Wyobraźcie sobie, że w połowie lat 90-ych, hiszpańska Famosa wypuściła na rynek linię lalek w typie Barbie. Nie odniosła większego sukcesu i lalki zaprzestano produkować, a szkoda... Gdyby tak mogły mieć urodę klasycznych Nancy...
Nancy z 1996- pochodzi z zestawu z kolorowymi klejami, którymi można było malować po sukience i przyklejać klejnociki.
Jest tak śliczna, że aż żałuję, że nie jestem facetem! Znaczy, takim no... plastikowym.
Szkoda, że włoski wyglądają na kiepskiej jakości, przywodzą mi na myśl siano od Simby... ale może się mylę?
O, i zdublowałam temat... Chyba przez te "Z" w Privace (w szukajce sprawdziłam tylko Famosa, bez Nancy)
Co do jakości włosów, to tak, jak napisałam na blogu- wyglądają rzeczywiście na waciaste, ale takimi nie są. Są bardzo mocno wszyte i odporne na szarpanie. Włosy się nie zrywają, nie zbijają w filc, ani nie kruszą. Panzer Barbie normalnie