Mój pierwszy reroot

Repaintujesz lalki? Zajmujesz się rerootem? Koniecznie nam pokaż!
Awatar użytkownika
Annorelka
Posty: 1195
Rejestracja: 03 sie 2013, 15:30
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Re: Repaint dla opornych - czyli pytania początkującej

Post autor: Annorelka »

Zaczęłam pierwszy reroot! :D
Mam lalkę MyScene, której włosy strasznie wychodziły i ogólnie miała przed ogoleniem tylko połowę swoich.
Używam rozplecionego nylonowego sznurka. xD Idzie dobrze.

Awatar użytkownika
Manhamana
Posty: 1010
Rejestracja: 03 sty 2012, 10:24
Kontakt:

Re: Mój pierwszy reroot

Post autor: Manhamana »

W metodzie supełkowej właśnie supełek we wnętrzu głowy zapobiega wyrwaniu włosów- chyba ze jest zbyt mały i przechodzi. Jak się zrobi odpowiednio duży przy normalnym użytkowaniu lalki nie ma prawa nic wyleźć. Kleju używa się wyłącznie kiedy pasma wbijamy od zewnątrz do głowy lalki- idzie o wiele szybciej, ale tych włosów wewnątrz nic nie trzyma stąd klej. Użycie odpowiedniego kleju typu magick czy vikol - ten drugi jak zaschnie jest odporny na wodę - nie daje efektu tłustych włosów.

Elka świetna robota! Dałaś sobie radę znakomicie!
http://klinikalalek.blogspot.com/

Nie piję, nie palę, na lale wydaję cash :)

Awatar użytkownika
Carleesi
Posty: 208
Rejestracja: 08 gru 2014, 02:39
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Re: Mój pierwszy reroot

Post autor: Carleesi »

Dziękuję bardzo za tą podpowiedź, bo widziałam dzisiaj tą metodę z wbijaniem od zewnątrz i mnie to trochę zmyliło szczerze mówiąc... Więc dobrze wiedzieć, że są dwie metody, zdecydowanie zastosuję metodę supełkową, od środka głowy. ^__^
Blog Instagram Flickr Facebook

Awatar użytkownika
Elka
Posty: 629
Rejestracja: 07 lis 2014, 12:47
Lokalizacja: podkarpacie
Kontakt:

Re: Mój pierwszy reroot

Post autor: Elka »

Skończyłam, nareszcie i chyba nieprędką zrobię kolejny.

Oto efekt
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Stary_Zgred
Posty: 2607
Rejestracja: 29 gru 2011, 12:58
Kontakt:

Re: Mój pierwszy reroot

Post autor: Stary_Zgred »

:D Dużo pracy ale fajnie wyszło. Ja do rerootu nigdy więcej w życiu nie podejdę, jeden raz mi starczy.
Obrazek

Awatar użytkownika
barbusia77
Posty: 1999
Rejestracja: 25 wrz 2013, 11:20
Kontakt:

Re: Mój pierwszy reroot

Post autor: barbusia77 »

:klaszcze: śliczna! Podziwiam Cię za cierpliwość :ok:
<3

Awatar użytkownika
Ner
Posty: 512
Rejestracja: 25 gru 2013, 18:39
Lokalizacja: mazowieckie
Kontakt:

Re: Mój pierwszy reroot

Post autor: Ner »

Uwielbiam ten kolor, sama bym chciała mieć takie włosy... Mmm... :3

Awatar użytkownika
Elka
Posty: 629
Rejestracja: 07 lis 2014, 12:47
Lokalizacja: podkarpacie
Kontakt:

Re: Mój pierwszy reroot

Post autor: Elka »

Łeb się jej trochę zniekształcił bo w pierwszym rzędzie wszystkie dziury poprzerywałam. Igłę miałam za grubą i pasma włosów też za gęste, dlatego też z motka o średnicy około 1 cm (jak go gumką przewiązałam) i o długości ponad 2 metry nie zostało mi ani źdźbło, ani jeden włosek.
To ja nie wiem jak bym tak chciała w MLC włosy jakieś zakupić, to bym musiała bankrucje ogłosić.

Awatar użytkownika
EvilCupcake
Posty: 1684
Rejestracja: 01 kwie 2013, 18:37
Kontakt:

Re: Mój pierwszy reroot

Post autor: EvilCupcake »

Ahhh robię pierwszy reroot, nie lalki a poniacza, ale robota podobna.
Ma ktoś pomysł jak się pozbyć ogromnego kawału kleju który siedzi wewnątrz głowy? Próbowałam już wrzątku i acetonu, ale jeden fragment nie chce się poddać.

Awatar użytkownika
Elka
Posty: 629
Rejestracja: 07 lis 2014, 12:47
Lokalizacja: podkarpacie
Kontakt:

Re: Mój pierwszy reroot

Post autor: Elka »

a próbowałaś denaturatem ?

Co do tego acetonu to jakiego użyłaś, taki czysty techniczny aceton czy roztwór ze zmywacza do paznokci bo jeśli taki ze zmywacza to od razu mówię, że te które są pakowane w plastikowe buteleczki są g... warte, najmocniejsze zmywacze są w szklanych buteleczkach bez żadnych dodatków zapachowych i wyciągów roślinnych.

Awatar użytkownika
EvilCupcake
Posty: 1684
Rejestracja: 01 kwie 2013, 18:37
Kontakt:

Re: Mój pierwszy reroot

Post autor: EvilCupcake »

Po długiej walce udało mi się pozbyć kleju z miejsc gdzie są dziurki, ale na przyszłość zainwestuję w jakiś mocniejszy aceton, mój jest chyba kapkę zwietrzały. :)

niemiłamonika
Posty: 643
Rejestracja: 26 lut 2014, 19:10
Kontakt:

Re: Mój pierwszy reroot

Post autor: niemiłamonika »

Też się może pochwalę:

Midge miała na czole łysy powyrywany plac..a reszta włosów była sianem i wyglądała tak:
Obrazek
ta po lewo była blondynką ale zachciało mi się niebieskowłosej...
Obecnie wyglądają tak:
Obrazek

Awatar użytkownika
barbusia77
Posty: 1999
Rejestracja: 25 wrz 2013, 11:20
Kontakt:

Re: Mój pierwszy reroot

Post autor: barbusia77 »

Midge wyglada w nowych wlosach zjawiskowo :zakochany: Kupilabym taka :]
<3

Awatar użytkownika
Neytiri
Posty: 1285
Rejestracja: 07 wrz 2013, 14:41
Kontakt:

Re: Mój pierwszy reroot

Post autor: Neytiri »

niemiłamoniko, bardzo udane rerooty. A mogę spytać gdzie włoski kupowałaś dla nich?

niemiłamonika
Posty: 643
Rejestracja: 26 lut 2014, 19:10
Kontakt:

Re: Mój pierwszy reroot

Post autor: niemiłamonika »

Neytiri pisze:niemiłamoniko, bardzo udane rerooty. A mogę spytać gdzie włoski kupowałaś dla nich?
Włosy są z peruk tych najtańszych.O ile te rudawe są matowe i mniej śliskie to te niebieskie to czysty plastik.Do fryzur z prostych włosów się nadają.Zakręcić loki się nie da.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość