Te nowe ciałko kojarzy mi się z moją figurką Lary Croft - Tomb Raider 2013 (ok.15- 20cm), do której początkowo nie byłam przekonana z powodu widocznych łączeń stawów, ale co, jak co, te łączenia dają naprawdę ogromne pole do popisu i na fotkach Lara wygląda niezwykle dynamicznie. Tutaj jest jeden plus, że figurka ma wmoldowany strój, włosy itp., tak więc i łączenia bardziej się gubią. U Barbiowych natomiast można przykryć łączenia ubraniem.
Jeśli chodzi o wyrabianie się stawów, to moje lalki raczej takowych odpukać nie mają, ani Monsterki, ani TnT, czy Model Muse, ja po prostu mało je macam i one 90% czasu stoją na półce, ale jeśli gdzieś znajduję trupka z odzysku, to on zdecydowanie zazwyczaj jest tak rozluzowany, że ręce opadają.
