Neytiri Dunka jest naprawdę cudna, warto kupić tę laleczkę, chociaż, to też taka kolejna Mackie, wiele jej potencjału tkwi w ubranku i akcesoriach.
roroDolls Jest trochę u Ciebie laleczek z serii dotw. Wszystkie poprzebierałaś, ładnie im w nowych outfitach, szczególnie Princess south Africa błyszczy.
Ja zbieram dotw w dużej mierze dla strojów, chociaż wiele wśród tych lalek ciekawych buziek, to mi się powtórzyło trochę Mackie, czy Goddessek, ale nie przeszkadza mi to. Nie grymaszę, gdyż nawet jeśli moldy są powielane, to malowane bardzo oryginalnie, ubranka szyte z ciekawych tkanin, nawet w dość złożony sposób. Ciałka tnt zbierają kolekcję w pewną klamrę, ale aby nie było nudno, to czasami jakaś lalka ma zgiętą lewą rączkę, inna prawą, obie, lub proste łapki, a Indianka Northwest Coast, czy księżniczka Anglii w ogóle zostały obdarowane unikatowym układem rąk.
Lwica mam u siebie Polkę, Austriaczkę, jak roroDolls również, a także Niemkę z serii Festiwali. Na początku pojawiła się u mnie chyba Hiszpanka z 2008, ponieważ lalka spodobała mi się sama w sobie, następnie trafiłam Szkotkę na wyprzedaży za ok. 35zł i postanowiłam kupić Polkę, uznając, że tak symbolicznej lalki nie może zabraknąć w moim zbiorze (zresztą Polkę podziwiałam w sklepie zabawkowym w dzieciństwie, więc znałyśmy się od lat). No i po Polce ruszyła cała pasja do dotw, gdzie w miarę możliwości kupowałam jakiś kolejny model (zazwyczaj trafiając na okazję).
Maćki, Superstarki oraz jedna GG











