Grażyna pisze:Wiki mówi, że z Mexico City

Swoją drogą zawsze mnie śmieszyło dorabianie jakiś życiorysów do lalek.
A to może być, to do Kaliforni się Barbie przeprowadziła. A ja lubię lalki z życiorysami. Oczywiście robienie jakis telenowel, jak z tymi przeprowadzkami to tragedia, ale takie MH bez tych filmików (początkowych, bo te ostatnie dużo straciły... Cleo mówiąca "O mój Ra!" jest epicka

) duzo by straciły z charakteru.
Grażyna pisze:Nię zawsze bardzo lubiłam, nie uważałam jej za solarę, tylko metyskę, o ciemniejszym odcieniu skóry. Uwielbiam jej koniakowe włosy
Nie mówię, że nie lubię. Przeciwnie, żałuję że wyszło tak mało, ale powód jej dodania był dośc oczywisty. W końcu nie ma aż tak ciemnej skóry jak Westley. Fakt faktem Kennedy w solarowatości to przebić się nie da...
Grażyna pisze:A tego nie mogę Mattelowi darować. Mam Jai, którą bardzo lubię, jest śliczna, i po prostu nie mogę zrozumieć, czemu była wydana tylko raz? W końcu mold ten sam, co u innych dziewczyn, ciałko standardowe, nic tylko odlewać i sprzedawać. Czyżby ciemny barwnik podwyższał koszty? (pytanie ironiczne) Polityka Mattela jest dla mnie zagadką

Bo spotkały ja na wakacjach na Jamajce i ona tam została, fabułowo logiczne. Gorzej, że mogli zwyczajnie dożucic do ekipy jakąć przyzwoitą AA (najlepiej dwie), bo Westly to mulatka co najwyżej, a wzięcie by miała napewno! Kenzie jakoś dopchnęli na te 4 serie. Ot.. logika Mattela..