć, bo one nawet kreskówkowo z twarzy niczym się od siebie nie różnią

Rainbow High to aktualnie moja największa miłość i z najnowszej, zapowiedzianej serii planuję zebrać dosłownie wszystkie, bo jestem nimi zachwycona, nawet te ich niemalże identyczne twarze mi tu nie przeszkadzają, chociaż moją największą miłością i tak pozostają animatorki z Disney'a. Do MH jednak mam i będę mieć ogromny sentyment, dzięki nim zaczęłam się interesować lalkami i wciąż mam cichą nadzieję, że kiedyś uda mi się upolować chociaż jedną z tych najnowszych kolekcjonerskich, chociaż innych lalek z tej serii już kupować nie planuję, Mattel niestety wg. mnie się wypalił wraz z upadkiem EAH i rebootem MH... No ale to jednak im zawdzięczam Gooliope, moją pierwszą najulubieńszą lalkę, inne były traktowane tak ,,po macoszemu'', ona zawsze będzie mieć honorowe miejsce na mojej półce, nawet jeśli obecnie animatorki ją przyćmiły.