Dziękuję Wam za wszystkie miłe słowa

Hmm... Z Waszych wypowiedzi wynika, że Ghoulia ładniejsza... Cóż, trochę to smutne, bowiem... Ghoulii już nie ma

Okazało się, że włosy zrobiłam jej z jakiegoś straszliwie badziewnego materiału (były to jakieś frędzle to obszywania poduszek) i po kilku tygodniach splątały się tak, że niewiele można było z nimi zrobić. Makijaż też stał się jakby nieco starty, bowiem jeszcze nie posiadałam magicznego MSC i zabezpieczyłam tylko błyszczące oczy i usta. Chciałam zatem zmienić Ghoulię ostatni raz. Niestety podczas kolejnego rootowania pękła główka i to tak, że nic już nie dało się poradzić... Dzisiaj Ghoulia jest bezgłowym manekinem, na którym testuję ubranka szyte oczywiście według wykrojów astridnat

Tyle zbędnego gadania... Tymczasem spieszę, by pokazać Lagoonę...
Ach, zapomniałabym. Tak, Frankie ma czerwone oczy. Ale to nie jest jakaś krwista czerwień, tylko taka lekko zgaszona. Założenie było zresztą takie, że ma być pomalowana biało-czarno-czerwono

Róże jakoś tak same wyszły...