Wybaczcie, pojadę teraz ideolo, najwyżej Grupa Trzymająca Władzę wytnie.
Lalki widziałam na własne oczy, mnie akurat ich twarzyczki nie przypadły do gustu.
Ale (i tu wkracza na scenę ideolo!) są wręcz idealnymi lalkami do oprotestywania przez urażonych katolików. dziwię się, że żadne środowisko nie zaprotestowało przeciwko "aniołkom" (khę khęm) wyglądającym bardziej dziwkowato niż majsinki i monsterki razem wzięte.
Mnie, agnostyczkę, robienie tanich tirówek z aniołków oburza. O ile nie widzę nic złego w monsterkach (chociaż trochę mnie mrozi, gdy sobie uświadamiam, że według producenta są to licealistki. Ja swoje monsterki traktuje jako wyzwolone dwudziestoparolatki), to tych k*r*w*o-aniołków nie kupiłabym dziecku.
Ale jasne, majsinki są złe, bo propagują wyuzdanie i seks, dziwko-aniołki są dobre, bo są aniołkami
Przepraszam, poniosło mnie, zdaję sobie sprawę

Zawsze tak mam, gdy w grę wchodzi ideolo