Śmieszne lalkowe sytuacje

Luźne rozmowy o lalkach
Awatar użytkownika
Violla Nask
Posty: 274
Rejestracja: 30 kwie 2012, 09:00
Kontakt:

Re: Śmieszne lalkowe sytuacje

Post autor: Violla Nask »

... będąc w weekend u rodziców zrobiłam sobie żart i posadziłam laleczki na "dziadkowym" krzewie, nie wyszło z tego nic ciekawego, ale zapomniałam je ściągnąć i tak sobie siedziały ...jak ojciec to zobaczył to oznajmił -" babcine krasnale jeszcze zniosę, ale zlot czarownic " :P
Obrazek


a zobaczywszy tę pannę stwierdził, że wygląda jak te wyglądające z krzaków przy drodze:P
Obrazek

oczywiscie też pewnie wszystkie ciotki myslały, że zwariowałam jak namiętnie fotografowałam lalki, więc udawałam, że fotografuję kota :D
Obrazek
ale on nie chciał współpracować
Obrazek
więc pozwoliłam mu na własną inicjatywę

Obrazek

dla cali girl skonczylo się niemal tragicznie

Obrazek"
ale na koniec zachował się jak przystalo na kota-gentelmenta i pocałował ją w rączkę ;)
Obrazek

qrde- chyba mało śmieszne ...ale ja miałam ubaw :)
moja lalkowa stronka http://lalkomania.blogspot.com/

zawsze mam dużo do pogadania - zwłaszcza jako mama:)
http://mamydopogadania.blogspot.com/
a tu moje niezdarne jak na razie próby biznesowe:)
http://www.mamaodrana.pl


Awatar użytkownika
privace
Posty: 2499
Rejestracja: 27 gru 2011, 12:23
Kontakt:

Re: Śmieszne lalkowe sytuacje

Post autor: privace »

Krzew lalkowy xD
A kociak wie, co dobre, wygląda na miłość od pierwszego wejrzenia ;)

Awatar użytkownika
elianka
Posty: 701
Rejestracja: 12 mar 2012, 16:38
Kontakt:

Re: Śmieszne lalkowe sytuacje

Post autor: elianka »

A jaki wtulony :D

A gdzie to takie krzaki rosną - może by tyle majątku na lalki nie szło, jakby się dało z drzew je zbierać?

W weekend jak się czołgałam po trawie robiąc zdjęcia lalkom, to mój tata czołgał się, ale ze śmiechu :D I robił zdjęcia mi, robiącej zdjęcia.
Nie jestem dziwna. Jestem po prostu z edycji limitowanej.

Mój lalkowy blog

Awatar użytkownika
Ania_DollSecondHand
Posty: 1398
Rejestracja: 14 sty 2012, 22:48
Kontakt:

Re: Śmieszne lalkowe sytuacje

Post autor: Ania_DollSecondHand »

Ja tu może mało śmiesznie napiszę, ale chciałam przytoczyć słowa pewnej pani. A było to w takim charytatywnym sklepiku, gdzie się oddaje rzeczy za darmo, a sprzedaje taniutko, żeby zarobić na jakieś działania społeczne. Mój facet dorwał tam jakąś Baśkę sprzed kilku lat. Podszedł z nią do sprzedającej, a ona na to z oburzeniem:

"Jak pan może takie lalki dziecku kupować???" :)

Awatar użytkownika
Ania_DollSecondHand
Posty: 1398
Rejestracja: 14 sty 2012, 22:48
Kontakt:

Re: Śmieszne lalkowe sytuacje

Post autor: Ania_DollSecondHand »

Drugi raz pod rząd się tu wypowiem, ale wprost nie mogę tej sytuacji tu nie opisać :D

Wczoraj wybrałam się z lubym na zakupy do Tesco. Podczas, gdy on przeglądał sobie klocki Lego, ja w następnej alejce szukałam czegoś ciekawego na półkach z lalkami. Obok mnie stał dość młody pan i trzymał w dłoniach dwa pudełka z lalkami. Patrząc na nie, zastanawiał się chyba, którą wziąć. Zupełnie znienacka spytał, patrząc na mnie i pokazując mi lalki:
- Którą?
Byłam troszkę zaskoczona, a że pan miał przyjazny wyraz twarzy, spojrzałam na laleczki, a były to... dwa obrzydliwe klony - chudzielec Natalia w za dużym ciuszku i jakaś podróbka Barbie Collectora z nieprzyjemnie pomarańczowym ciałkiem. Westchnęłam zakłopotana i odpowiedziałam możliwie jak najgrzeczniej:
- Wie pan... To są zwykłe chińskie lalki - podróbki, chyba lepiej byłoby wziąć jakąś Barbie...
Facet uśmiechnął się i odpowiedział:
- No, ja wiem, tylko, że wszystkie Barbie kosztują ponad 60 zł!
Co ja mu mogłam odpowiedzieć? Uśmiechnęłam się głupawo i mówię:
- Ale niech pan popatrzy na nią- wskazałam na Natalię- Ja ją kiedyś kupiłam i ona ma dość nieładne ciałko. Pan popatrzy na jej nogi...
- Ciałko, hehe - zaśmiał się gość - Ale ja kupuję tę lalkę dla narzeczonej!
I wiecie co pomyślałam? Że właśnie poznałam narzeczonego którejś z Was :D. Pytam więc:
- Pana narzeczona zbiera lalki?
On się uśmiechnał:
- Nie, nie - odpowiedział, a ja byłam troszkę zawiedziona, no bo wiecie - po nitce do kłębka ;)
A facet więc kontynuował:
- Jeszcze tego brakowało, żeby się zaraziła manią zbieractwa. Chcę jej zrobić kawał i powiedzieć: O, masz tu na dzień dziecka lalkę!
Uśmiechnęłam się troszkę zirytowana takimi słowami, ale widząc, że gość był jednak nieprzejednany, poradziłam mu tę podróbkę Barbie Collectora. Miała kolczyki, rootowane rzęsy i dość ładną suknię, ale koniec końców cieszę się, że nie trafiła ona do którejś z Was :-D.

Pomyślałam sobie potem, że to dziwny zbieg okoliczności, że akurat taka sytuacja przydarzyła się komuś, kto zbiera lalki. Ciekawa jestem, jakby zareagował ten pan, gdybym mu to powiedziała. Może by nie uwierzył :)

Awatar użytkownika
privace
Posty: 2499
Rejestracja: 27 gru 2011, 12:23
Kontakt:

Re: Śmieszne lalkowe sytuacje

Post autor: privace »

Ja myślę, że żaden "nasz" narzeczony by nie kupił paskudy- chyba, że miałaby w sobie "coś" ;)

Awatar użytkownika
Ania_DollSecondHand
Posty: 1398
Rejestracja: 14 sty 2012, 22:48
Kontakt:

Re: Śmieszne lalkowe sytuacje

Post autor: Ania_DollSecondHand »

Privace, szkoda, że nie mogę znaleźć tej lalki w Internecie, ale myślę, że ktoś z Was, kto regularnie odwiedza dział zabawek w Tesco, będzie wiedział, o którą chodzi... Zniosłabym ją jako klona, ale ta okropna podróba Barbie Collectora to już świństwo: identyczne pudło, czcionka, lalka niczym model muse z jedną rączką zgiętą i opartą na biodrze, wkładane kolczyki, rootowane rzęsy, ładna kasztanowa fryzura i elegancka bordo suknia z przyszytymi cekinami. Mold coś na modłę Mackie, tylko odrzucał mnie różowo - pomarańczowy odcień skóry i nogi, jak szczudła.

Pewnie faktycznie narzeczony zbieraczki lalek już miałby lekko wyrobiony gust, jeśli o nie chodzi, ale jeśli ten akurat by nie miał, odwodziłabym go długo od zamiaru kupienia tej panny... ;)

Awatar użytkownika
Grażyna
Posty: 1297
Rejestracja: 04 mar 2012, 20:38
Kontakt:

Re: Śmieszne lalkowe sytuacje

Post autor: Grażyna »

A ja ostatnio weszłam do Smyka, przy półkach z Monsterkami stoi facet, na oko trochę ponad trzydzieści lat i rozmawia entuzjastycznie przez komórkę "...no i ta Torelai...ta, która jest kotołakiem...ona jest BOSKA!...Jest jeszcze Frankie z zestawem do szycia, ładniutka...ale jeśli o mnie chodzi to sportowa Ghoulia jest prześliczna...no boska mówię ci..." i tak dalej w tym tonie. Z dalszej rozmowy wynikało, że oglądał lalki dla córki, a ja sobie pomyślałam jakiego ta dziewczynka na fajnego tatę :) Że jak np po kilkunastu latach zechce zbierać lalki na poważnie, to taki ojciec na pewno jej nie wyśmieje, tylko udzieli wsparcia :D
Obrazek

Awatar użytkownika
dollbby
Posty: 2001
Rejestracja: 27 gru 2011, 18:54
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Śmieszne lalkowe sytuacje

Post autor: dollbby »

hahah Ani niezła historia:D Grazynko też bym się zdziwił słysząc takie teksty :D:D

Awatar użytkownika
Grażyna
Posty: 1297
Rejestracja: 04 mar 2012, 20:38
Kontakt:

Re: Śmieszne lalkowe sytuacje

Post autor: Grażyna »

Byłam w pasmanterii i :
Ja - Czy dostanę takie długie i cienkie igły?
Sprzedawczyni - Długie i cieńkie? A! Potrzebuje pani igłę do Frywolitki?
Ja - Co? (nie mam pojęcia o czym babka mówi)
Sprzedawczyni - Do czego pani ta igła?
Ja - Do rerootu.
Sprzedawczyni - O.O
Ja - Musze wszyć lalce włosy...
Mina tej kobiety - bezcenna :rotfl: Obejrzałam ze trzy igły, ale każda była za gruba. Cały dzień się z tego do siebie śmieję :D
Obrazek

ajatoco

Re: Śmieszne lalkowe sytuacje

Post autor: ajatoco »

A ja znalazłam u siebie w pasmanterii takowe - lalkowe igły - po dosłownym przetłumaczeniu z niemieckiego, jest to komplet trzech igieł o różnej długości - 127mmx1,0mm, 89mmx1,0mm i 70mmx1,0mm :)
Producent to niemiecka firma Prym.


Aż sprawdziłam, co to jest ta frywolitka i przyznam, że wyobrażałam sobie coś bardziej frywolnego xD

Awatar użytkownika
Lue
Posty: 81
Rejestracja: 09 mar 2012, 01:47
Kontakt:

Re: Śmieszne lalkowe sytuacje

Post autor: Lue »

Mnie raz rozwaliła dziewczynka w Smyku, kiedy stałam i oglądałam Monsterki i inne Barbiochy. Mała dosłownie na cały sklep powiedziała:
"Maamoo czy ta duża pani nie jest za stara na laaalkii?"

Albo inna spryciula: stałam z kumplem w realu i oglądałam Fashionistki komentując mu je na głos. "O ta ma ładną buzię. A ta ma coś fabrycznie nie tak z grzywką. O boże, a ta jest po prostu boska!" Myślałam, że tam legnę, jak dziewczynka, która była przy nas cały czas na pytanie mamy, którą sobie wybiera powiedziała "Tą, bo ta jest po prostu boska!" xD
http://www.aligl.pinger.pl


"Jakiekolwiek byłoby źródło mojej głupoty, jeszcze się nie wyczerpało."

Awatar użytkownika
Jednorożec
Posty: 141
Rejestracja: 25 kwie 2012, 22:34
Kontakt:

Re: Śmieszne lalkowe sytuacje

Post autor: Jednorożec »

Lue pisze:Mnie raz rozwaliła dziewczynka w Smyku, kiedy stałam i oglądałam Monsterki i inne Barbiochy. Mała dosłownie na cały sklep powiedziała:
"Maamoo czy ta duża pani nie jest za stara na laaalkii?"

Albo inna spryciula: stałam z kumplem w realu i oglądałam Fashionistki komentując mu je na głos. "O ta ma ładną buzię. A ta ma coś fabrycznie nie tak z grzywką. O boże, a ta jest po prostu boska!" Myślałam, że tam legnę, jak dziewczynka, która była przy nas cały czas na pytanie mamy, którą sobie wybiera powiedziała "Tą, bo ta jest po prostu boska!" xD
xD
Ja kiedyś zacząłem rozmawiać ze sprzedającą w smyku o Barbie Basic i to ona rozpoczęła rozmowę :D Ogólnie tamta kobieta jest spoko bo widać że uśmiecha się szczerze a nie sztucznie bo płacą , rozmawia z szacunkiem a nie tylko coś burczy pod nosem
Szkoda że każdy sprzedający nie jest taki :/

Awatar użytkownika
elianka
Posty: 701
Rejestracja: 12 mar 2012, 16:38
Kontakt:

Re: Śmieszne lalkowe sytuacje

Post autor: elianka »

Grażyna pisze:Byłam w pasmanterii i :
Ja - Czy dostanę takie długie i cienkie igły?
Sprzedawczyni - Długie i cieńkie? A! Potrzebuje pani igłę do Frywolitki?
Ja - Co? (nie mam pojęcia o czym babka mówi)
Sprzedawczyni - Do czego pani ta igła?
Ja - Do rerootu.
Sprzedawczyni - O.O
Ja - Musze wszyć lalce włosy...
Mina tej kobiety - bezcenna :rotfl: Obejrzałam ze trzy igły, ale każda była za gruba. Cały dzień się z tego do siebie śmieję :D

Najcieńsze i najdłuższe są igły do koralików, ale one chyba będą zbyt cienkie :) Igły frywolitkowe wale aż takie cienkie nie są :D

Żeby nie robić off topu - Wy obie do siebie niemal po chińsku mówiłyście :D hihihi

Lue- boska lalka mnie zabiła!
Nie jestem dziwna. Jestem po prostu z edycji limitowanej.

Mój lalkowy blog

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość