U mnie gości już prawie 60 tych laleczek i ich ilość jakoś wciąż nie zostaje zahamowana, bo gdy widzę kolejną, to trudno mi powstrzymać się od kupienia. Mają w sobie to "coś" co chwyta mnie za serce- bez względu na to, z jakiej serii pochodzą, bez względu na ich kolor włosów i imię. Kocham je i już
Wszystkie moje panny można znaleźć na blogu pod tagiem MY SCENE
Swego czasu pokusiłam się o podsumowanie ich moldów- temat krótki, bo mattel niezbyt się wysilił i wprowadzał tylko niewielkie zmiany w wyglądzie buziek. Nie chce mi się z czystego lenistwa kopiować tu tego wpisu, więc ciekawych odsyłam TU
