Lacrima pisze:A ja mam wrażenie, że patrzę na jakąś dziwna syntezę ruskiej lalki z AG- moze to o to chodzi? skierowane do mamuś co to takie lalki miały to im sie bardziej zackni i ta kupią... Cóż... AG uważam za brzydkie, ruskie lalki również, to i to do mnie kompletnie nie przemawia.
Pomijając walory estetyczne- czego trzeba się naćpać by kompletnie nieartykuowane dziwo wycenić na ponad 300 zł? BFCink wygrywa z tym 100 do 1...
Ale ciuchy to wydają sie fajne.
No właśnie, mi We girls wyglądają na wskrzeszenie
tego polskiego projektu, tylko bez tej ciekawej historycznej otoczki. Lalki złe nie są, ale też nie powalają... w przeciwieństwie do ceny!
Ogólnie jestem na tak jeśli chodzi o profil marki i podpory ideologiczne, zawsze to jakaś alternatywa do monsterek. Dobrze, żeby dziecko miało wybór.