Ja miałam kilka takich różnych śmiesznych akcji:
1) Kupiłam w realu majtki w grochy, celem uszycia Mili rajstopek. W domu obejrzałam nabytek, stwierdziłam, że ładne i przez przypadek w moim rozmiarze, więc nie dam Mili, sama będę nosić. Mówię na głos " Sorry Mila, nie dostaniesz rajtek" na to mój mąż "Chyba sukienki" ja:
2) Moja mama przeczytała na blogu że ma zamiar trochę zmodyfikować lalkę, z rozkręcaniem głowy itd. Komentarz mamy "Co wy chcecie DZIECIAKOWI zrobić?"

