O, takie coś -
Kojarzy ktoś? Coś? Nie? Dobra, trudno. Tak czy siak, problem mam z panienką o blond włosach, konkretniej:

Piszę o tym, bo może akurat ktoś z tą samą panną ma taki sam problem. Wątpię, ale czym jest życie bez marzeń~?
Znalazłam je wczoraj (Wielkanocnie!) i na jej widok na mojej twarzy pojawiło się jedno, wielkie... what the...?!
Otóż, część jej włosów zmieniła kolor na rdzawy rudy. Przy okazji zmieniła też zapach, na równie rdzawy.
Lalka. Plastikowa lalka leżąca obok plastikowych mebelków i nie mająca kontaktu z zupełnie niczym zardzewiałym. Cuda, panie, cuda!
Rozpuściłam więc to, co dawniej nazywało się jej kucykami i próbowałam złośliwe ustrojstwo zmyć (
Wyszukiwarka nic nie podpowiedziała. ;_;