Wpadam bo popełniłam totalnie spontaniczny, nieplanowany (i niesymetryczny XD) repaint. Ale już mnie szlag jasny trafiał i zaraz napiszę dlaczego.
Udało mi się dostać polecany tutaj kiedyś przez CudMalinę Ranal.
Ostatnio kupiłam pierwszy lepszy lakier samochodowy na próbę, Uznałam że skoro dobrze się po nim rysuje to mimo błyszczenia nie jest taki tragiczny, do ćwiczeń. Ale po czasie repainty zaczęły się: 1. Świecić jak psu jajca. 2.Starłam mojej lalce brew palcem.
Także gdyby ktoś się nad tym zastanawiał, to trzymajcie się z daleka od tego badziewia.
O, od tego:

Wszystko tylko nie to badziewiajstwo.