Szklanooka masz rację. Nie pomyślałam nad prawami autorskimi. Jeżeli nie chce tego za "darmoche" to kupe kasy wyda na taką lalkę. Chyba, że na poważnie o tym myśli i zamówi u artystek. W sumie obejrzałabym taki film, nawet amatorski
-- 21 sty 2015, o 21:06 --
Czyli jednak ten Pan myśli na poważnie o wyprodukowaniu takiego filmu. Zobaczcie co mi odpisał odpisał.
Witam,
bardzo dziękuję za odpowiedź. Ja akurat szukam lalki typu Dollfie, w pełni artykułowanej (również ruchomej w tułowiu - pomiędzy żebrami a brzuchem) i 41-centymetrowej - o jakości i detalach produktów z wyższej półki, czyli produktów koreańskiego DollShe i konkurencji. I niestety problem polega na tym, że choć ciałko lalki może być standardowe, to twarz musiałaby być indywidualnie zaprojektowana pod kątem występującej w filmie dziewczyny, więc przemalowanie to tylko półśrodek. Tak więc ktoś musiałby zrobić lalce nową głowę, makijaż, nadać odpowiednią karnację i przygotować strój według indywidualnego projektu.
Była jedna artystka w Warszawie, która się tym zajmowała, ale zamknęła działalność w 2013 zanim pomysł na film się w ogóle zrodził. Natomiast firmy, które robią takie lalki mniej lub bardziej masowo nie chcą przyjąć zlecenia. Kontaktowałem się z Japończykami z VOLKSa i z Koreą - nie było pozytywnej odpowiedzi pomimo, że nie prosiłem o sponsoring. Mimo wszystko, gdyby przypadkiem weszła Pani w kontakt z kimś, kto zajmuje się praktycznie przygotowaniem lalek od zera, będę wdzięczny za informację.
Pozdrawiam serdecznie,
Jerzy