Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami doświadczeniem na temat naprawienia pękniętej szyjki i urwanej główki u lalki typu Barbie za pomocą żelu do tipsów. Jest to dopiero moja pierwsza próba, która zakończyła się sukcesem. Metoda jest prosta, ale pracochłonna.
Nie przeraźcie się długim postem, chciałam szczegółowo opisać każdy krok i wskazówki. Mam nadzieję, że komuś z forumowiczów przyda się instrukcja naprawy, zanim podejmie ostateczną decyzję o wyrzuceniu oryginalnego ciałka.
UWAGA!!! W treści są zamieszczone zdjęcia nagich lalek.
Na początku wymienię potrzebne przybory:
• Żel do tipsów (użyłam przeźroczystego, bo tylko taki posiadam, matowy mógłby być lepszy pod względem estetycznym)
• Pędzelek do malowania (użyłam pędzel syntetyczny)
• Lampa UV/led do utwardzenia żelu
• Płyn do przemywania masy żelowej (nie jest obowiązkowy)
• Zmywacz do paznokci (bez acetonu)
• Waciki lub ściereczki do wycierania
• Kombinerki z funkcją obcinacza
• Olej lub wazelina
• Srebrny papier do pieczenia, tzw. „sreberko” (mały kawałek)
• Wykałaczka lub inny wąski przedmiot (patyczek)
• Pastele lub inne farbki/kredki w kolorze ciałka lalki
• Spray MSC do utrwalenia koloru
• Folie do zabezpieczenia ciałka podczas „sprayowania”
• Uchwyt do mocowania główki (jaki standardowo jest montowany u lalek Barbie dla danego typu ciała)
• I oczywiście „uszkodzona” lalka
Ja na początku przygotowałam tylko takie przybory, jakie widać na zdjęciu. W trakcie pracy donosiłam kolejne przedmioty, które w komplecie wymieniłam powyżej.

Zaczynamy!
1. Przed przystąpieniem do pracy należy sprawdzić czy uchwyt nie utknął w główce. Jeśli tak, to trzeba go wyjąć za pomocą kombinerek. Jeśli nie ma go tam i nie ma w szyjce, to będzie potrzebny uchwyt z innej lalki o tym samym typie ciałka. Nie wiem czy „to coś” właściwie nazywam uchwytem, chodzi o ten różowy przedmiocik na zdjęciu obok ciała. Przy okazji widać z bliska uszkodzenie w szyjce u mojej lalki – Sparkle Eyes Barbie o ciałku TNT.

2. Dolną część uchwytu (okrągłą z kulką) należy posmarować olejem lub wazeliną i zamocować w szyjce.
Przy dużym ubytku, jak u mojej lalki lub przy jeszcze większym pęknięciu, trzeba będzie wypełnić „sreberkiem” dziurki w dolnej części uchwytu, która jest schowana w szyjce, modelując kształt kulki (później wyjaśnię dlaczego). Ja pomagałam sobie wykałaczką, przez otwór w pęknięciu.
Jeśli plastikowa część całkowicie wypełnia otwór/ubytek lub posiadacie uchwyt w kształcie kulki, wtedy nie trzeba wypełniać „sreberkiem”.
WAŻNE!!! Nie wypełniajcie dziurek przed włożeniem uchwytu do szyjki, ponieważ przy mniejszym pęknięciu uchwyt może nie zmieścić się w otworze. Przed wypełnieniem sprawdźcie czy uchwyt wchodzi swobodnie i czy zmieści się z wypełnieniem.

Po właściwym wypełnieniu powinniście móc obracać uchwytem na wszystkie strony.
3. Następnie część uchwytu schowaną w szyjce należy całkowicie pokryć olejem lub wazeliną, żeby żel nie przywarł do uchwytu.
4. Wytrzeć dokładnie nadmiar tłuszczu z szyjki oraz z miejsca peknięcia zanim nałożycie pierwszą warstwę żelu.
5. Przed nałożeniem żelu należy ułożyć uchwyt w szyjce gładką, plastikową powierzchnią w stronę pęknięcia. Nasze wypełnienie uniemożliwi spłynięcie żelu do wnętrza szyjki, co mogłoby unieruchomić uchwyt na stałe i usztywnić główkę.

6. Wypełniamy ubytek żelem do tipsów za pomocą pędzelka do malowania. Ja użyłam moich przyborów do robienia tipsów. Pędzelek dostałam w zestawie z lampą UV i taki wykorzystałam, ale jest to zwykły pędzelek syntetyczny.

Można użyć akrylu. Nigdy nie eksperymentowałam z akrylem, ale widziałam kiedyś filmik na YT, gdzie Pani wypełniła ubytek akrylem i odstawiła na dobę do wyschnięcia. Zaletą tego rozwiązania jest to, że można przygotować gęstszą masę niż żel, która nie spłynie podczas wysychania bez użycia lampy UV/led.
7. Następnie lalkę wysyłamy na solarium na 90-120 sekund w zależności jaką lampę posiadacie. Po wyjęciu lalki możecie delikatnie puknąć paznokciem w warstwę żelu, żeby sprawdzić czy odpowiednio stwardniał. Jeśli jest miękki, należy zwiększyć czas „opalania” pod lampą. Ostatnią warstwę trzymałam dwukrotnie dłużej, może niepotrzebnie, ale wolałam się upewnić, że pod spodem też odpowiednio stwardnieje.

WAŻNE!!! Po każdym wyjęciu lalki spod lampy delikatnie poruszajcie wystającą końcówką uchwytu. Uważajcie, żeby nie naruszyć/odkleić spoiny. Przy 1 - 2 warstwie może być jeszcze bardzo delikatna.


Czynność powtarzajcie do momentu, aż warstwa żelu będzie lekko wystawać ponad plastikową powierzchnię szyjki. U mnie wystarczyły 3 warstwy, ilość powtórzeń zależy od grubości warstw nakładanego żelu.
Wiem, że nie każdy posiada lampę w domu. Niestety nie sprawdzałam czy żel zaschnie bez lamy i jak długo to może trwać. Żel ma płynną konsystencję, więc może ściekać na boki, dlatego lepiej utwardzać lampą. W wolnym czasie wykonam taki eksperyment i opiszę wyniki w tym wątku.
Na YT widziałam filmik z użyciem akrylu, który stwardniał w ok. dobę bez użycia lamy, więc jest to jakaś alternatywa.
8. W kolejnym kroku miejsce wypełnione żelem można spryskać płynem do przemywania masy żelowej i wytrzeć wacikiem. Nie jest to konieczne, tylko trzeba będzie poczekać aż wierzchnia warstwa żelu całkowicie wyschnie. Po wyjęciu z lampy może być lekko klejąca.
9. Kolejny krok to wyrównanie pilnikiem do tipsów warstwy żelu do poziomu szyjki, czyli usunięcie nadmiaru żelu. Trzeba to robić ostrożnie i delikatnie, żeby nie podrapać plastikowej szyjki. Nie wolno dociskać mocno pilnikiem do żelu, żeby nie naruszyć spoiny . Ja użyłam pilników, jakie widać na poniższym zdjęciu.

10. Kończymy piłowanie kiedy szyjka będzie symetryczna. Nie przejmujcie się, jeśli za dużo spiłujecie. Zawsze można nałożyć dodatkową warstwę i powtórnie ukształtować pilnikiem.

11. Można pominąć kroki numer 10 i 11, jeśli ubytek jest mały i nie będzie wystawać spod główki.
Jeżeli zależy Wam na estetycznym wykończeniu, to warstwę żelu można zamaskować farbkami lub kredkami. Ważne, żeby kolor był jak najbardziej zbliżony do koloru ciała.
Ja w tym celu wykorzystałam suche pastele i pędzelek, którym wcześniej nakładałam żel. Przed rozpoczęciem pędzelek należy dokładnie umyć zmywaczem do paznokci (bez acetonu).

Efekt po nałożeniu koloru

12. Sprayem MSC utrwaliłam kolor, żeby nie starł się podczas poruszania główką.
Najpierw należy zabezpieczyć ciało jakąś folią lub innym materiałem.

Spryskać zamalowane miejsce i zaczekać aż wyschnie. U mnie wyschło w kilka sekund. Można nałożyć ponownie kolor i spryskać kolejną warstwą. Ja u siebie nałożyłam 2 warstwy.
Na mokro wydaje się, że wypełnienie jest bardziej przeźroczyste.

Po wyschnięciu powinno wrócić do właściwego koloru.

13. Przed założeniem główki należy odciąć kombinerkami oba haczyki z uchwytu do główki. Nie są potrzebne i nie wpłynie to na mocowanie główki.
Ja to zrobiłam wcześniej, gdzieś w kroku 7, ale można je obciąć na samym początku lub ostrożnie i delikatnie bezpośrednio przed zamocowaniem główki.

14. Tym oto sposobem doszliśmy do końca, czyli do zamocowania główki na naprawionej szyjce. Delikatnie nasuwamy główkę na szyjkę, aż zaskoczy na uchwyt i nie będzie jej można zdjąć.
Tadaaammmm!

W moim przypadku po odchyleniu główki delikatnie widać inny odcień w miejscu wypełnienia żelem. A to dlatego, że użyłam przeźroczystego żelu. Przy żelu matowym, nie powinno być tak dużej różnicy. Oczywiście nie wiem tego na 100%, ale takie mam przypuszczenia. To tak jak z tipsami. Inaczej wygląda masa żelowa w miejscu gdzie jest paznokieć, a jeszcze inaczej poza paznokciem. Matowe żele dają jednolity efekt. Nie, żebym się specjalizowała w robieniu tipsów. Tylko eksperymentowałam trochę w życiu na sobie i koleżankach, więc dzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami.

Na zakończenie dodam, że nie robiłam testów wytrzymałościowych tego rozwiązania. Do zdjęć swobodnie można przekręcać główkę, ale do zabawy może to być za delikatne wykończenie. Do witryny idealne, jeśli komuś zależy na zachowaniu lalki z oryginalnym ciałkiem.
Po błysku w oczach i szerokim uśmiechu wnioskuję, że Lalka też jest mega szczęśliwa z naprawienia i w szczególności z zachowania swojego ciałka.




