Jestem szczerze zdziwiona, że zapodałam tutaj moje zachwyty nad headmoldem Christie 1987, ale już moją własną, prywatną Kryśką się nie pochwaliłam. Hańba mi.
http://1.bp.blogspot.com/-YNef66ohQsQ/U ... C11333.JPG - Sparkle Beach Christie na obrzydliwej jakości zdjęciu mojej roboty. Muszę kiedyś zrobić lepsze, bo zasługuje na to. Na początku chciałam ją mieć tylko ze względu na sentyment do serii i wyjątkowość faktu, że w erze miłościwego panowania wyżej wymienionego headmoldu ta panna dostała twarz Shani, ale po bliższym poznaniu zakochałam się

Nie wiem, czy to te obłe rysy, czy cudne zielono-żółte ślepka, czy może też fakt, że (nie widać tego, ale wierzcie na słowo) czarne włosy ma poprzetykane masą czekoladowych pasemek?
Przejrzałam inne wersje Shani - z jej własnej serii i z baśkowej Sun Jewel, ale żadna mnie tak nie ujęła.