Ostrzegam przed tą lalką...
- Illama
- Posty: 47
- Rejestracja: 29 maja 2015, 13:13
- Kontakt:
Re: Ostrzegam przed tą lalką...
Hmm... Moja Robeczyca Dance Class ma super rootowane włosy, bez kleju... Inna główka, którą kupiłam w necie miała też piękny root baardzo gęsty i schludny. Jakoś wszystkie moje monsterzyce miały gęste rooty do których nie mogę się przyczepić
Lagoona Dance Class jedyna z tej serii u mnie zaklejona była niemiłosiernie -.- powoli znów jej wraca.
- reiha
- Posty: 4316
- Rejestracja: 30 sie 2012, 00:23
- Kontakt:
Re: Ostrzegam przed tą lalką...
Uważajcie przy zdejmowaniu głowy tej lalki
Jest tak pełna kleju, że może zeżreć hak mocujący.
GLUE HEAD BROKE THE NECK by John Pickles, on Flickr
GLUE HEAD BROKE THE NECK by John Pickles, on Flickr- Porceliusz
- Posty: 17
- Rejestracja: 25 gru 2015, 23:33
- Kontakt:
Re: Ostrzegam przed tą lalką...
Zauważyliście że w klonikach często nie daje się butików ,jeśli stopki zakrywa papiero-podobna suknia? Zawiodłem się, kupując lalkę "Vogue girl" przy moich świetlnych początkach z reerotem.... 
Nie ma takiego czegoś jak "za dużo lalek"- może być tylko "za mało stojaków"
- reiha
- Posty: 4316
- Rejestracja: 30 sie 2012, 00:23
- Kontakt:
Re: Ostrzegam przed tą lalką...
Tumblr rzucił tym linkiem przy czyimś narzekaniu na połamaną szyję Sireny - http://tfwiki.net/wiki/Gold_Plastic_Syndrome. Nie czytałam do końca, bo mam zły nastrój 
Byłoby w tym trochę racji (w linku, nie mnie), często widziałam na flickrze narzekania na łamliwość pierwszej Nefery, która ma nierówny koloryt skóry, właśnie przez dodatek metalicznego plastiku. Pewnie dlatego zmienili jej kolor w Boo Yorku... Ciekawe czy połyskujące Star Darlings też będą nietrwałe.
Byłoby w tym trochę racji (w linku, nie mnie), często widziałam na flickrze narzekania na łamliwość pierwszej Nefery, która ma nierówny koloryt skóry, właśnie przez dodatek metalicznego plastiku. Pewnie dlatego zmienili jej kolor w Boo Yorku... Ciekawe czy połyskujące Star Darlings też będą nietrwałe.
- Mangalarga
- Posty: 2805
- Rejestracja: 30 gru 2011, 14:03
- Lokalizacja: Edynburg, Szkocja
- Kontakt:
Re: Ostrzegam przed tą lalką...
Z tego, co kojarzę, to nie klej zeżarł hak, tylko hak przykleił się do gluta tak mocno, że nie dało się głową ruszyć bez wyłamania go.reiha pisze:Uważajcie przy zdejmowaniu głowy tej lalkiJest tak pełna kleju, że może zeżreć hak mocujący.
- reiha
- Posty: 4316
- Rejestracja: 30 sie 2012, 00:23
- Kontakt:
Re: Ostrzegam przed tą lalką...
Tak
Źle napisałam, zeżarł, w sensie zassał, klej nie jest żrący 
- Mangalarga
- Posty: 2805
- Rejestracja: 30 gru 2011, 14:03
- Lokalizacja: Edynburg, Szkocja
- Kontakt:
-
oristiel
- Posty: 37
- Rejestracja: 31 lip 2015, 11:35
- Lokalizacja: Gdańsk
- Kontakt:
Re: Ostrzegam przed tą lalką...
W końcu zebrałam się, żeby jakoś ogarnąć "We Are MH", a tu taki klops. Specjalnie przejrzałam jakieś 90% wystawionych pudełek, żeby nie było zezów i krzywego makijażu i to się nawet udało. Szkoda, że po wyjęciu z pudełka okazało się, że Lagoona ma felerną farbę na rękach. Czytałam wcześniej, że ma dziwny kolor, ale nie spodziewałam się tak złażącej farby. Dosłownie jej płatki przyklejały mi się do palców, kiedy robiłam zdjęcia.
Druga ręka wygląda lepiej, ale ma jakieś zabrudzenia. Boję się, że jeśli będę próbowała je zmyć, to farba pójdzie razem z brudkiem.

Na drugim zdjęciu widać delikatną różnicę kolorystyczną pomiędzy pomalowaną częścią, a tą z twardego plastiku. Na żywo z bliska wygląda to jeszcze gorzej, bo farba jest taka "niezdrowo" matowa.

A tu porównanie ręki Lagoony z pierwszej edycji z "We Are MH". Pierwsza edycja była kupowana używana na olx, bawiło się nią dziecko, a farba trzyma się o niebo lepiej. Szkoda, że Mattel pozwolił sobie w tej kwestii na taką fuszerkę.
Nie mam też pewności, czy mam rację, ale chyba przez różnice w bolcu nie mogłam włożyć ręki podstawowej Lagoony na ciałko z pięciopaku (czytaj: poddałam się, bo zaczęły mnie boleć palce od wciskania jej).
Smutłam troszkę, tak w sumie.
Druga ręka wygląda lepiej, ale ma jakieś zabrudzenia. Boję się, że jeśli będę próbowała je zmyć, to farba pójdzie razem z brudkiem.

Na drugim zdjęciu widać delikatną różnicę kolorystyczną pomiędzy pomalowaną częścią, a tą z twardego plastiku. Na żywo z bliska wygląda to jeszcze gorzej, bo farba jest taka "niezdrowo" matowa.

A tu porównanie ręki Lagoony z pierwszej edycji z "We Are MH". Pierwsza edycja była kupowana używana na olx, bawiło się nią dziecko, a farba trzyma się o niebo lepiej. Szkoda, że Mattel pozwolił sobie w tej kwestii na taką fuszerkę.
Nie mam też pewności, czy mam rację, ale chyba przez różnice w bolcu nie mogłam włożyć ręki podstawowej Lagoony na ciałko z pięciopaku (czytaj: poddałam się, bo zaczęły mnie boleć palce od wciskania jej).
Smutłam troszkę, tak w sumie.
- reiha
- Posty: 4316
- Rejestracja: 30 sie 2012, 00:23
- Kontakt:
Re: Ostrzegam przed tą lalką...
cześć 
zwykle każda lalka ma swój unikalny mold, ale są wyjątki.
Toralei i Catty Noir dzielą tę samą twarz.
Catrine i kocie bliźniaczki.
Casta i wiedźma CAM (chociaż główka Casty jest przystosowana do posiadania kotwiczki w głowie)
Amanita i wampir CAM (j.w.)
bardzo podobna jest Neferka do mumii CAM, ale to dwie różne twarze, podobno Draka i Elizka różnią się delikatnie, ale nie wiem na pewno. TO wszystko, co przychodzi mi do głowy.
Lalki z innych serii powinny mieć ten sam kolor, ale na pewno wyjątkiem jest Operetta w takiej panterkowej spódnicy (wyskoczy w grafice po dodaniu do jej imienia nazwy sieci sklepów kohl), która jest ciemniejsza, oraz lalki z BooYorku, które są brokatowe. No i budyniowe Haunted (Spectra z tej serii pasuje do Sireny von Boo). Przekładałam czasem dłonie między lalkami i nie widziałam różnicy w odcieniu.
Chyba wszystkie MH mają dziurki na kolczyki? Nawet jeśli nie miały przebitych uszu, to i tak mają wgłębione kropeczki. Chyba, że chodzi Ci o kolczyki w mniej standardowych miejscach.
Jak masz okazję obejrzeć na żywo, to zwróciłabym uwagę na stawy, czy nie są za luźne, no i na zapach lalki
Nie dość, że Lagoona ma dziurki, to jeszcze wgłębienia przy płetwach, jak się je zgubi to tragedia
custom bez płetw. piękna!
edycja:
zapomniałam XD Frankie Skull Shores sprzedawana osobno jest szara! ta w iluśpaku jest zielona.
(i comicconowa jest szara, ale nie wiem czy warto ją przerabiać
)
zwykle każda lalka ma swój unikalny mold, ale są wyjątki.
Toralei i Catty Noir dzielą tę samą twarz.
Catrine i kocie bliźniaczki.
Casta i wiedźma CAM (chociaż główka Casty jest przystosowana do posiadania kotwiczki w głowie)
Amanita i wampir CAM (j.w.)
bardzo podobna jest Neferka do mumii CAM, ale to dwie różne twarze, podobno Draka i Elizka różnią się delikatnie, ale nie wiem na pewno. TO wszystko, co przychodzi mi do głowy.
Lalki z innych serii powinny mieć ten sam kolor, ale na pewno wyjątkiem jest Operetta w takiej panterkowej spódnicy (wyskoczy w grafice po dodaniu do jej imienia nazwy sieci sklepów kohl), która jest ciemniejsza, oraz lalki z BooYorku, które są brokatowe. No i budyniowe Haunted (Spectra z tej serii pasuje do Sireny von Boo). Przekładałam czasem dłonie między lalkami i nie widziałam różnicy w odcieniu.
Chyba wszystkie MH mają dziurki na kolczyki? Nawet jeśli nie miały przebitych uszu, to i tak mają wgłębione kropeczki. Chyba, że chodzi Ci o kolczyki w mniej standardowych miejscach.
Jak masz okazję obejrzeć na żywo, to zwróciłabym uwagę na stawy, czy nie są za luźne, no i na zapach lalki
Nie dość, że Lagoona ma dziurki, to jeszcze wgłębienia przy płetwach, jak się je zgubi to tragedia
custom bez płetw. piękna!
edycja:
zapomniałam XD Frankie Skull Shores sprzedawana osobno jest szara! ta w iluśpaku jest zielona.
(i comicconowa jest szara, ale nie wiem czy warto ją przerabiać
- midorigami
- Posty: 313
- Rejestracja: 30 cze 2016, 14:59
- Kontakt:
Re: Ostrzegam przed tą lalką...
dzięki za taką wyczerpującą odpowiedź, to bardzo rozjaśnia sytuacje 
muszę to szybko gdzieś zapisać
cwane posunięcie w tej Lagoonie , aby ubrać jej rajstopki
a jeszcze pytanie odnośnie Franki
http://farm9.staticflickr.com/8159/7365 ... d8e6_b.jpg ta np widać, że jest zielonkawa
a ta z krótkimi włosami jest szara czy zielona ? XD
https://monsterdollie.files.wordpress.c ... 160281.jpg
o a tutaj widać miedzy nimi różnice
https://dollyconfessions.files.wordpres ... ine-up.jpg ta druga od lewej jest szara nie ? który to mold ? ja chce tą szarą
ha ha już wiem to jakaś exlusive
na którą na pewno mnie nie stać 
muszę to szybko gdzieś zapisać
cwane posunięcie w tej Lagoonie , aby ubrać jej rajstopki
a jeszcze pytanie odnośnie Franki
http://farm9.staticflickr.com/8159/7365 ... d8e6_b.jpg ta np widać, że jest zielonkawa
a ta z krótkimi włosami jest szara czy zielona ? XD
https://monsterdollie.files.wordpress.c ... 160281.jpg
o a tutaj widać miedzy nimi różnice
https://dollyconfessions.files.wordpres ... ine-up.jpg ta druga od lewej jest szara nie ? który to mold ? ja chce tą szarą
ha ha już wiem to jakaś exlusive
- reiha
- Posty: 4316
- Rejestracja: 30 sie 2012, 00:23
- Kontakt:
Re: Ostrzegam przed tą lalką...
tak, to jest ta z Comic Conu 
ta jest szara

ta jest zielona, ale rzadka, pewnie nie będzie jej zbyt często na allegro

https://flic.kr/p/cLYvtL
ta jest szara
ta jest zielona, ale rzadka, pewnie nie będzie jej zbyt często na allegro

https://flic.kr/p/cLYvtL
- midorigami
- Posty: 313
- Rejestracja: 30 cze 2016, 14:59
- Kontakt:
Re: Ostrzegam przed tą lalką...
zdecydowanie chce szarą
właśnie walczę o jedną na allegro, proszę mnie nie przebijać
ale to okropnie wciąga, muszę uważać na portfel
i jeszcze raz dzięki za pomoc
ale to okropnie wciąga, muszę uważać na portfel
i jeszcze raz dzięki za pomoc
- EvilCupcake
- Posty: 1684
- Rejestracja: 01 kwie 2013, 18:37
- Kontakt:
Re: Ostrzegam przed tą lalką...
To ja z pytaniem z innej beczki. Może to nie koniecznie dobry dział, ale czy reklamował ktoś lalkę u mattela? Ewentualnie w Tesco?
- Rudy Królik
- Posty: 514
- Rejestracja: 06 mar 2013, 13:54
- Lokalizacja: Elbląg
- Kontakt:
Re: Ostrzegam przed tą lalką...
Magalita reklamowała lalkę bezpośrednio u Mattela, po tym jak oddział w Polsce wypiął się na nią czterema literami. Lalka była kupiona w Tesco. Chyba mam jeszcze kopię listu reklamacyjnego, jaki do nich napisała. Mattel uznał reklamację pomimo, że lalka była otwarta i "naprawiana" domowymi sposobami. Jak coś, pisz na priva do mnie, to może się dokopię do maili z tamtego czasu. (Byłam świadkiem, bo to ja kupiłam i dostarczyłam Gosi lalkę).EvilCupcake pisze:To ja z pytaniem z innej beczki. Może to nie koniecznie dobry dział, ale czy reklamował ktoś lalkę u mattela? Ewentualnie w Tesco?
- ingrid
- Posty: 1225
- Rejestracja: 23 wrz 2015, 23:21
- Kontakt:
Re: Ostrzegam przed tą lalką...
Bliźniaczo w temacie. Jakiś czas temu byłam w oficjalnej hurtowni we Wrocławiu, takiej od Hasbra i Mattela, chciałam z nimi porozmawiać, może podjąć jakąś współpracę, co się dowiedziałam? Otóż, zamawiać można właściwie tylko od nich (oficjalnego pośrednika) i to tylko z katalogu, który oni dostają. Raczej mierne szanse, aby w sklepach pojawiło się coś innego, chyba, że jest się sklepem (marketem), który sprowadza towar za własnym pośrednictwem. U nas w kraju jest więc centrala, która negocjuje lalki, jakie mają znaleźć się w katalogu i tylko na podstawie tej miernej analizy i negocjacji można składać zamówienia. Reasumując, co roku wpada do nas świąteczna niebieskooka kaukaska blond, gdyż z tego, co zrozumiałam nikt nie kwapi się jakoś specjalnie by urozmaicić rynek. Innymi słowy, jakiś (nie znam ładnego określenia) KTOŚ...dopisz epitet, decyduje nie wiadomo na jakiej podstawie, co ma się znaleźć w Kraju, w temacie lalkowym i zazwyczaj jest to mało wybredny, słabo wyszukany standard, co wiemy. Chyba, że źle zrozumiałam podczas rozmowy z bardzo poważnymi ludzi z nie mniej poważnej hurtowni.
A Wy mówicie tutaj jeszcze o reklamacji? Drwina, kpina i Bieda. Jakiś niezaznajomiony wsiok złapał się za temat ziemniaków, by opychać je na kilogramy, a Wy chcielibyście reklamacje składać? Przecież, to ma się sprzedawać na tony, wciskane na chama, z tanim marketingiem w tle i wyidealizowaną jakością, której nikt nie śmie podważać. Czy jeszcze nie zauważyliście, że tego rynku u nas nie traktuje się poważnie? Innymi słowy sprzedaż porównywana jest do sprzedaży majtek, zamówionych w palecie, gdzieś w Azji i rzuconych sezonowo na daną chwilową modę.
........................................................................................................
Reiha Chciałam Ci podziękować, ponieważ nie wiedziałam, że niektóre Monsterki dzielą ten sam mold. Faktycznie zauważam te podobieństwa i dzięki Tobie jestem bogatsza o wiedzę
A Wy mówicie tutaj jeszcze o reklamacji? Drwina, kpina i Bieda. Jakiś niezaznajomiony wsiok złapał się za temat ziemniaków, by opychać je na kilogramy, a Wy chcielibyście reklamacje składać? Przecież, to ma się sprzedawać na tony, wciskane na chama, z tanim marketingiem w tle i wyidealizowaną jakością, której nikt nie śmie podważać. Czy jeszcze nie zauważyliście, że tego rynku u nas nie traktuje się poważnie? Innymi słowy sprzedaż porównywana jest do sprzedaży majtek, zamówionych w palecie, gdzieś w Azji i rzuconych sezonowo na daną chwilową modę.
........................................................................................................
Reiha Chciałam Ci podziękować, ponieważ nie wiedziałam, że niektóre Monsterki dzielą ten sam mold. Faktycznie zauważam te podobieństwa i dzięki Tobie jestem bogatsza o wiedzę
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość